Planeta jak pianka marshmallow. "Pływałaby na powierzchni wody"

Technologie
Planeta jak pianka marshmallow. "Pływałaby na powierzchni wody"
NASAExoplanets/NOIRLab/NSF/AURA/J. sa Silva/Spaceengine/M. Zaman
Planeta ma tak niewielki ciężar właściwy, że zanurzona w wodzie unosiłaby się na powierzchni.

Nowo odkryta egzoplaneta jest odległa od Ziemi o około 580 lat świetlnych i znajduje się w gwiazdozbiorze Woźnicy. Ciało niebieskie jest nieco większe od Jowisza i nie przypomina bliźniaczki Ziemi, której naukowcy intensywnie poszukują. Odkrycie jest jednak niezwykle z innego powodu. Planeta krążąca wokół chłodnego czerwonego karła przypomina swoją gęstością gigantyczną piankę marshmallow.

Naukowcy dzięki teleskopowi Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Kitt Peak w Arizonie (USA) zlokalizowali nową egzoplanetę.

Pianka marshmallow wielkości Jowisza

Nowo odkryte ciało niebieskie to gazowy olbrzym, którego gęstość przypomina piankę marshmallow. Materia, z której jest ukształtowana jest tak lekka, że gdyby umieścić ja w wannie z wodą odpowiedniej wielkości, unosiłaby się na powierzchni.

 

Planeta krąży na orbicie chłodnego czerwonego karła, gwiazdy położonej około 580 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Woźnicy. Podobne gwiazdy stanowią około 70 proc. gwiazd w naszej galaktyce Drogi Mlecznej.

 

ZOBACZ: USA. Buzz Aldrin sprzedał "księżycową kurtkę". Kosztowała miliony

 

Nowa planeta otrzymała nazwę TOI-3757 b. Zdaniem naukowców jest najbardziej "puszystym" gazowym olbrzymem, jaki kiedykolwiek odkryto wokół tego typu gwiazdy - podał amerykański rządowy astronomiczny instytut badawczy NOIRLab (National Optical-Infrared Astronomy Research Laboratory).

 

Masa planety została obliczona na około 0,27 grama na centymetr sześcienny. To jedna czwarta gęstości Jowisza i połowa gęstości Saturna. Jest zbliżona właściwościami do pianki marshmallow. To jednocześnie obiekt o najmniejszej gęstości, jaki kiedykolwiek wykryto w pobliżu czerwonego karła.

 

W poszukiwaniu planety podobnej do Ziemi

Do tej pory astrofizycy uważali, że powstanie tak ogromnych planet w pobliżu czerwonych karłów jest rzadkie. Obecnie liczą, że uda się ich odkryć więcej.

 

Odkrycia są możliwe dzięki coraz lepszej aparaturze badawczej. Gdy planeta TOI-3757 b przelatywała przed gwiazdą, wokół której krąży, naukowcy ustalili jej średnicę. Szacują ja na około 150 tys. kilometrów. Jest ona zatem nieco większa od Jowisza.

 

Astronomowie, którzy dokonali odkrycia używali 3,5-metrowego teleskopu.

 

ZOBACZ: Łazik NASA zmienił Marsa w drugą Ziemię. Ludzie mogą tam oddychać tlenem

 

Ciało niebieskie okrąża swoją gwiazdę w 3,5 ziemskiej doby. Merkuremu, który jest najbliżej Słońca w Układzie Słonecznym zajmuje to 88 dni.

 

- Nowe odkrycia takich planet mogłyby przyczynić się do poznania mechanizmu ich powstawania - mówi Shubham Kanodia, badacz z Carnegie Institution for Science’s Earth and Planets Laboratory, który jest pierwszym autorem artykułu w "The Astronomical Journal".

 

- Przyszłe obserwacje atmosfery tej planety przy pomocy nowego Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba mogą rzucić światło na jej "piankową" naturę - ma nadzieję Jessica Libby-Roberts, doktorantka z Pennsylvania State University i współautorka publikacji.

 

Niedawno astronomowie sugerowali, że podobne do Ziemi egzoplanety okrążające czerwone karły mogą być znacznie częstsze niż zakładano wcześniej. Mają oni nadzieję, że jeszcze w tej dekadzie ludzkość odkryje poza Układem Słonecznym planetę, która ma oceany, plaże i kontynenty.

hlk/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie