Wojna w Ukrainie. Skazany za kanibalizm Igor Komarow walczy w Grupie Wagnera

Świat
Wojna w Ukrainie. Skazany za kanibalizm Igor Komarow walczy w Grupie Wagnera
Twitter/@vbhljvendjtve1
Igor Komarow

Skazany w Rosji za kanibalizm Igor Komarow został zwerbowany przez najemników z Grupy Wagnera walczących po stronie Rosji w Ukrainie. O 23-latku zrobiło się głośno, gdy polował na ludzi w parkach miejskich w Sankt Petersburgu.

Organizacja "Russia Behind Bars" przekazała, że według jej informacji, szeregach Grupy Wagnera jest jeden najemnik z "kanibalizmem odnotowanym w kartotece". Według antyputinowskiego mediów, to Igor Komarov.

Młody kanibal 

Komarow został aresztowany w Sankt Petersburgu po tym, jak pozbawione głowy ciało z licznymi ranami kłutymi odkryto w jego samochodzie. 23-latek wówczas, tłumaczył potem, że, "chciał tylko spróbować". 

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Trwają pseudoreferenda akcesyjne na terenach kontrolowanych przez Rosję

 

23-latek wpadł przez przypadek. Policja zajrzała do jego samochodu, bo spowodował nim kolizję.

 

Później Komarow zachowywał się nieobliczalnie na sali sądowej. Gdy zdejmowano mu kajdanki, groził policjantowi, że zagryzie go, a zapytany "czy byłby w stanie ponownie zjeść człowieka", odparł: A masz trochę?

 

 

"Polowania" w parkach 

Komarow polował na ofiary w parkach miejskich w Sankt Petersburgu. Przyznał się do zabicia 38-latka i 50-latka, a motywem miał być kanibalizm. 

 

Więźniom, w tym mordercom i przestępcom seksualnym, zaoferowano ułaskawienie, zamian za udział w wojnie w Ukrainie, jeśli przetrwają sześć miesięcy na froncie. Do Grupy Wagnera trafili recydywiści i najgorsi przestępcy. 

 

Kilka dni temu w mediach pojawiło się nagranie, na którym widać, jak szef wagnerowców Jewgienij Prigożyn osobiście werbuje więźniów w rosyjskiej kolonii karnej.

 

Prigożyn, nazywany też "kucharzem Władimira Putina", wygłosił przemówienie do więźniów podając trzy grzechy, których nie można popełniać w "strefie walk": to dezercja, zażywanie narkotyków i alkoholu oraz grabież, w tym "kontakty seksualne z lokalnymi mieszkańcami".

 

 

"Minimalny wiek, od którego przyjmujemy to 22 lata. Jeśli młodszy - kartka papieru od najbliższych krewnych, którym to nie przeszkadza. Maksymalny wiek to warunkowo 50 lat. Ale jeśli jest silny, to na miejscu robimy testy sprawnościowe i podejmujemy decyzję" - tłumaczył.


Dołączenie do grupy Wagnera i przeżycie wojny gwarantuje ułaskawienie po pół roku służby. Chętni mogą zostać i walczyć dłużej. Ale osoby, które zrezygnują z walki w trakcie "służby", zostaną stracone za dezercję.

 

laf/ml/The Sun
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie