Wojna Rosja-Ukraina. Biden: Amerykanie nie powinni się obawiać, że wybuchnie wojna nuklearna

Świat
Wojna Rosja-Ukraina. Biden: Amerykanie nie powinni się obawiać, że wybuchnie wojna nuklearna
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Prezydent USA Joe Biden stwierdził w poniedziałek, że Amerykanie nie powinni się obawiać, że wybuchnie wojna nuklearna. Uczynił to nazajutrz po postawieniu przez prezydenta Rosji Władimira Putina rosyjskich sił odstraszania jądrowego w stan gotowości bojowej.

Bidena o to, czy Amerykanie powinni obawiać się wojny nuklearnej zapytała jedna z dziennikarek w czasie, gdy prezydent zmierzał na uroczystość upamiętniającą miesiąc historii Afroamerykanów.

 

- Nie - odpowiedział amerykański prezydent.

"Odpowiemy rezolutnie i zdecydowanie"

W poniedziałek przedstawiciel Pentagonu stwierdził, że USA uważnie śledzą ruchy rosyjskich wojsk jądrowych i nie odnotowały dotąd żadnych konkretnych sygnałów w reakcji na rozkaz rosyjskiego prezydenta o postawieniu tych wojsk w stan podwyższonej gotowości.

 

ZOBACZ: Wojna Rosja-Ukraina - Raport Dnia. Informacje o sytuacji w Ukrainie. Poniedziałek, 28 lutego

 

Do sprawy odniósł się również rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price, który pytany o groźby jądrowe Putina stwierdził, że "rozważanie, co siedzi w głowie prezydenta Rosji nie jest pożyteczne". 

 

- Nie sądzę, by było to pożyteczne ani możliwe, zgadywać co siedzi w głowie prezydenta Putina, ale to co dla nas jest znaczące, to działania Rosyjskiej Federacji. Jeśli retoryka gróźb nuklearnych przemieni się w czyny, zagrażające bezpośrednio naszym sojusznikom lub Stanom Zjednoczonym (...) odpowiemy rezolutnie i zdecydowanie - zapewnił rzecznik.

Konflikt na Ukrainie. "Rosja użyła dotychczas ok. 2/3 zgromadzonych sił" 

Według USA, Rosja użyła dotychczas w inwazji ok. 2/3 swoich sił zgromadzonych wokół Ukrainy, których liczebność szacowana była na 150-190 tys. W sobotę oficjele mówili o użyciu ok. połowy wojsk. Od początku wojny wystrzelono również 320 rakiet różnego typu, głównie krótkiego zasięgu.

Ostrzał rakietowy i artyleryjski dotknął również infrastruktury cywilnej i obszarów mieszkalnych, ale oficjel odmówił oceny, czy Rosja celowo uderza w cele cywilne. Dodał jednak, że obrana przez Rosję taktyka oblężeń miast, jak np. w Czernihowie, połączona z ostrzałem rakietowym, niemal z definicji oznacza ofiary cywilne.

 

Według Pentagonu, przestrzeń powietrzna nad Ukrainą nadal jest kontestowana, a ukraińska obrona powietrzna i siły powietrzne, choć "zdegradowane", nadal funkcjonują. USA nie mają też wskazań, by zakłócane były dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę.

dk/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie