Wzrost cen w sklepach. Zakupy droższe o 18 proc. niż rok temu

Biznes
Wzrost cen w sklepach. Zakupy droższe o 18 proc. niż rok temu
Pixabay/ElasticComputeFarm
Wśród drożejących produktów są także owoce

W czerwcu w sklepach było drożej średnio o blisko 18 proc. w porównaniu do sytuacji rok temu - wynika z najnowszego "Indeksu cen w sklepach detalicznych". Zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów, a najbardziej produkty tłuszczowe, w tym masło i olej. Według GUS, inflacja liczona w stosunku do wszystkich towarów i usług w czerwcu wyniosła 15,6 proc.

Jak wynika z cyklicznej ogólnopolskiej analizy cen detalicznych autorstwa UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych, w czerwcu 2022 roku w sklepach było drożej o 18 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r.

 

Zdrożały wszystkie z 12 analizowanych kategorii produktów, w tym owoce. W opracowaniu przypomniano, że w maju br. ceny były wyższe o blisko 17 proc. rok do roku, w kwietniu notowano wzrost o 22 proc.

Masło droższe o 48 proc., olej o 30 proc.

Według Stanisława Flejterskiego z Wyższej Szkoły Bankowej w Szczecinie, przyczyn powszechnej drożyzny w czerwcu br. było wiele, zarówno po stronie podaży oraz zachowań konsumentów.

 

ZOBACZ: "Debata Dnia": Ryszard Petru i Beata Kempa. "Gdyby nie Balcerowicz, nie byłaby pani w PE"

 

- Można przypuszczać, że szczyt podwyżek jest dopiero przed nami. Wiele zależy od polityki pieniężnej NBP i polityki fiskalnej rządu, ale też od zmian cen produktów importowanych, z gazem, ropą naftową i węglem na czele - wskazał.

 

Dodał, że z wysoką inflacją przyjdzie nam żyć jeszcze przez wiele miesięcy. - Nie sposób również wykluczyć pojawienia się spowolnienia gospodarczego, a nawet tzw. stagflacji - ocenił.

 

Z analizy wynika, że w czerwcu br. po raz kolejny najbardziej - o 37,2 proc. - podrożały rok do roku produkty tłuszczowe (w maju podwyżka wyniosła 54,8 proc.). W czerwcu olej zdrożał o 30,2 proc., natomiast cena masła poszybowała o ponad 48 proc. rdr.

Wysokie rachunki za prąd podwyższają cenę mięsa

Jak zauważa Krzysztof Łuczak z Grupy Blix, na światowych rynkach ceny oleju palmowego gwałtownie spadają, co wynika z działań Indonezji, które pozbywają się nadmiernych zapasów. Dodał, że to również ciągnie w dół ceny rzepaku.

 

Drugie w zestawieniu produktów notujących wzrost cen znalazło się mięso - z wynikiem o 30,5 proc. (w maju było to 26,8 proc.). W tej kategorii najmocniej zdrożała wołowina o 42 proc. Drób w czerwcu podskoczył o 25,6 rdr, wieprzowina o nieco ponad 16,1 proc.

 

Według Michała Pronobisa z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku, mięso stale drożeje ze względu na wzrosty cen energii elektrycznej, paliw, pasz oraz nawozów, czyli surowców potrzebnych do produkcji żywności.

 

ZOBACZ: Kryzys polskiej gastronomii. Jacek Czauderna: Ludzi nie stać na obiad w restauracji

 

- Ponadto tocząca się wojna w Ukrainie, zwanej spichlerzem Europy, znacząco opóźnia dostawy zbóż, które są głównym składnikiem pasz i karm dla zwierząt ubojnych, przez co cena mięsa właśnie tak mocno idzie w górę – wyjaśnił.

Brakuje pracowników sezonowych. Nie ma kto zbierać owoców

Na podium najbardziej drożejących kategorii w czerwcu były używki, które średnio zdrożały o 1/4 w relacji rocznej (maju było to o 13,4 proc.). W tej kategorii herbata zdrożała o 26,5 proc. Najmniejsze wzrosty zanotowało z kolei piwo (średnio o 15,5 proc. rdr).

 

Niewiele mniejszą dynamikę wzrostu cen, notowały w czerwcu owoce. W ujęciu rocznym zdrożały o 23,6 proc. Tymczasem jeszcze w maju ich ceny spadły o 6,4 proc. rdr.

 

Według Pronobisa, na ceny owoców wpływają problemy z zatrudnieniem pracowników sezonowych do zbiorów. - Jest ich mniej z powodu toczącej się wojny, więc rosną koszty pozyskania upraw – wskazał.

 

Z analizy wynika ponadto, że zwyżki cen poniżej 20 proc. rdr notowały w czerwcu produkty sypkie (19,6 proc.), tzw. inne produkty z wynikiem 18,5 proc. (m.in. karmy dla psów, pieluchy dla dzieci) oraz napoje, które średnio zdrożały o 18,1 proc.

 

ZOBACZ: Podwyżki stóp procentowych. "Wszystko co powyżej 8 proc. zbliża nas do krachu"

 

Najmniej natomiast zdrożało w czerwcu pieczywo - średnio o 8,9 proc. rdr. W ocenie autorów analizy, biorąc pod uwagę majową podwyżkę o prawie 30 proc., ta czerwcowa nie była wysoka.

Sklepy same zatrzymały wzrost cen chleba

Jak zaważył Krzysztof Łuczak, czerwcowe wyniki wskazują, że sklepy same zaczęły spowalniać wzrost cen pieczywa, bo jest towarem pierwszej potrzeby. - Konsumenci są mocno wyczuleni na tym puncie, a handlowcy nie chcą być kojarzeni z drożyzną, zwłaszcza tak wrażliwej kategorii - ocenił.

 

Według eksperta WSB, ceny powoli zacznie stabilizować gasnący popyt, zarówno wewnętrzny, jak i zagraniczny. - Do tego dojdzie rekordowo szybko zaostrzająca się polityka pieniężna, co powinno prowadzić do ustabilizowania się inflacji na obecnym podwyższonym poziomie - wskazał.

 

Pronobis zastrzegł jednak, że mimo wszystko nie należy oczekiwać spadku ogólnego poziomu cen w gospodarce. - Procesy dezinflacyjne zostaną prawdopodobnie rozłożone na lata, a osiągnięcie celu inflacyjnego (zakładanego na poziomie 2,5 proc.) nie jest w Polsce możliwe do osiągnięcia w najbliższym, dającym się prognozować czasie - dodał.

 

W "Indeksie cen w sklepach detalicznych" przedmiotem analizy było 12 kategorii (pieczywo, nabiał, mięso, owoce, warzywa, produkty sypkie, produkty tłuszczowe, dodatki spożywcze, używki, napoje, chemia gospodarcza i inne art.) oraz 51 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku.

 

Łącznie zestawiono ze sobą blisko 24 tys. cen detalicznych z prawie 40 tys. sklepów należących do 63 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie obecne na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash and carry działające w 16 województwach.

wka/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie