Kolumbia. Skandal na rozprawie. Sędzia w majtkach i z papierosem

Świat
Kolumbia. Skandal na rozprawie. Sędzia w majtkach i z papierosem
Instagram/vivianpolaniaf/Twitter/jhonjacome
Opublikowane w internecie wideo z kolumbijską sędzią Vivian Polania wywołało skandal

Kolumbijska sędzia została zawieszona po tym, jak przyłapano ją leżącą na łóżku w bieliźnie i z papierosem w ręku podczas rozprawy prowadzonej na platformie Zoom. Kobieta, którą na Instagramie śledzi niemal 100 tysięcy obserwujących, już wcześniej dostawała ostrzeżenia dotyczące jej "odważnych" zdjęć zamieszczanych w sieci.

Krążące w mediach społecznościowych wideo ma przedstawiać 34-letnią sędzię Vivian Polania z Kolumbii podczas wirtualnej sądowej debaty. Mimo wcześniejszych upomnień ze strony przełożonych na jej publiczne zdjęcia w samej bieliźnie, które nadszarpują wizerunek organu wymiaru sprawiedliwości, ta odpowiadała, że jest kobietą "bez stanika o otwartym umyśle".

 

Teraz jednak najprawdopodobniej nie była świadoma, że obraz z kamerki jest transmitowany na zewnątrz i podczas rozprawy każdy z jej uczestników mógł zobaczyć półnagą Kolumbijkę palącą papierosy w swoim łóżku.

 

ZOBACZ: Meksyk. Nie żyje 23-letnia influencerka. Przeszła zabieg eliminujący nadmierną potliwość

 

Posiedzenie, jak informuje "The Independent", dotyczyło rozstrzygnięcia, czy mężczyzna zatrzymany w związku z atakiem terrorystycznym z wykorzystaniem samochodu-pułapki powinien zostać zwolniony za kaucją.

 

Gdy nagranie z rozprawy przedostało się do sieci, kobieta została zawieszona na trzy miesiące. Sądowa Komisja Dyscyplinarna w Norte de Santander orzekła we wtorek, że sędzia Polania naruszyła wiele przepisów administracyjnych - podał hiszpańskojęzyczny serwis informacyjny Infobae.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Vivianpolaniaf (@vivianpolaniaf)

 

Zgodnie z orzeczeniem komisji zawierającym aż 16 stron, 34-letnia sędzia uczestniczyła w rozprawie prawie godzinę z wyłączoną kamerką. Gdy ją uruchomiła, oczom wszystkich stron biorących udział w spotkaniu online ukazała się skąpo ubrana kobieta leżąca na łóżku w "żałosnym" stanie, z "rozczochranymi włosami i zaspanymi oczami".

 

Usłyszano też jej bełkotliwą mowę, gdy próbowała zabrać na chwilę głos. Kiedy adwokat obecny na rozprawie zwrócił uwagę, że jej kamera jest włączona i transmituje obraz, Polania szybko ją wyłączyła.

 

 

Komisja zdecydowała o skierowaniu kobiety na bezpłatny urlop do lutego po stwierdzeniu, że nie jest zdolna do wykonywania swoich obowiązków. Argumentowano to brakiem szacunku do stron biorących udział w posiedzeniu sądu i nie przestrzeganiem sędziowskich norm dotyczących ubioru.

 

"Taka sytuacja nie jest zgodna z troską, szacunkiem i rozwagą, z jaką sędzia republiki musi wymierzać sprawiedliwość, co oznacza wyraźny brak szacunku ze strony urzędnika" - czytamy w orzeczeniu cytowanym na stronach New York Post.

Naga afera w kolumbijskim sądzie. 34-latka się tłumaczy

Polania, która oficjalnie przedstawia się jako Heidy Vivian Polania Franco, przerwała milczenie po ujawnieniu skandalu wywołanego nagraniem. Zaprzeczała, że była półnaga, a leżącą pozycję tłumaczyła atakiem lęku i niskim ciśnieniem.

 

ZOBACZ: Brazylia. Tiktokerka znaleziona martwa w samochodzie. Prawdopodobnie spadła z klifu

 

W rozmowie z Blu Radio kobieta powiedziała, że tego dnia była bardzo przepracowana, co spowodowało jej problemy ze zdrowiem psychicznym. Twierdziła też, że od dawna była zastraszana przez innych sędziów w Cúcuta (gdzie pracuje) i grożono jej postępowaniem dyscyplinarnym ze względu na sposób, w jaki się ubiera.

 

W wywiadzie dla kolumbijskiego magazynu "Semana", sędzia wspominała, że kiedy po raz pierwszy przyjechała do Cúcuty, nie mogła znieść noszenia spodni z powodu palącego upału, zdecydowała się więc na szorty i T-shirty. Zauważyła natomiast, że niektórym ludziom to przeszkadzało, nie czując się przy niej komfortowo.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Vivianpolaniaf (@vivianpolaniaf)

 

W tym samym czasie odkryła CrossFit, a uprawianie fitnessu zmieniło kształt jej ciała, więc Polania przerzuciła się na "długie i eleganckie" sukienki do pracy w Pałacu Sprawiedliwości. Jednak nowe kreacje również krytykowano za to, że były "zbyt seksowne", i namawiano ją, by zakryła się sędziowską togą.

 

"Zmęczyło mnie zadowalanie ludzi kosztem mojego spokoju ducha" - wyznała buntownicza prawniczka. Nieugięta kontrowersjami wokół ostatniego nagrania, Polania zadeklarowała, że nie zmieni swojej osobowości dla innych.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Vivianpolaniaf (@vivianpolaniaf)

map/wka/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie