Czy w Polsce zabraknie piwa? Marek Jakubiak wyjaśnia

Polska
Czy w Polsce zabraknie piwa? Marek Jakubiak wyjaśnia
Polsat News
Pixabay

Eksperci z branży browarniczej biją na alarm. W Polsce może wkrótce zabraknąć dwutlenku węgla, który jest niezbędny do produkcji piwa. Sytuację skomentował w Polsat News związany przez lata z tą branżą były poseł Marek Jakubiak. - Ja nie wiem skąd się ta afera w ogóle wzięła. To jest jakieś bredzenie - stwierdził.

W związku ze wstrzymaniem przez Anwil i Grupę Azoty dostaw dwutlenku węgla, niezbędnego do warzenia piwa, Carlsberg Polska wstrzymuje produkcję tego trunku - poinformował portal Poradnik Handlowca. Przedstawiciele firmy nie ukrywają, liczą na natychmiastową reakcję ze strony rządu w tej sprawie. 

 

Według ekspertów kłopoty lada dzień mogą dosięgnąć całą branżę, co spowoduje, że w Polsce zacznie brakować piwa. Doniesienia skomentował w programie "Punkt widzenia" w Polsat News przedsiębiorca branży browarniczej, były poseł Marek Jakubiak. 

"Małe browary nie będą mieć problemu"

Na początku wyjaśnił, że dwutlenek węgla nie jest używany do ważenia piwa, które ma miejsce w małych, regionalnych browarach, tylko do jego produkcji, która odbywa się w dużych koncernach.

 

- W procesie powstawania piwa dwutlenek węgla wytwarza się w piwie, nasycenie piwa powinno być naturalne pod warunkiem, że się je warzy a nie produkuje - powiedział.

 

ZOBACZ: Wzrost cen w sklepach. Zakupy droższe o 18 proc. niż rok temu

 

- Dwutlenek węgla jest jednym z elementów wytwarzanych podczas procesu fermentacji - dodał.

 

- W dużych koncernach ma widocznie miejsce saturowanie piwa, skoro potrzebują tyle sztucznego dwutlenku węgla. W małych browarach jest to zbędne - dodał.

 

- Wiele browarów, szczególnie dużych, odzyskuje ten dwutlenek węgla, często zamieniając go na suchy lód, bo to też jest produkt piwny z XIX wieku - stwierdził.

 

WIDEO: Marek Jakubiak w programie "Punkt widzenia"

 

"Nie sądzę, że nagle zabraknie piwa"

- Dziwie się, że miesza się w to również rząd. Ja myślę, że są poważniejsze sprawy, którymi rząd powinien się zająć - ocenił.

 

- Nie sądzę, że nagle zabraknie piwa. Nie rozumiem skąd bierze się ta panika. Natomiast problem może się pojawić w przypadku wód gazowanych i różnego rodzaju napojów, które są gazowane poprzez dodawanie dwutlenku węgla. I tutaj mogą być gigantyczne problemy. Natomiast jeśli chodzi o piwo, to nasycenie piwa dwutlenkiem węgla powinno przebiegać w procesie fermentacji - powiedział.

 

ZOBACZ: Łódzkie: Włamał się do sklepu po sześć piw. Grozi mu do 10 lat więzienia

 

- Trzeba wiedzieć co się pije. Dwutlenek węgla, który jest w piwie wytwarzanym w małych browarach, jest naturalny - stwierdził.

 

Podkreślił jednocześnie, że "piwo jako pierwszy produkt na świecie miał dwutlenek węgla w swoim składzie". - To jest konserwant piwa, tak jak i alkohol - powiedział.

 

Ja nie wiem skąd się ta afera w ogóle wzięła. Być może chodzi o to, żeby sprawić wrażenie, że teraz się wszystko wali, nawet piwa nie będzie. Ale to jest jakieś bredzenie - podsumował.

dk/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie