Wojna w Ukrainie. Kułeba: Nie wierzę w siłową próbę odblokowania ukraińskich portów przez Zachód

Świat
Wojna w Ukrainie. Kułeba: Nie wierzę w siłową próbę odblokowania ukraińskich portów przez Zachód
AP
Terminal zbożowy w Odessie.

Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba oświadczył w Szwajcarii, że nie wierzy w siłowe odblokowanie ukraińskich portów na Morzu Czarnym. Odniósł się w ten sposób do propozycji wojskowych konwojów zbożowych z rosyjskimi gwarancjami. - Dlaczego NATO miałoby otworzyć Morze Czarne, skoro nie zamknęło nieba nad Ukrainą w najtragiczniejszych momentach wojny? - pytał ukraiński polityk.

Szef ukraińskiej dyplomacji, który przebywa w Szwajcarii w związku ze Światowym Szczytem Ekonomicznym wyraził wątpliwość, czy kraje zachodnie zdecydują się na przywrócenie komunikacji z portami handlowymi w Ukrainie.

Kułeba: nie wierzę, że Zachód otworzy Morze Czarne

- Nie wierzę, że Zachód odważy się na siłowe odblokowanie ukraińskich portów na Morzu Czarnym - powiedział w środę w Davos ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba.

 

- Jeżeli NATO nie zamknęło nieba nad Ukrainą w najtragiczniejszych momentach wojny, to dlaczego miałoby otworzyć teraz Morze Czarne, aby produkty rolne mogły być swobodnie eksportowane z Ukrainy? - powiedział dyplomata, odnosząc się do pomysłu organizacji konwojów wojskowych eskortujących z blokowanych przez Rosję portów ukraińską żywność.

 

Dodał, że nawet jeśli uda się podpisać jakikolwiek dokument regulujący tę kwestię, problemem będzie brak możliwości zaufania Kremlowi.

 

- Nawet jeśli podpiszą (Rosjanie) gwarancję swobodnego transportu, nie oznacza to, że zostanie ona udzielona. W każdej chwili mogą złamać umowę - powiedział ukraiński minister.

 

ZOBACZ: ONZ. Sekretarz stanu USA Blinken oskarża Rosję o używanie żywności jako broni

 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała z kolei w Davos, że "Rosja wykorzystuje blokadę eksportu i importu żywności z ukraińskich portów jako broń, co ma globalne reperkusje. - Przypomina to rosyjską strategię dotyczącą wykorzystywania przez Rosję w ten sam sposób surowców energetycznych - zaznaczyła szefowa KE.

 

Z kolei szef Światowego Programu Żywnościowego (WFP) David Beasley ostrzegał w CNN, że "z powodu blokady portów na Morzu Czarnym miliony ludzi na całym świecie umrą". Podczas konferencji zorganizowanej w Nowym Jorku przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Biznesowych zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina: "Jeśli ma pan serce dla reszty świata, bez względu na to, co myśli pan o Ukrainie, musi pan otworzyć te porty".

 

Eksport produkcji rolniczej w tym pszenicy z Ukrainy, która określana jest jako spichlerz świata, jest całkowicie zablokowany. Rosjanie uniemożliwiają dostęp do ukraińskich portów na Morzu Czarnym w tym do Odessy. Statkom, które próbują wpływać na ukraińskie wody terytorialne, grożą atakiem.

Wielka Brytania: transport morski nie do zastąpienia

Brytyjski minister transportu Grant Shapps ostrzegał, że głód spowodowany brakami zboża i żywności wskutek blokady portów może spowodować więcej ofiar niż sama wojna w Ukrainie.

 

"Tym, co mnie martwi jest to, że widzimy wiele ofiar na Ukrainie, a możemy zobaczyć nawet jeszcze więcej w innych miejscach świata z powodu niedoboru zboża i żywności; może to być nawet większa liczba niż bezpośrednich ofiar podczas wojny" - powiedział w stacji Sky News.

 

Poinformował on, że rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Ołeksandrem Kubrakowem o sposobach zapewnienia tego, by ukraińskie zboże mogło opuścić kraj.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Wywiad ukraiński: ukradzione zboże znajduje się na statkach na Morzu Śródziemnym

 

"Istnieje wiele potencjalnych sposobów na wywiezienie zboża i innych towarów z kraju, a także na wwiezienie ich do kraju. Myślę, że jest to absolutnie konieczne, gdyż w przeciwnym razie może dojść do ogromnego głodu, którego liczby mogą przekroczyć liczbę ofiar samej wojny" - mówił.

 

Odnosząc się do sugestii, że Wielka Brytania mogłaby wysłać okręty wojenne do portu w Odessie, aby eskortowały statki przewożące towary z Ukrainy, odpowiedział, że "nie może wchodzić w szczegóły" rozmów na ten temat. "Jest w tej kwestii wiele zawiłości, w tym zaminowane wody w pobliżu portu w Odessie" - dodał.

 

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson w niedzielę wieczorem deklarował, że Zjednoczone Królestwo zwiększy wysiłki w celu odblokowania ukraińskich portów, by Ukraina mogła znowu eksportować żywność. W rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim blokadę portów nazwał "nikczemną".

 

Jednocześnie jest mało prawdopodobne, aby powstałe wskutek blokady niedobory zboża na rynkach światowych zastąpić eksportem szlakami lądowymi - podało w analizie brytyjskie ministerstwo obrony.

Chaos w portach na Dunaju

Rosyjska inwazja na Ukrainę doprowadziła do chaosu w naddunajskich portach w Rumunii. Od wielu dni około 90 statków oczekuje na Morzu Czarnym na wpłynięcie do Suliny, jednego z głównych portów rzecznych w tym rejonie kraju - informuje we wtorek rumuńska agencja Agerpres.

 

Według Agerpres na wpłynięcie do Suliny wciąż oczekują jednostki, które pojawiły się na Morzu Czarnym przed prawie dwoma tygodniami.

"Załogi kilku oczekujących statków borykają się z problemami związanymi z brakiem zaopatrzenia w żywność i wodę pitną" - odnotowała agencja.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Szefowa niemieckiego MSZ oskarża Rosję o "wojnę zbożową"

 

Cytowana przez Agerpres szefowa Administracji Dolnego Dunaju (AFDJ) w Gałaczu Angela Ivan wyjaśniła, że długie kolejki na wejście do Suliny to rezultat niewystarczającej przepustowości portów naddunajskich w stosunku do obecnego zapotrzebowania.

 

Porty nie radzą sobie z nasileniem ruchu morskiego w związku ze zwiększeniem liczby jednostek, które wskutek blokady ukraińskich portów musiały zmienić trasę. - Teraz te jednostki długo czekają na kotwicowiskach na Dunaju, utrudniając ruch innym jednostkom - dodała Angela Ivan.

hlk/Polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie