Chiny. Podpalił byłą żonę na wizji. Wykonano na nim wyrok śmierci

Świat
Chiny. Podpalił byłą żonę na wizji. Wykonano na nim wyrok śmierci
Douyin
Lamu była znana w sieci z naturalnego i przyciągającego widzów sposobu opowiadania o codziennym życiu

30-letnia Lamu pokazywała Chińczykom, jak wygląda życie na wsi w prowincji Syczuan. Jednocześnie rozwodziła się ze swoim mężem, który stosował wobec niej przemoc. Trzy miesiące po tym, jak zakończył się ich związek, mężczyzna podpalił ją w trakcie transmisji na żywo w mediach społecznościowych. Sąd wydał wyrok śmierci, a zabójcę stracono.

Sprawa zabójstwa dokonanego we wrześniu 2020 roku wstrząsnęła chińską opinią publiczną i odnowiła w kraju debatę na temat przemocy wobec kobiet. Wyrok na sprawcy - Tangu Lu - wykonano w sobotę, o czym poinformowały państwowe chińskie media.

 

ZOBACZ: USA: Sara Kruzan zabiła swojego oprawcę. Na ułaskawienie czekała prawie 30 lat

 

Tang został skazany na śmierć w październiku zeszłego roku. Sąd w prowincji Syczuan w południowo-zachodnich Chinach ocenił wtedy, że jego zbrodnia była "skrajnie okrutna" i miała "skrajnie zły wpływ społeczny".

Blogerka pokazywała, jak żyje się na wsi w Syczuanie

Kanał 30-letniej Lamu obserwowały dziesiątki tysięcy użytkowników w sieci Douyin, czyli chińskiej wersji TikToka. Należąca do tybetańskiej mniejszości etnicznej blogerka miała dwoje dzieci, a w wystąpieniach internetowych pokazywała życie na syczuańskiej wsi. Widzowie chwalili ją m.in. za naturalny styl i nieużywanie makijażu.

 

Lamu rozwiodła się z Tangiem w czerwcu 2020 roku, około trzech miesięcy przed zabójstwem. Według sądu mężczyzna już wcześniej używał przeciwko niej przemocy. W wyniku podpalenia Lamu doznała poparzeń 90 proc. powierzchni ciała i po dwóch tygodniach zmarła.

Przemoc wobec kobiet w Chinach

Portal Pengpai Xinwen informował kilka lat temu, że problem przemocy domowej dotyczy mniej więcej jednej czwartej spośród 270 mln chińskich rodzin.

 

ZOBACZ: Mają zarzuty napaści na policjantów. Twierdzą, że to oni są ofiarami

 

W 2018 roku media podawały, powołując się na dane Ogólnochińskiej Federacji Kobiet, że średnio co 7,4 sekundy jakaś kobieta w kraju jest bita, a dopiero średnio po 35 aktach przemocy kobiety zgłaszają to na policję

wka/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie