Wojna. Rosyjscy piloci nie podejmują działań bojowych w przestrzeni kontrolowanej przez Ukrainę

Świat
Wojna. Rosyjscy piloci nie podejmują działań bojowych w przestrzeni kontrolowanej przez Ukrainę
picryl
Mig-26

Piloci rosyjskich samolotów bojowych nie ryzykują podejmowania działań w przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez Ukrainę; wróg obawia się dalszych strat i operuje tylko tam, gdzie czuje się wystarczająco bezpiecznie - poinformował w piątek rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat.

"Rosyjskie wojska nie prowadzą operacji na terenach, które znajdują się w polu rażenia naszej obrony przeciwlotniczej. Unikają też starć z ukraińskimi myśliwcami. Działają tylko tam, gdzie zdołali rozmieścić środki własnej obrony powietrznej, czyli w obwodach donieckim, ługańskim czy chersońskim" - przekazał Ihnat, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

 

ZOBACZ: Google przeznaczyło 10 mln USD na walkę z fake newsami o wojnie w Ukrainie

 

W ocenie wojskowego rosyjska armia zmieniła taktykę walki w powietrzu już kilka tygodni temu, obawiając się dalszych strat bojowych. "Zniszczyliśmy już prawie 200 samolotów wroga, ponad 150 helikopterów, a do tego wiele bezzałogowców i rakiet manewrujących. Przeciwnik poniósł bolesne straty - zginęli i zostali ranni piloci, a zestrzelone rosyjskie samoloty były nowoczesnymi maszynami" - dodał Ihnat.

Obrona przeciwlotnicza

Według rzecznika sił powietrznych najskuteczniejszym rodzajem uzbrojenia przeciwko rosyjskim samolotom są systemy rakietowe Buk-M1 i S-300. Mimo to Ukrainie wciąż trudno sprostać przeciwnikowi w walce w powietrzu, dlatego kluczowe znaczenie dla dalszych losów wojny będą miały dostawy uzbrojenia z Zachodu.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Z centrum Polski na ukraiński front. "Pana samochód uratował już wiele istnień"

 

"Potrzebujemy myśliwców, systemów obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej NASAMS i Patriot. (...) Jeśli chodzi o samoloty, mowa o maszynach wyposażonych m.in. w potężne radary i systemy walki radioelektronicznej - takich, które mogą widzieć przeciwnika nawet z odległości 100 km i razić cele na takim dystansie. (...) Jeśli otrzymamy np. myśliwce F-15 lub F-16, zdolne do konkurowania z rosyjskimi samolotami, układ sił znacząco zmieni się na naszą korzyść" - ocenił Ihnat.

 

W piątek rano ukraiński sztab generalny poinformował, że od początku inwazji (24 lutego) rosyjska armia straciła już 199 samolotów, 155 śmigłowców, a także m.in. 324 drony poziomu operacyjno-taktycznego i 90 rakiet manewrujących.

mad/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie