Wojna w Ukrainie. W Ustianowej Dolnej wykoleił się szynobus z uchodźcami

Polska
Wojna w Ukrainie. W Ustianowej Dolnej wykoleił się szynobus z uchodźcami
Polsat News
Pociąg z migrantami wykoleił się na reaktywowanym nieczynnym odcinku Krościenko-Zagórz.

Około godziny 15:30 w Ustianowej Dolnej (woj. podkarpackie) wykoleił się szynobus, który wiózł uchodźców z Ukrainy z przejścia granicznego w Krościenku do Tarnowa. W składzie było 241 uchodźców oraz 5 policjantów i obsługa. Nikt nie ucierpiał. Pasażerów zabrał zastępczy skład.

Do wykolejenia doszło na odcinku Ustianowa - Olszanica, na którym przez 12 lat pociągi nie kursowały. Według Interii pociąg wykoleił się w trudno dostępnym terenie, w którym trudno zorganizować transport zastępczy.

 

Pasażerowie zostali zabrani innym szynobusem, który został podstawiony na miejsce - poinformował rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja. Na miejscu były dwa zastępy straży pożarnej.

Połączenie przywrócone dla uchodźców

Pociąg, który się wykoleił, był zamówiony przez urząd marszałkowski i miał uczestniczyć w ewakuacji uchodźców ukraińskich z granicy.

 

Według rzeczniczki podkarpackiej policji Marty Tabasz-Rygiel jechało nim 241 ukraińskich uchodźców wojennych, obsługa pociągu i pięciu policjantów.

 

Interia przypomina, że skład poruszał się po reaktywowanej na potrzeby transportu uciekinierów z Ukrainy linii nr 108 między Zagórzem a granicą w Krościenku. Pociąg ruszył z Krościenka około godz. 14:00.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Kolejarze w kilka dni remontują tory do Krościenka. Pociągi pojadą po uchodźców

 

Interia podała także, że inauguracyjny przejazd miał pierwotnie obsłużyć miejscowy prywatny przewoźnik SKPL "przy pomocy jednostek sprowadzonych z Holandii".

 

Jednak w czwartek poinformowano, że po uchodźców zgromadzonych w Krościenku na zlecenie marszałka pojechał pociąg należący do Polregio. Uchodźcy mieli nim dojechać do Tarnowa.

 

Turyści jeździli tam... drezynami

Przygraniczna linia kolejowa nr 108, łącząca małopolskie Stróże z południem Podkarpacia, jest nieużytkowana na bieszczadzkim odcinku Uherce Mineralne - Ustrzyki Dolne - Krościenko. W tej ostatniej miejscowości znajduje się polsko-ukraińskie przejście graniczne. Cała trasa ma około 30 kilometrów długości. 

 

Do przejścia granicznego w Krościenku prowadzi także droga krajowa nr 84 do Sanoka, ale nie wystarcza ona, by wszyscy uciekający przed wojną sprawnie dostali się w głąb naszego kraju.

 

ZOBACZ: Wojna Rosja-Ukraina. Zełenski chce rozmawiać z Putinem. "To jedyny sposób na zatrzymanie wojny"

 

Z tego powodu kolejarze z PKP PLK w trybie pilnym rozpoczęli remont szlaku nr 108, który trwał kilka dni. Ostatnie prace na torowisku trwały jeszcze w czwartek.

 

 

Odcinek linii nr 108 na odcinku Uherce Mineralne - Krościenko nie jest używany do regularnych przejazdów kolejowych od 2010 roku, gdy ówczesne Przewozy Regionalne wycofały się z obsługi połączenia Zagórz - Chyrów na Ukrainie.

 

Z szyn - oficjalnie czynnych, lecz niezdatnych do prowadzenia rozkładowych połączeń - korzystają w sezonie turyści, podróżując drezynami.

 

O uruchomieniu połączenia informowało w czwartek Ministerstwo Infrastruktury.

 

hlk/ml/Polsatnews.pl/Polsat News/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie