Rośnie światowy potencjał nuklearny. Mocarstwa znacznie zwiększyły wydatki na broń

ŚwiatArtur Pokorski/Polsatnews.pl/PAP
Rośnie światowy potencjał nuklearny. Mocarstwa znacznie zwiększyły wydatki na broń
US Government/Flockr.com
Mocarstwa zwiększają wydatki na broń nuklearną. "Bardzo niepokojący trend"

Mocarstwa nuklearne mimo pandemii i kryzysu ekonomicznego zwiększyły wydatki na broń atomową. Na szczycie listy są Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja. "Wielkość światowego potencjału nuklearnego może wzrosnąć w nadchodzących latach. Byłby to pierwszy taki przypadek od zakończenia zimnej wojny - alarmuje Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI).

Jeszcze przed wybuchem konfliktu w Ukrainie światowe mocarstwa mimo trwającej pandemii i kryzysu nią spowodowanego zwiększyły wydatki na rozwój swoich arsenałów nuklearnych. Według raportu 2021 Global Nuclear Weapons Spending opracowanego przez Międzynarodową Kampanię na Rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej dziewięć państw, które dysponują tą najbardziej śmiercionośną bronią wydało na nią w ubiegłym roku 82,4 mld dol., czyli o 6,4 mld dol. więcej niż rok wcześniej. 

 

Z raportu wynika, że kwota wydana na broń jądrową została podzielona między departamenty rządowe i prywatne prywatne firmy. "Firmy te finansowały następnie ośrodki analityczne, które badają i piszą o polityce dotyczącej broni jądrowej" - czytamy. 

Stany Zjednoczone na szczycie listy 

Ponad połowa światowych wydatków na broń nuklearną przypada na Stany Zjednoczony, które w 2021 roku przeznaczyły na ten cel 44,2 mld dol., co stanowiło sześć procent budżetu na obronność. Rok wcześniej Amerykanie zainwestowali w swój arsenał 39,2 mld dol. 

 

Prawie 30 mld dol. przeznaczonych zostało na modernizację broni i infrastruktury nuklearnej w tym na "naziemne strategiczne środki odstraszania", bombowiec B-21, broń dalekiego zasięgu typu Stand Off, okręt podwodny klasy Columbia, czy na "dowodzenie, kontrolę i łączność". 

 

Stany Zjednoczone posiadają 5 428 sztuk broni jądrowej, którą mogą wystrzeliwać z lądu, okrętów podwodnych oraz samolotów. 

Chiny wydały prawie 12 mld dolarów 

ICAN szacuje, że Chiny wydają na broń atomową cztery procent całkowitych wydatków na siły zbrojne. Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem oszacował, że w 2021 r. Pekin przeznaczył na wydatki wojskowe 293,4 mld dol., co oznacza, że na arsenał jądrowy wydano 11,7 mld dol.

 

Chiny posiadają 350 sztuk broni jądrowej i mogą ją wystrzeliwać z lądu, okrętów podwodnych i samolotów. 

Podium zamyka Rosja

Trzecie miejsce w rankingu zajmuje Rosja. "Z raportu SIPRI z 2018 r. wynika, że rosyjskie wydatki na systemy broni jądrowej stanowiły około 13 proc. wszystkich wydatków obronnych w ostatnich latach 2010-2016" - czytamy. Twórcy raportu oszacowali, że Moskwa przeznaczyła w 2021 roku na armię 65,9 mld dol. Zgodnie z założeniami kwota, którą wsparto siły nuklearne to 8,6 mld dol. 

 

"W najbliższych latach należy spodziewać się wzrostu rosyjskich wydatków na broń jądrową" - podają twórcy raportu.

 

ZOBACZ: Broń jądrowa w Polsce? Propozycja ambasador USA

 

Rosja posiada 5 977 sztuk broni jądrowej, które może wystrzeliwać z lądu, okrętów podwodnych i samolotów. 

Wydatki pozostałych mocarstw nuklearnych

Po trzech pierwszych potęgach jądrowym najwięcej na ten rodzaj broni w 2021 roku wydała Wielka Brytania (6,8 mld dol.), następnie Francja (5,9 mld dol.), Indie (2,3 mld dol.), Izrael (1,2 mld dol.), Pakistan (1,1 mld dol.), listę zamyka Korea Północna, która przeznaczyła na ten cel 642 mln dol. 

 

"Wydatki te nie zapobiegły wojnie w Europie i zmarnowano cenne zasoby, które można było lepiej wykorzystać do rozwiązywania bieżących problemów bezpieczeństwa lub radzenia z konsekwencjami wciąż szalejącej globalnej pandemii" - zauważają twórcy raportu. 

Światowy potencjał nuklearny może wzrosnąć 

Rozpoczęta 24 lutego inwazja Rosji na Ukrainę i wsparcie wojskowe Zachodu dla Kijowa zwiększyły napięcia wśród dziewięciu państw świata posiadających głowice jądrowe. "Ryzyko użycia tego rodzaju broni jest obecnie największe od dziesięcioleci" - czytamy w raporcie "SIPRI Yearbook 2022". Kluczowe wnioski zawarte w dokumencie przytoczyła agencja Reutera.

 

ZOBACZ: Piotr Wawrzyk: broń atomowa w Polsce byłaby elementem zabezpieczenia. Poczekajmy na szczegóły

 

Sztokholmski ośrodek poinformował, że łączna liczba pocisków nuklearnych w skali świata zmalała w ciągu minionego roku z 13 080 (styczeń 2021) do 12 705 (styczeń 2022). Największy potencjał atomowy posiadają Rosja (5977 głowic) i USA (5428), co stanowi ponad 90 proc. globalnego arsenału. Swoje możliwości zwiększają jednak Chiny, które rozbudowują około 300 nowych silosów rakietowych. Dotychczasowa wielkość chińskiego potencjału jądrowego była szacowana na około 350 pocisków.

"Niepokojący trend"

"Wszystkie państwa posiadające broń atomową zwiększają lub modernizują swoje arsenały, a większość z nich zaostrza retorykę nuklearną i rolę, jaką broń jądrowa odgrywa w ich strategiach wojskowych. To bardzo niepokojący trend" - ocenił Wilfred Wan, dyrektor Programu ds. Broni Masowego Rażenia SIPRI, w tegorocznym raporcie think tanku.

 

SIPRI to wiodący w skali świata ośrodek analityczny, zajmujący się badaniami nad polityką bezpieczeństwa, konfliktami zbrojnymi, wydatkami państw i organizacji międzynarodowych na cele militarne oraz kontrolą zbrojeń. Został założony w 1966 roku w Sztokholmie. W latach 1991-2002 dyrektorem SIPRI był polski dyplomata Adam Daniel Rotfeld. Aktualnie szefem ośrodka jest brytyjski ekspert Dan Smith.

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie