Liga Narodów. Polska przegrała z Belgią

Polska
Liga Narodów. Polska przegrała z Belgią
PAP/Leszek Szymański
Wtorkowy mecz Polski z Belgią

Polska przegrała w Warszawie z Belgią 0:1 (0:1) w meczu piłkarskiej Ligi Narodów. Bramkę zdobył w 16. minucie Michy Batshuayi. Biało-czerwoni po czterech kolejkach w grupie 4 dywizji A mają cztery punkty i zajmują trzecie miejsce w tabeli.

Po pierwszych kilkunastu minutach można było odnieść wrażenie, że zeszłotygodniowe 1-6 było wypadkiem przy pracy, a bliższe prawdzie o reprezentacji było ostatnie spotkanie z Holandią, zakończone remisem 2-2. Podopieczni Czesława Michniewicza potrafili bowiem nawiązać walkę z Belgami, a co równie istotne - nie dopuszczali ich zbyt blisko własnej bramki. Wystarczył jednak jeden błąd Mateusza Wieteski w 16. minucie, aby "Czerwone Diabły" cieszyły się z bramki. Miękko w pole karne dośrodkował Youri Tielemans, a zza pleców debiutującemu w narodowych barwach Mateuszowi Wietesce uciekł Michy Batshuayi. Napastnik uderzył głową lekko, ale precyzyjnie i Szczęsny musiał wyciągać piłkę z siatki - relacjonowała Interia Sport.

 

Po otwarciu wyniku Belgowie poczuli większy luz. Nie zapanowali na Narodowym w takim stopniu, jak na Heysel, ale konsekwentnie budowali swoją przewagę. Po 31 minutach gry do bramki trafił Eden Hazard - na szczęście dla Polaków sędzia wcześniej sygnalizował pozycję spaloną. Już do końca pierwszej połowy goście nie oddali inicjatywy. Pierwsze skrzypce grał Youri Tielemans, który wyraźnie zauważył brak mobilności polskiej kadry i posyłał dalekie piłki za plecy naszej trójki stoperów. W 42. minucie taka próba o mały włos nie zakończyła się drugim trafieniem Batshuayi’a. Napastnik ograł Kamila Glika, ale w decydującym momencie przestrzelił. "Biało-Czerwoni" odpowiedzieli w samej końcówce składną akcją na linii Cash-Lewandowski-Zalewski. Ten ostatni przestrzelił z sześciu metrów, po czym ukrył twarz w dłoniach. 

Polska - Belgia: Najniższy wymiar kary dla "Biało-Czerwonych"

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza - od zrywu Polaków. Tym razem pomysłu i energii wystarczyło jednak na znacznie mniej niż kwadrans, bo już po kilkudziesięciu sekundach gra na stałe przeniosła się na naszą połowę. Belgowie coraz częściej zamykali "Biało-Czerwonych" w hokejowym zamku, a podopiecznym Michniewicza brakowało pomysłu i umiejętności, aby przejąć inicjatywę.

 

Selekcjoner chciał pobudzić swoją ofensywę, wpuszczając na boisko drugiego napastnika. Lewandowski (mało w tym spotkaniu konkretny) dostał do pomocy Karola Świderskiego.  W kolejnych minutach Polacy przeprowadzili co prawda kilka kontrataków, ale żaden z nich nie zmusił Mignoleta do wysiłku. Najgroźniej zrobiło się w 90. minucie po znakomitym górnym podaniu "Lewego" do Świderskiego. Napastnik amerykańskiego Charlotte FC oddał strzał głową, po którym piłka trafiła w słupek. Remis - choć z przebiegu gry niezasłużony - był na wyciągnięcie ręki.

 

Zabrakło centymetrów, zatem Polska kończy czerwcowe zgrupowanie z dorobkiem 4 punktów. Złożyły się na niego wygrana z Walią i remis z Holandią. Oba starcia z Belgią "Biało-Czerwoni" przegrali, notując przy tym bilans bramkowy -6. Podopieczni Roberto Martineza grają na razie w nieosiągalnej dla Polski lidze.

 

Polska - Belgia 1-0 (1-0)

 

Gol:

 

0-1 Michy Batshuayi 16’

ac/Interia Sport/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie