Dzień Nauczyciela. "Ciężko nam świętować"

Polska
Dzień Nauczyciela. "Ciężko nam świętować"
Pixabay/Ilustracyjne
Dzień Edukacji Narodowej obchodzony jest 14 października

Nie jest łatwo. Olbrzymie straty w nauczaniu po pandemii, próby ich wyrównania i brak wsparcia w tym zakresie, a także niskie wynagrodzenia. Ciężko jest świętować - stwierdził dr Maciej Jakubowski, prezes Evidence Institute, komentując zbliżający się Dzień Nauczyciela. Na antenie Polsat News wyjaśnił też dlaczego uważa, że Polska jest "cudem edukacyjnym".

14 października jest Dzień Edukacji Narodowej, nazywany inaczej Dniem Nauczyciela. Czy nauczyciele mają co świętować? - Wynagrodzenia nauczycieli nie wyglądają najlepiej, w ostatnich latach spadają w porównaniu do tych, którzy mają podobne wykształcenie w Polsce. Ciężko jest świętować - ocenił dr Maciej Jakubowski, prezes Evidence Institute.

"20-procentowe podwyżki dla nauczycieli to minimum"

- Jeszcze w latach 2010-2012 nauczyciele w porównaniu do osób o podobnym wykształceniu w innym zawodzie zarabiali 500, 700 złotych mniej. Teraz ta luka wynosi blisko tysiąc kilkaset złotych mniej - dodał.


Podkreślił, że ze względu na galopującą inflację podwyżki, które są teraz proponowane spowodują, że "realne płace nauczycieli spadną o jakieś 5, 6 proc.". - Ta luka znowu się powiększy, bo generalnie w gospodarce te pensje rosną - podkreślił.

 

- Związki zawodowe proponują podwyżki 20-procentowe i to się może wydawać bardzo dużo, ale z naszych wyliczeń wynika, że to jest minimum. Taka podwyżka gwarantowałaby, że nasze pensje nie będą spadać - dodał. 

"System nie jest przejrzysty"

Pytany, dlaczego dane ministerstwa dotyczące pensji nauczycieli i faktyczne wynagrodzenia pojedynczych pracowników oświaty tak się różnią, Jakubowski odpowiedział, że "system jest niesamowicie skomplikowany". - To system, w którym średnie są na poziomie samorządów i to są te dane pokazywane przez ministerstwo łącznie ze wszystkimi dodatkami. To w ogóle nie znaczy, że pojedynczy nauczyciel nawet na danym stopniu awansu i z długim stażem będzie tyle zarabiał - wyjaśniał.

 

WIDEO: Dzień Edukacji Narodowej. Nauczyciele: Ciężka nam świętować

 

- Jeżeli nauczyciele w danym samorządzie pracują więcej, mają dodatkowe godziny, to zarabiają więcej, ale to wszystko musi się wyrównać do średniej, dlatego inni nauczyciele dostają mniej. Plus jeszcze te wszystkie dodatki, których się nie dostaje co miesiąc sprawiają, że ten system nie jest przejrzysty i można tymi liczbami manipulować - tłumaczył dalej i podsumował, że w praktyce wielu nauczycieli nie osiąga pensji prezentowanych przez MEiN. 

"Brak poczucia wpływu na cokolwiek"

Choć dr Maciej Jakubowski podkreślił, że niskie wynagrodzenia są teraz najbardziej palącym tematem i największą przeszkodą, nie brakuje też innych problemów. 

 

ZOBACZ: Wiceprezes ZNP: Nauczyciele chcą rozmawiać. Premier ma jeszcze czas na decyzje w sprawie spotkania

 

- Brak poczucia, że nauczyciele mają wpływ na cokolwiek to kolejna kwestia. Zmiany wprowadzone w 2016 popsuły system, który całkiem sprawnie działał. Widzimy to też w wynikach uczniów - mówił. 

"Walka o przetrwanie" szkół

Jego zdaniem Polska jest "cudem edukacyjnym". - Wyniki naszych uczniów na tle innych krajów są bardzo dobre. Należymy do ścisłej czołówki. Ten cud niestety trudno jest utrzymać nie płacąc na edukację - zaznaczył. 

 

- My wydajemy na edukację za mało. I nie da się takiego poziomu utrzymać, jeśli te wydatki w najbliższym czasie nie wzrosną. Jeżeli popatrzymy na duże miasta, to zobaczymy naprawdę wysoki poziom odchodzenia nauczycieli - zwrócił uwagę.

 

- Szkoły starają się skompletować nauczycieli, żeby jakoś działać, ale to jest w tym momencie walka o przetrwanie. Efekty negatywne już widzimy. Myślę, że to będzie niedługo widoczne w całej Polsce.

nb/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie