Wojna Rosja-Ukraina. Energoatom: wszystkie elektrownie jądrowe w kraju pod kontrolą ukraińską

Świat
Wojna Rosja-Ukraina. Energoatom: wszystkie elektrownie jądrowe w kraju pod kontrolą ukraińską
YAROSLAV EMELIANENKO/AFP/East News
Z najnowszych danych Państwowa Agencja Atomistyki wynika, że obecnie na terenie Polski nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę uszkodzonych zostało kilka elektrowni atomowych. Jak przekazał Energoatom "wszystkie cztery ukraińskie elektrownie jądrowe znajdują się pod kontrolą Ukrainy i działają". Jak w związku z wydarzeniami w Ukrainie wygląda sytuacja w Polsce? Dane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego na bieżąco analizuje Państwowa Agencja Atomistyki.

Podejmujemy wszelkie działania, by zapewnić bezpieczeństwo obiektów jądrowych, wzmacniamy ich obronę - przekazał Energoatom, państwowy operator elektrowni atomowych na Ukrainie.

 

ZOBACZ: Wojna na Ukrainie. Zełenski: jestem wdzięczny prezydentowi Dudzie za wspólną owocną pracę

 

- Podawana w rosyjskich mediach informacja o przejęciu przez Rosjan zaporoskiej elektrowni jądrowej na południu kraju jest nieprawdziwa - zaznaczył Energoatom.

 

Ukraina ma cztery elektrownie jądrowe z 15 reaktorami, które pokrywają około połowy krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

 

W czwartek wojska rosyjskie opanowały strefę zamkniętą wokół reaktora w Czarnobylu.

Sytuacja radiacyjna w Polsce

Z najnowszych danych Państwowa Agencja Atomistyki wynika, że obecnie na terenie Polski nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska. 

 

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę uszkodzonych zostało kilka elektrowni atomowych, dlatego szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi ostrzegł w niedzielę przed "realnym ryzykiem" awarii jądrowych.

 

W Kijowie, według danych urzędu nadzoru jądrowego, w nocy z soboty na niedzielę pociski trafiły w składowisko odpadów radioaktywnych. Budynek nie został uszkodzony i nie było żadnych dowodów na wyciek radioaktywny - podała MAEA.

 

Dzień wcześniej uszkodzony został transformator w podobnym obiekcie w pobliżu Charkowa.

 

- Te dwa incydenty świadczą o bardzo realnym ryzyku, że obiekty zawierające materiały jądrowe zostaną uszkodzone w trakcie konfliktu a także, że będzie to miało potencjalnie poważne konsekwencje dla ludzi i środowiska - oświadczył Grossi.

aml/polsatnews.pl/PAP/Interia
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie