Prezes PiS ukarany za szydzenie z osób transpłciowych

Polska
Prezes PiS ukarany za szydzenie z osób transpłciowych
PAP/Maciej Kulczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej ukarała naganą Jarosława Kaczyńskiego - poinformowała jej przewodnicząca Monika Falej z Lewicy. Kara dotyczy wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który podczas jednego ze swoich spotkań szydził z osób transpłciowych.

"Prezes Kaczyński został ukarany przez Komisję Etyki Poselskiej najwyższą z możliwych kar jakie może poseł otrzymać - NAGANĄ! Czas pokaże, czy zostanie wygumkowana z akt posła przez marszałek Elżbietę Witek" - napisała na Twitterze posłanka Nowej Lewicy.

 

Prezes PiS o osobach transpłciowych: Ja bym to badał

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z mieszkańcami w czasie swojego objazdu po Polsce wielokrotnie poruszał tematy dotyczące osób LGBTQ+. Komisja Etyki zajęła się konkretnym przypadkiem z 25 czerwca 2022 roku. Chodzi o wizytę prezesa PiS we Włocławku, podczas której padły słowa na temat ludzi o "lewicowych poglądach".

 

- Oczywiście ktoś się może z nami nie zgadzać, ma lewicowe poglądy. Uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że teraz, do tej pory, do godziny – jest w tej chwili koło wpół do szóstej – byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą. Bo przecież lewica uważa, że tak powinno być i należy tego przestrzegać - stwierdził Kaczyński, po czym krótko się zaśmiał.

 

ZOBACZ: Kaczyński: Działania obecnej opozycji służyły interesom Rosji i Niemiec

 

- Mój szef w pracy, czy nawet moja koleżanka, mój kolega w pracy powinni się do mnie zwracać już tym razem w formie żeńskiej - mówił dalej. - Można mieć takie poglądy. Dziwne co prawda, ja bym to badał - dodał w stronę rozbawionego tłumu wyborców, który nagrodził gościa brawami.

Prezes PiS szydzi z osób LGBTQ+

- Jest mniej więcej jeden promil ludzi, którzy mają pewne zachwiania pod tym względem, zachwiania tożsamości. I trzeba im pomóc, nie należy ich prześladować, żaden cud nie zmieni kobiety w mężczyznę i na odwrót. To jest po prostu niewykonalne, bo to jest już po prostu w chromosomach - przekonywał zebranych na spotkaniu w Gnieźnie Kaczyński.

 

24 lipca prezes partii rządzącej odpowiadał na pytania publiczności. Jedno z nich dotyczyło osób transpłciowych. - Jeżeli ktoś autentycznie, ale nie na zasadzie mody, nie na zasadzie wmówienia, ma tego rodzaju odczucia i to mu utrudnia życia, to powtarzam, trzeba mu pomóc. Można przeprowadzić operacje, które i tak robią fikcję. Nikt z nas nic przeciwko temu nie ma - twierdził.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński o wyrzucaniu Polaków z niemieckich pociągów. Zareagowały Deutsche Bahn

 

Podkreślił jednak, że jest przeciwny "szerzeniu tego typu mody", szczególnie wśród dzieci, aby "wprowadzać je w nieszczęście". - W Anglii jest teraz akcja, która pokazuje, ile nieszczęść w ten sposób zrobiono, ile dzieci potwornie skrzywdzono - dodał Jarosław Kaczyński.

 

Prezes PiS po wakacyjnej przerwie, 3 września, na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Sącza wyjawił swój pogląd na temat osób niebinarnych: - Nawet osoby o odmiennych orientacjach są niedostatecznie postępowe, bo postępowi są tak naprawdę tylko ci, którzy uważają, że każdy z siedzących tutaj każdego dnia może nawet kilkukrotnie uznać się albo za kobietę, albo za mężczyznę, albo za przedstawiciela jednej z pięćdziesięciu innych płci - ironizował.

Monika Falej o słowach Kaczyńskiego: To hańba

Jak poinformowała Interię szefowa Komisji Etyki Poselskiej, za ukaraniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości było troje posłów, a jeden - Jacek Świat z PiS - był "przeciw".

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński ukarany przez komisję etyki

 

- To hańba, by prezes partii rządzącej zachowywał się skandalicznie i szydził z Polek i Polaków - powiedziała Monika Falej w rozmowie z Interią. - Prezes Kaczyński chce mieć monopol na prawdę i rację. Apeluję do pana Kaczyńskiego, by jednak częściej milczał, bo w jego wypowiedziach coraz  mniej i prawdy i racji. A zanim zamilknie, niech przeprosi, tak po ludzku. Nie ma zgody na sianie nienawiści i kłamliwe obrażanie kogokolwiek. Nikt nie ma do tego prawa, nawet poza trybem - uważa posłanka.

 

Głosowanie w sprawie prezesa PiS przeprowadzono mimo absencji Jarosława Kaczyńskiego na posiedzeniu. Główny zainteresowany nie przedstawił też komisji usprawiedliwienia swojej nieobecności. Ostateczna decyzja nad przyznaniem lub odrzuceniem nagany należy do Prezydium Sejmu.

map/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie