Marcin Przydacz po ataku na Lwów: Propozycja Kaczyńskiego staje się aktualna

Polska
Marcin Przydacz po ataku na Lwów: Propozycja Kaczyńskiego staje się aktualna
Polsat News
Marcin Przydacz w "Graffiti"

Trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Bombardowane są ukraińskie miasta, padają strzały do ludności cywilnej. O sytuacji w Ukrainie, ataku na Lwów i misji pokojowej NATO prowadzący Marcin Fijołek rozmawiał z podsekretarzem stanu w MSZ Marcinem Przydaczem. Wiceminister ocenił, że kontekście ataku na miasto przy granicy z Polską aktualna staje się propozycja wicepremiera Kaczyńskiego dot. misji NATO.

W czwartek szef MON Mariusz Błaszczak spotkał się w Warszawie z sekretarzem obrony Wielkiej Brytanii Benem Wallace'm; rozmowa dotyczyła m.in. rosyjskiej agresji na Ukrainę i bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Zełenski do rosyjskich najemników: to jedna z najgorszych decyzji w waszym życiu

 

- Chciałbym ogłosić, że rozlokujemy w Polsce system średniego zasięgu Sky Sabre. Dodatkowo wyślemy 100 żołnierzy, aby wspierać Polskę i przede wszystkim zagwarantować bezpieczeństwo polskiej strefy powietrznej - poinformował sekretarz obrony Wielkiej Brytanii.

 

Wskazywał, że jest to najnowocześniejszy brytyjski system średniego zasięgu, który jest w stanie uderzyć w cel wielkości piłki tenisowej z prędkością dźwięku. - Będziemy ten system wraz z Polską rozwijać w przyszłości - zapowiedział.

Atak na Lwów

W piątek nad ranem pojawiły się informacje o ataku rakietowym na zakłady mechaniczne nieopodal lwowskiego lotniska. - Ostrzał miał miejsce ok. 5:30, dodatkowe informacje będą jeszcze weryfikowane. (...) Na ten moment nie mamy żadnych informacji, aby jacykolwiek polscy obywatele ucierpieli w tym ataku - powiedział Marcin Przydacz.

 

- Natomiast co do ataku na Lwów, bliski nie tylko sercu każdego Polaka, ale przede wszystkim bliski polskiej granicy, pokazuje to, że Rosjanie będą chcieli dalej atakować cele już nie tylko na wschodzie czy południu Ukrainy, ale także na zachodzie. W tym kontekście propozycja premiera Kaczyńskiego o misji humanitarnej od kierunku zachodniej Ukrainy, staje się tym bardziej aktualna - uważa wiceminister obrony.

 

WIDEO: Marcin Przydacz w "Graffiti":

 

 

Argumentując konieczność uruchomienia misji NATO, Przydacz stwierdził, że w niektórych państwach "istnieje zawsze obawa przed eskalacją", kiedy mowa o konkretnych działaniach. - Rosja jakoś nie boi się eskalacji. Wręcz przeciwnie, doktryna Gierasimowa mówi o deeskalacji poprzez eskalację. Rosjanie grają mocno powyżej swojej ligi, licząc na to, że wszyscy inni się przestraszą - dodał.

 

Mówiąc o celach misji wymienił dostawy pomocy, żywności, wody do miast ukraińskich. - Wydaje mi się, że taka misja jest warta przedyskutowania i to było przedmiotem inicjatywy premiera Kaczyńskiego - powiedział.

Szczyt NATO w Brukseli. Biden przyleci do Polski?

24 marca rozpoczyna się w Brukseli szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. - Szczyt będzie przede wszystkim poświęcony Ukrainie i sytuacji bezpieczeństwa w regionie, ale drugim ważnym tematem będzie adaptacja NATO do zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa. Mówimy o obecności instalacji, wojsk, sprzętu NATO-wskiego na wschodniej flance - podkreślił Przydacz.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Australia zastosowała sankcje wobec czołowych rosyjskich oligarchów

 

Wiceminister spraw zagranicznych został zapytany o ewentualną wizytę Joe Bidena w Polsce. Przydacz zwrócił uwagę, że prezydent USA podróżuje "nieczęsto". Zauważył jednak, że szef polskiego MSZ Zbigniew Rau po swojej wizycie w USA kilka dni temu stwierdził, że wizyta Bidena jest prawdopodobna.

 

- Wersją minimum są rozmowy w Brukseli, natomiast jeśli będzie ku temu możliwość, z całą pewnością będziemy chcieli gościć prezydenta Stanów Zjednoczonych tutaj w Warszawie - dodał Przydacz.

Trudne negocjacje z Rosją

Marcin Fijołek pytał również o udział Polski w negocjacjach pokojowych Ukrainy z Rosją, o którym mówił Mychaiło Podolak. - Rzeczywiście z Podolakiem sam widziałem się w ostatnim czasie trzykrotnie - zdradził Przydacz.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Seria eksplozji we Lwowie

 

- Jesteśmy w bieżących kontaktach. Nie chciałbym zdradzać przebiegu rozmów. Pamiętajmy, że negocjacje muszą być prowadzone w dobrej wierze przez obie strony. Nie tylko przez Ukrainę, ale także przez Rosję. Póki co, nie widzę rzeczywistej, realnej, gotowości strony rosyjskiej do podjęcia takich rozmów na serio - podsumował wiceminister spraw zagranicznych. 

 

Wszystkie "Graffiti" do obejrzenia na stronie polsatnews.pl

dsk/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie