Chiny. Atak nożownika w przedszkolu. Trzy osoby nie żyją, sześć jest rannych

Świat
Chiny. Atak nożownika w przedszkolu. Trzy osoby nie żyją, sześć jest rannych
pixabay/twitter/Pre_cynical
Atak nożownika na chińskie przedszkole

Co najmniej trzy osoby zginęły, a sześć zostało rannych w wyniku ataku nożownika, do którego doszło w jednym z przedszkoli w chińskiej gminie Anfu. 48-letni sprawca wciąż pozostaje na wolności. Lokalna policja poinformowała w oświadczeniu, że dokłada wszelkich starań, aby jak najszybciej schwytać podejrzanego mężczyznę.

W środę 3 sierpnia w prowincji Jiangxi położonej w południowo-wschodnich Chinach doszło do tragedii. Około godz. 10 czasu lokalnego, nożownik zaatakował jedno z prywatnych przedszkoli w gminie Anfu. Z informacji opublikowanych przez tamtejszą policję w serwisie społecznościowym Weibo wynika, że wskutek działań "gangstera w czapce i masce" śmierć poniosły co najmniej 3 osoby, a sześć zostało rannych.

 

Jak dotąd, nie ustalono wieku ofiar. Wśród nich mogą być jednak dzieci. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak jeden z policjantów biorących udział w akcji ratunkowej, przenosi ranne dziecko z radiowozu do karetki pogotowia. 

 

Chińska policja poszukuje sprawcy

Jak ustaliły służby, za atak odpowiedzialny jest 48-letni mężczyzna. Sprawca wciąż pozostaje na wolności. Do sieci trafił jego wizerunek.

 

 

"Organy bezpieczeństwa publicznego dokładają wszelkich starań, aby wytropić podejrzanego" - zapewniła chińska policja w specjalnym oświadczeniu, cytowanym przez "Arab News".

 

ZOBACZ: Francja: Zabójstwo na plaży nudystów koło Lyonu. 76-latek zastrzelił onanist

Kolejny atak na przedszkole

Środowy atak nożownika to kolejne tego typu zdarzenie na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy w Chinach. Przypomnijmy, że w kwietniu ubiegłego roku uzbrojony w nóż mężczyzna wszedł do prywatnego przedszkola w mieście Beiliu w prowincji Guangxi i zaatakował dzieci podczas popołudniowej drzemki. Zginęła wówczas dwójka przedszkolaków, a 16 zostało rannych. 

 

Dwa miesiące później do podobnego ataku doszło w mieście Anqing. Wtedy to nożownik zadawał ciosy pieszym mijającym go na ulicy. Sprawca zabił łącznie 6 osób, a ranił 14. Został schwytany i aresztowany.

 

Winą za tego rodzaju ataki najczęściej obarczane są osoby z problemami psychicznymi lub urazami natury osobistej; zarzuca się im, że atakują dzieci, by zemścić się na społeczeństwie za własne niepowodzenia życiowe. Używają zwykle noży, gdyż broń palna jest w Chinach ściśle kontrolowana.

 

mms/pgo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie