Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Adama Glapińskiego na prezesa NBP

Biznes
Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Adama Glapińskiego na prezesa NBP
PAP/Radek Pietruszka
Prezes NBP Adam Glapiński

Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Adama Glapińskiego na prezesa NBP na drugą kadencję. - Mimo negatywnych szoków, polska gospodarka jest w stanie się szybko rozwijać. Gdyby nie była silna, wszystko by się posypało. NBP będzie nadal wspierać polską gospodarkę - mówił Adam Glapiński w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

W uzasadnieniu kandydatury stwierdzono, że za kadencji prezesa Glapińskiego polska gospodarka rozwijała się 3,5 razy szybciej niż strefy euro. - Warto podkreślił, że ten wzrost gospodarczy nie dokonywał się na kredyt i nie było narastania nierównowag w gospodarce. Średnia inflacja za kadencji wyniosła 2,9 proc. Oczywiście obecnie wyzwaniem jest wysoka inflacja, która wynika z szoków zewnętrznych, ale NBP reaguje adekwatnie - powiedział Piotr Ćwik, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta. Jak dodał: w czasie kadencji prezesa Glapińskiego istotnie zwiększył się poziom dewiz rezerwowych. - Rezerwy wzrosły o 55,8 mld dol. od czerwca 2016 do grudnia 2021 r. NBP istotnie zwiększył zasób złota. W latach 2018-2019 NBP zakupił 125 ton kruszcu. Zysk NBP za 2021 r. był najwyższy w historii i wyniósł blisko 11 mld zł - zauważył.

 

ZOBACZ: Zarobki prezesa NBP. Adam Glapiński zarobił ponad milin złotych w rok

 

Przypomniał także, że w okresie kadencji NBP umocnił swoją pozycję "wiodącego banku centralnego w regionie". - W imieniu pana prezydenta wnoszę o pozytywne zaopiniowanie kandydatury - zakończył.

 

Komisja Finansów Publicznych zajmuje się w środę  zaopiniowaniem wniosku o powołanie Adama Glapińskiego na prezesa Narodowego Banku Polskiego na drugą kadencję. Do głosowania w sprawie wyboru Glapińskiego może dojść w środę po godz. 16.

"NBP nie jest instytucją polityczną"

- NBP nie jest instytucją polityczną, choć prezes NBP i RPP jest wybierany przez polityków i wyraża to co w życiu narodu się dokonuje. Jest mi przykro, że NBP jest przedmiotem debaty polityczne, będę starał się, żeby NBP nie był przedmiotem politycznej szamotaniny. My współpracujemy jako instytucja z każdym rządem, parlamentem, ze wszystkimi instytucjami. My mamy odpowiedzialność wobec Polaków - dodał. - Spory z drugą stroną Świętokrzyskiej (siedziba Ministerstwa Finansów - red.) zawsze były, tak było, jest i będzie, bo MF chce szybszego wzrostu gospodarczego - kontynuował Glapiński informując posłów, że w NBP pracują 3333 osoby.

Prezes NBP tłumaczy działania NBP w czasie pierwszej kadencji

Biorący udział w posiedzeniu komisji Adam Glapiński powiedział, że "składając przysięgę zobowiązałem się do wspierania polskiej gospodarki i dobrobytu obywateli".

 

- Trudno było przewidzieć wyzwania jakie staną przed polską gospodarką. Przyszło nam zmierzyć się z ogromnymi wyzwaniami: pierwszym z nich była oczywiście pandemia. Pojawiła się niespodziewania i ma nadal ogromne skutki gospodarcze. Doprowadziła do globalnej recesji. Wiele krajów, w tym czołowe niektóre kraje europejskie podnoszą się z tych kosztów do dziś. Inflacyjne skutki tej pandemii trwają do dzisiaj - powiedział. Brak wielu towarów i rosnące koszty surowców - przypomniał - podbijają ceny.

 

Drugie wyzwanie, na co zwrócił uwagę Glapiński, to wojna wywołana przez Rosję. Wojna będzie miała poważne skutki gospodarcze. - Kształtuje się inflacja obecnie na niespotykanym od wielu dekad poziomie. Skutków tych dwóch wielkich szoków nie dało się uniknąć. Ale ograniczamy i będziemy ograniczać wpływ ich na gospodarkę - podkreślił Glapiński, który bronił polityki NBP i podwyżek stóp procentowych.

 

ZOBACZ: Inflacja w Polsce. NBP: wzrost cen w 2022 roku sięgnie 10,8 proc., w przyszłych latach spadnie

 

Prezes NBP w swoim wystąpieniu przypomniał, że NBP w czasach pandemii obniżył stopy proc. i uruchomił skup aktywów. - Umożliwiliśmy także szybką reakcję rządu, który mógł uruchomić szybko tarczę antykryzysową. W polskich warunkach była to bezprecedensowa skala. W efekcie osłabienie aktywności gospodarczej nie doprowadziło do trwałych strat w potencjale Polski. Praktycznie nie wzrosło bezrobocie. Cały czas następował systematyczny wzrost płac. Polska gospodarka jest dzisiaj liderem wzrostu gospodarczego, właśnie dzięki temu. W Niemczech, Czechach PKB nie wrócił do poziomu przed kryzysu. My mamy szybki wzrost, przypominam, w I kw. tego roku 7 proc. - mówił Glapiński.

 

Czy "za Tuska i Millera stopy stopy procentowe były wyższe"? Czytaj więcej w "Interia Biznes" 

pgo/Interia Biznes
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie