Kontratak Ukraińców pod Kijowem. "Zniszczono rosyjskie czołgi"

Świat
Kontratak Ukraińców pod Kijowem. "Zniszczono rosyjskie czołgi"
Facebook/Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy

Siły zbrojne Ukrainy wykonały w nocy ze środy na czwartek kontratak pod Kijowem i zniszczyły pięć rosyjskich czołgów - powiedział doradca szefa MSW Ukrainy Wadym Denysenko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.

- Noc była dość trudna, ale generalnie można powiedzieć, że armia ukraińska wykonała kontratak pod Kijowem. Pokonaliśmy pięć czołgów. Rano w Kijowie słychać było odgłosy bitwy artyleryjskiej na zachodnich obrzeżach. Rozumiemy, że teraz toczą się tam walki. Jednak nie są jeszcze dostępne żadne dalsze informacje - stwierdził Denysenko.

Obrona Mariupola

Sztab generalny podał w czwartek, że siły zbrojne Ukrainy powstrzymują natarcie wojsk rosyjskich m.in. w kierunku donieckim, bronią Charkowa i Ochtyrki. Koncentrują się na tym, by nie dopuścić do posuwania się wroga naprzód w kierunku południowo-wschodnim.

 

Jednocześnie trwa uszczelnianie granicy z Białorusią oraz obrona otoczonego Mariupola.

 

ZOBACZ: Charków. Rosyjski pocisk utknął w suficie mieszkania. Trwają ostrzały miasta

 

Siły wojskowe w stolicy są w stanie nieustannej gotowości do odpierania ataku przeciwnika i przeciwdziałania jego natarciom.

 

Na południu wojska rosyjskie są powstrzymywane w próbach ataku na Mikołajów, Krzywy Róg, Wozniesieńsk i Nowoworoncowkę w obwodzie chersońskim.

 

 

Rosyjska kolumna pod Kijowem nie przesunęła się w znaczący sposób już od ponad tygodnia, a w ostatnich dniach zauważono zmniejszoną aktywność rosyjskiego lotnictwa - oceniło w czwartek rano brytyjskie ministerstwo obrony w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sekretarz rady bezpieczeństwa: rosyjscy generałowie są w rozpaczy

 

"Duża rosyjska kolumna na północy zachód od Kijowa poczyniła niewielki postęp od ponad tygodnia i doznaje ciągłych strat ze strony ukraińskich sił zbrojnych. Nastąpił zauważalny spadek ogólnej rosyjskiej aktywności w przestrzeni powietrznej nad Ukrainą w ostatnich dniach, prawdopodobnie w efekcie nieoczekiwanej skuteczności i oporu sił ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Rosja wysłała żołnierzy poborowych na Ukrainę, mimo poprzednich zapewnień prezydenta Putina, że tego nie zrobi. W miarę jak liczba ofiar będzie rosła, prezydent Putin będzie zmuszony sięgać do wszystkich oddziałów rosyjskich sił zbrojnych i innych źródeł, by uzupełniać straty" - napisano.

 

 

W nocy ze środy na czwartek wojska rosyjskie przeprowadziły intensywny ostrzał i bombardowanie  różnych obiektów cywilnych Charkowa oraz innych miast obwodu charkowskiego. 

 

Jeden z pocisków trafił w dom mieszkalny w wiosce Słobożanske. "Pod gruzami zginęły 4 osoby: 2 kobiety i dwoje dzieci. 5-letnia dziewczynka przeżyła, ale odniosła obrażenia" - poinformowały służby ratunkowe.

 

Późnym wieczorem w środę pocisk trafił w centrum handlowe Nikolsky w centrum Charkowa. Budynek został zniszczony i zapaliły się elementy konstrukcyjne. Pożar ugaszono około godz. 3 w nocy.

dk/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie