Werbunek rosyjskiego szpiega na Słowacji. Wypłynęło nagranie

Świat
Werbunek rosyjskiego szpiega na Słowacji. Wypłynęło nagranie
Youtube/Denník N
Nagranie z werbunku szpiega. Miał przekazywać informacji Rosji

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać werbunek szpiega-propagandysty przez pracownika rosyjskiej ambasady w Bratysławie. Autentyczność filmu, do którego dotarli dziennikarze słowackiej gazety "Dennik N" potwierdził szef elitarnej komórki policyjnej, Krajowej Agencji Kryminalnej (NAKA). Jest to dowód w sprawie, w której zarzuty szpiegostwa postawiono dwóm osobom.

Portal słowackiej gazety "Dennik N" ujawnił nagranie wideo oraz zapis rozmowy dokumentujący werbunek szpiega-propagandysty przez pracownika rosyjskiej ambasady w Bratysławie.

 

 

Na materiale wideo widoczne są dwie osoby. Jedna to pracownik attachatu wojskowego ambasady Federacji Rosyjskiej w Bratysławie Siergiej Sołomasow. Ponieważ Słowacja nie zgodziła się na obecność attaché wojskowego, Sołomasow przedstawiał się jako asystent lub pracownik placówki. Druga osoba to autor tekstów publikowanych w portalach dezinformacyjnych pod różnymi pseudonimami, który został zidentyfikowany jako Bohusz Garbar. Jest on rosyjskim propagandystą. Nagranie pochodzi z letnich miesięcy 2021 roku.

"Potrzebuje informacji politycznych". 

"Powiedziałem w Moskwie, że jesteś takim dobrym chłopcem, że masz dużo przyjaciół - taką słowacką mafię, a Moskwa zdecydowała, że będziesz myśliwym" - mówi na początku spotkania Sołomasow z rosyjskim akcentem, ale po słowacku. Wyjaśnia Garbarowi, że musi wyróżnić dwie kategorie ludzi. Jedną kategorię stanowiliby jego znajomi, "którzy kochają Rosję i chcą z nią współpracować oraz chcą też pieniędzy i którzy mają też tajne informacje", a drugą - znajomi Garbara, ale na tych polowałby sam Sołomasow.

 

W odpowiedzi Garbar stwierdza, że musi się zastanowić, kto to może być. Mówi, że ma wielu prorosyjskich, ale mało znaczących przyjaciół, a Sołomasow potrzebuje kogoś wpływowego. Rosjanin wyjaśnia mu, że musi dużo pić z tymi ludźmi, dużo rozmawiać - oczywiście chodzi o stworzenie nieformalnych kontaktów - i precyzuje co go interesuje. "Potrzebuję informacji politycznych, komunikacji między krajami, między centralą NATO, Unią Europejską, Bratysławą i innymi krajami" - mówi Sołomasow i dodaje, że może za to zapłacić.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Bilans strat rosyjskiej armii. Prawie 14 tys. żołnierzy nie żyje

500 euro za szpiegostwo dla Rosji

"Zobaczymy, jak nam pójdzie, na razie nie wiem" – odpowiada Garbar i sugeruje Sołomasowowi, że mógłby zaprzyjaźnić się z ministrem obrony Słowacji Jarosławem Nad`em, udając, że ma proamerykańskie poglądy. Na to jednak Rosjanin nie wyraża zgody i proponuje, aby Grabar wcześniej dotarł do zastępców ministra obrony lub jego asystentów. Na zakończenie spotkania Rosjanin wyjmuje z kieszeni dwa razy po 500 euro z przeznaczeniem dla Grabara i jego nieokreślonego bliżej kolegi. Na wideo nie widać kwitowania pieniędzy. Obaj panowie kończą spotkanie spacerem, w tle widać teren z bujna roślinnością.

 

Autentyczności nagrania, które sporządziły słowackie wojskowe służby specjalne, potwierdził szef elitarnej komórki policyjnej, Krajowej Agencji Kryminalnej (NAKA). Poinformował także, że prowadzone jest śledztwo, mające ujawnić kto z aparatu ścigania udostępnił prasie nagranie, które jest dowodem w sprawie, w której zarzuty postawiono dwóm osobom. Jedna z nich to Grabar, drugą jest pułkownik w stanie spoczynku, były prorektor akademii wojskowej w Liptowskim Mikulaszu Pavel Buczko, który z rosyjskim wywiadem miał współpracować od 2013 r. Sołomasow i dwóch innych pracowników ambasady Federacji Rosji w Bratysławie zostało uznanych za persona non grata.

mst//PAP/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie