Wybuch w Przewodowie. Kontrowersyjny pomysł syna Donalda Trumpa

Świat
Wybuch w Przewodowie. Kontrowersyjny pomysł syna Donalda Trumpa
Flickr/Gage Skidmore

Według polskich i amerykańskich służb wybuch w Przewodowie, w wyniku którego zginęły dwie osoby, prawdopodobnie spowodowała rakieta ukraińskiej obrony powietrznej. Na doniesienia w tej sprawie zareagował syn byłego prezydenta USA Donald Trump Jr., który w reakcji na ten incydent zaproponował wstrzymanie pomocy finansowej Ukrainie.

We wtorek po godz. 15 na terenie leżącej niedaleko od granicy z Ukrainą wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim (woj. lubelskie) spadł pocisk. W wyniku eksplozji zginęły dwie osoby.

 

Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami polskich i amerykańskich służb na nasze terytorium spadła ukraińska rakieta wystrzelona w stronę rosyjskiego pocisku.

 

ZOBACZ: Rakieta w Przewodowie. Biały Dom i Pentagon wydały komunikat

 

Potwierdził do prezydent Andrzej Duda, który w środę powiedział, że "nie mamy w tej chwili żadnych dowodów, iż rakieta została wystrzelona przez stronę rosyjską". - Natomiast jest wysokie prawdopodobieństwo, że służyła ukraińskiej obronie przeciwrakietowej, czyli została użyta przez ukraińskie siły obronne - stwierdził.

"Nie wiemy na 100 procent"

Innego zdania był Kijów. Według ukraińskich władz nie był to ukraiński pocisk. Prezydent Ukrainy w swoich wystąpieniach podkreślał, że była to rosyjska rakieta.

 

W czwartek Wołodymyr Zełenski wypowiedział się jednak w innym tonie i stwierdził, że "nie wiadomo na 100 proc. kto wystrzelił rakietę".

 

ZOBACZ: Przewodów. Wołodymyr Zełenski zmienia zdanie ws. pochodzenia rakiety. "Nie wiemy na 100 procent"

 

- Nie wiemy na 100 procent, myślę, że na świecie też nie wiedzą na 100 procent. Ale jestem pewien, że była rosyjska rakieta i że użyliśmy pocisków obrony przeciwlotniczej. Musimy być sprawiedliwi i uczciwi, do czasu zakończenia śledztwa nie możemy powiedzieć, jakiego typu była rakieta, której fragmenty spadły na terytorium Polski - powiedział.

Riposta Cezarego Tomczyka

Na doniesienia o ukraińskiej rakiecie, która spadła na terytorium Polski zareagował syn byłego prezydenta USA Donalda Trumpa - Donald Trump Jr.

 

"Skoro to ukraińska rakieta uderzyła w naszego sojusznika z NATO, Polskę, czy możemy przynajmniej przestać wydawać miliardy na ich uzbrojenie?" - zapytał w mediach społecznościowych.

 

 

Na jego wpis odpowiedzieli politycy Platformy Obywatelskiej. "Jr. powinno oznaczać młodszy, a nie głupszy?" - zapytał Cezary Tomczyk.

 

 

"Nie. Nie bądź marionetką Putina panie Trump" - stwierdził z kolei Michał Szczerba.

 

dk/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie