USA: Joe Biden ogłosił zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu

Świat
USA: Joe Biden ogłosił zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu
PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Prezydent USA Joe Biden

Prezydent USA Joe Biden ogłosił we wtorek zakaz importu rosyjskiej ropy naftowej i gazu do Stanów Zjednoczonych. - Możemy sobie pozwolić na taki krok, podczas gdy nasi sojusznicy nie mogą - wskazał. Według Bloomberga do akcji nie włączą się państwa europejskie.

- Dziś ogłaszam, że bierzemy za cel główną arterię rosyjskiej gospodarki - powiedział Biden, dodając że dostawy rosyjskiej ropy, gazu i innych nośników energii nie będą przyjmowane w amerykańskich portach.

 

Prezydent przyznał, że ze względu na zdecydowanie większą zależność od rosyjskich surowców, wielu europejskich sojuszników nie jest w stanie przyłączyć się do embarga, ale dodał, że razem pracują nad długoterminową strategią uniezależnienia się od importu Rosji.

 

Joe Biden przyznał, że "agresja Putina już uderzyła w rodziny i podniosła ceny benzyny". - Zrobimy wszystko, by to ograniczyć - dodał.

 

- Wiele razy rozmawiałem z europejskimi sojusznikami o konieczności uniezależnienia się od rosyjskiej energii - powiedział amerykański prezydent.

Joe Biden: pomożemy finansowo ws. uchodźców

- Jasno mówiłem, że Stany Zjednoczone podzielą się odpowiedzialnością za opiekę nad uchodźcami, tak by koszty nie spadały w całości na państwa europejskie, które graniczą z Ukrainą" - powiedział Biden podczas przemówienia w Białym Domu.

 

Dodał, że wysłał m.in. do Polski szefa dyplomacji Antony'ego Blinkena oraz wiceprezydent Kamalę Harris, by zapewnić o wsparciu USA i dowiedzieć się o sytuacji na granicy.

"Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem Putina"

- Rosja może kontynuować wyniszczającą ofensywę kosztem potwornej ceny. Ale tyle już dziś wiadomo: Ukraina nigdy nie będzie zwycięstwem dla Putina. On może wziąć miasto, ale nigdy nie będzie w stanie utrzymać całego kraju - powiedział Biden.

 

Jak dodał, jeśli Ameryka nie odpowie na rosyjską agresję teraz, będzie musiała za to zapłacić jeszcze wyższą cenę w przyszłości. 

Ceny ropy i benzyny poszybują w górę

W wywiadzie dla CNN Chris Coons, wieloletni bliski współpracownik Bidena, przyznał, że ruch Joe Bidena wywoła wzrost ceny ropy naftowej i benzyny, które są na najwyższym poziomie od 2008 r. Od początku rosyjskiej inwazji średni koszt galonu benzyny wzrósł o ponad 15 proc.

 

- To jest koszt obrony wolności - powiedział senator.

 

Według agencji Bloomberg, choć USA konsultowały się w tej sprawie z państwami Europy, nie dołączą one do akcji, co oznacza, że efekt sankcji może być ograniczony. Rosyjska ropa naftowa stanowiła w ubiegłym roku jedynie 3 proc. wszystkich dostaw tego surowca do USA, a biorąc pod uwagę inne produkty naftowe - 8 proc. 

zdr/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie