Wojna w Ukrainie. Niemiecki minister gospodarki przeciwny embargu na import energii z Rosji

Świat
Wojna w Ukrainie. Niemiecki minister gospodarki przeciwny embargu na import energii z Rosji
PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Minister gospodarki i wicekanclerz Niemiec Robert Habeck oświadczył w czwartek, że byłby przeciwko embargu na import paliw kopalnych z Rosji w związku z rosyjską agresją na Ukrainę - podają niemieckie media.

- Nie poparłbym embarga na import paliw kopalnych w Rosji. Byłbym mu przeciwny - stwierdził Habeck na konferencji prasowej po spotkaniu z niemieckim biznesem w Berlinie.

 

- Potrzebujemy tych dostaw, aby utrzymać stabilność cen i bezpieczeństwo energetyczne Niemiec - dodał wicekanclerz, którego słowa przywołała dpa.

 

ZOBACZ: Wojna o Ukrainę. Łukoil wzywa do natychmiastowego zakończenia konfliktu

 

Habeck przypomniał, że rząd federalny pracuje nad uniezależnieniem się od importu ropy, gazu i węgla z Niemiec. - Szukamy nowy źródeł surowców, w coraz większym stopniu zastępujemy paliwa kopalne źródłami odnawialnymi - mówił wicekanclerz.

 

Jak podkreślił Habeck, pewien wkład w ograniczenie zależności od importu paliw kopalnych ma również zmniejszanie ich zużycia, w czym udział mogą brać obywatele. - Chcesz choć trochę zaszkodzić Putinowi - oszczędzaj energię - stwierdził.

"Prawdopodobnie zostanie zlikwidowana"

Tymczasem niemiecka spółka Gas for Europe GmbH, powołana do operowania Nord Stream 2, nie wyklucza, że zostanie zlikwidowana. 

 

"W związku z bieżącymi wydarzeniami, również wokół naszego udziałowca Nord Stream 2 AG, spółka Gas for Europe GmbH prawdopodobnie zostanie zlikwidowana" - brzmi oświadczenie, zamieszczone w czwartek na stronie spółki.

 

Zarejestrowana w Szwajcarii i należąca do Gazpromu Nord Stream 2 AG założyła Gas for Europe GmbH w Schwerinie (Meklemburgia-Pomorze Przednie), co miało spełnić żądania niemieckiego regulatora BNetzA w procesie certyfikacji operatora odcinka rurociągu na niemieckich wodach terytorialnych.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. UE nakłada sankcje na Białoruś. Za rolę w inwazji

 

W listopadzie 2011 r. BNetzA wstrzymał proces certyfikacji Nord Stream 2 AG w roli operatora, wskazując, że jest to możliwe tylko wtedy, jeżeli operator jest podmiotem prawa niemieckiego. Tymczasem spółka jest zarejestrowana w Szwajcarii. W odpowiedzi Nord Stream 2 AG zdecydowała, że powoła spółkę zależną, działającą na podstawie prawa niemieckiego, która zostanie właścicielem i operatorem odcinka Nord Stream 2, leżącego na niemieckich wodach terytorialnych. W efekcie właściciel gazociągu utworzył Gas for Europe.

 

22 lutego kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił, że ministerstwo gospodarki wycofa z urzędu regulacyjnego swoją opinię, niezbędną do prowadzenia procesu certyfikacji operatora. 23 lutego prezydent USA Joe Biden nałożył na spółkę Nord Stream 2 sankcje - zakaz jakichkolwiek transakcji ze spółką albo jakimkolwiek posiadanym przez nią bezpośrednio lub pośrednio podmiotem, podobnie jak z podmiotami, w którym miałaby ponad połowę udziałów. Podobny zakaz Amerykanie nałożyli na dyrektora Nord Stream 2 AG Matthiasa Warniga. Dzień po nałożeniu amerykańskich sankcji Rosja dokonała zbrojnej agresji na Ukrainę.

 

1 marca media podały, że Nord Stream 2 AG zwolniła 140 pracowników, rozlicza zobowiązania, oraz że formalne postępowanie upadłościowe może rozpocząć przed szwajcarskim sądem w tym tygodniu. 2 marca Nord Stream 2 AG ogłosiła, że nie potwierdza medialnych doniesień, jakoby złożyła wniosek o bankructwo. Spółka potwierdziła jedynie, że poinformowała lokalne władze, iż jest zmuszona rozwiązać umowy o pracę z pracownikami na skutek ostatnich wydarzeń, prowadzących do nałożenia na nią przez USA sankcji.

dk/PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie