Przejścia sugerowane na drogach od środy. Czym są i jak się po nich poruszać?

Polska
Przejścia sugerowane na drogach od środy. Czym są i jak się po nich poruszać?
Polsat News

Kolejne zmiany w drogowych przepisach. Po niedawnym podwyższeniu mandatów i wysokości punktów karnych pojawiły się sugerowane przejścia dla pieszych. - To miejsce, gdzie pieszy może przejść przez ulicę, bo pozwala na to infrastruktura - objaśniał w Polsat News mł. asp. Mariusz Bazylak ze stołecznej policji. Od zwykłych "zebr" odróżnia je fakt, że pierwszeństwo ma kierowca, a nie przechodzień.

Pierwsza fala zmian drogowych przepisów weszła w życie w sobotę. Wówczas wzrosły stawki mandatów m.in. za recydywę przy przekraczaniu prędkości.

 

ZOBACZ: Nowy taryfikator mandatów. Rzecznik KGP Mariusz Ciarka: To ukróci cwaniactwo

 

Ponadto od 17 września łatwiej "nazbierać" punkty karne, bo drogówka przyzna ich do 15 za jedno wykroczenie. Tymczasem do utraty prawa jazdy "wystarczą" 24 punkty, a ich pula kasuje się dopiero po dwóch latach.

Na przejściu sugerowanym przechodzień nie ma pierwszeństwa

Kolejna nowość zaczęła obowiązywać od środy. Na drogach pojawiły się przejścia sugerowane. Co to takiego? - Są powierzchnią jezdni, która dopuszcza, by pieszy przeszedł przez ulicę w tym miejscu. Infrastruktura na to pozwala i "sugeruje", że będzie to dobre miejsce - wyjaśnił w Polsat News mł. asp. Mariusz Bazylak z Wydziału Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

 

Jak uściślił, w przeciwieństwie do tradycyjnych "zebr", na przejściach sugerowanych pieszy nie ma pierwszeństwa przed zbliżającymi się pojazdami. - Musi zachować szczególną ostrożność, ustąpić pojazdom, a na drugą stronę jezdni przejść dopiero, gdy będzie taka możliwość - dodał policjant.

 

Zauważył, że funkcjonariusze - karząc kierowców za wykroczenia - skupiają się na wykroczeniach, w wyniku których poszkodowanymi mogą stać się piesi.

 

ZOBACZ: Trafił do strażaków w całej Polsce. Jodek potasu, przed czym chroni?

 

- Szoferzy muszą być ostrożni, zbliżając się do (zwykłego) przejścia. Główne przypadki zagrożenia bezpieczeństwa pieszego to wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem lub na nim, a także omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa na pasach - wyliczył mł. asp. Mariusz Bazylak.

Kierowcy zwalniają przed pasami, ale niektórzy nadal jeżdżą z telefonem

W ocenie mundurowych po wejściu w życie surowszych przepisów drogowych kierowcy, zbliżając się do przejść, nieco zwalniają. - Chyba mają z tyłu głowy, że punkty karne oraz mandaty mogą spowodować, że za chwilę mogą nie mieć prawa jazdy - uznał rozmówca Polsat News.

 

Podkreślił, że uprawnienia do kierowania można teraz stracić za dwa wykroczenia. - Te popełniane w stosunku do pieszych mają "wartość" 15 punktów karnych. Taki czyn plus przykładowo przejechanie na czerwonym świetle daje już 30 punktów - zauważył.

 

Jak stwierdził, nadal zdarza się, że szoferzy kierują, mając jednocześnie telefon przy uchu, jednak coraz rzadziej. Tak postępującym osobom przyznaje się 12 punktów karnych i 500-złotowy mandat.

 

- Teraz kierowcy w nowych autach mają urządzenia, dzięki którym mogą podłączyć się do rozmowy. Nikt lepiej niż my sami nie zadbamy o bezpieczeństwo - podsumował Mariusz Bazylak.

wka/ sgo/ Polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie