KE poinformowała, że potrąci kolejne kary ws. Turowa z płatności należnych Polsce z budżetu UE

Świat
KE poinformowała, że potrąci kolejne kary ws. Turowa z płatności należnych Polsce z budżetu UE
Polsat News
Rzecznik polskiego rządu Piotr Müller, komentując stanowisko KE, przekazał we wtorek, że Polska skorzysta z możliwych środków prawnych, aby odwołać się od planów Komisji Europejskiej

Komisja Europejska poinformowała Polskę, że przystąpi do potrącenia kolejnych płatności należnych Polsce z budżetu UE z tytułu kar nałożonych przez Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów - przekazał w środę rzecznik Komisji Balazs Ujvari.

- Mogę potwierdzić, że został wysłany drugi list dotyczący potrącenia środków obejmujący okres od 20 października 2021 r. do 18 listopada 2021 r. (włącznie) - poinformował Ujvari.

 

We wtorek Komisja poinformowała Polskę, że przystąpi do potrącenia płatności z tytułu kar należnych w sprawie Turowa. Potrącenie dotyczy kar obejmujących okres 20 września 2021 r. - 19 października 2021 r. Komisja przystąpi do tego po 10 dniach roboczych od powiadomienia.

"Komisja wypełnia swój prawny obowiązek"

- Dokonując potrącenia, Komisja wypełnia swój prawny obowiązek pobierania kar finansowych nałożonych przez Trybunał zgodnie z jego postanowieniem z dnia 20 września 2021 r. - podkreślił w środę Ujvari.

 

ZOBACZ: Zmiany w obostrzeniach. Po spotkaniu Rady ds. COVID-19 konferencja ministra Adama Niedzielskiego

 

13 stycznia Komisja Europejska poinformowała, że wysłała do Polski dwa wezwania do zapłaty kar dotyczących kopalni Turów i dotąd nie otrzymała pieniędzy. Ujvari przekazał wtedy, że zgodnie z procedurą jeśli KE nie otrzyma pieniędzy, potrąci środki z funduszy należnych z budżetu UE.

 

- Za każdym razem, gdy wysyłamy wezwanie do zapłaty, dotyczy to okresu jednego miesiąca. Płatność jest należna od 20 września, kiedy sąd (TSUE - red.) nałożył karę. Pierwsze wezwanie do zapłaty dotyczy okresu od 20 września do 19 października. Zostało ono wysłane 10 listopada, z ostatecznym terminem 45 dni (na zapłatę - red.). Nie otrzymaliśmy płatności w tym terminie i dlatego KE zdecydowała się na wysłanie tzw. listu przypominającego z ostatecznym terminem 15 dni. Jeśli władze polskie nie dokonają płatności, KE ma solidne procedury (...) żeby odzyskać kary (...) poprzez potrącenie kwoty wymienionej w pierwszym wezwaniu do zapłaty z płatności, które kraje członkowskie otrzymują z budżetu UE - powiedział wtedy Ujvari.

Polska będzie się odwoływać od planów Komisji Europejskiej

Rzecznik polskiego rządu Piotr Müller, komentując stanowisko KE, przekazał we wtorek, że Polska skorzysta z możliwych środków prawnych, aby odwołać się od planów Komisji Europejskiej, tym bardziej, że doszło do porozumienia między rządem Polski i Czech. Podkreślił, że obowiązkiem polskiego rządu było zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz stabilności zatrudnienia w sektorze energetyki.

 

ZOBACZ: "Raport". Bułgarski sprzęt do kradzieży aut. Otwiera większość popularnych marek

 

- Jest to szczególnie istotne w kontekście aktualnych zagrożeń geopolitycznych ze strony Rosji. Polska od samego początku podkreślała, że podjęte przez TSUE decyzje nie mają podstaw prawnych i faktycznych. Wykraczają poza traktaty unijne oraz naruszają traktatowe gwarancje bezpieczeństwa energetycznego - powiedział Müller.

 

- Jednocześnie chcemy podkreślić, że nie jest zagrożona płynność realizacji projektów - wskazał rzecznik rządu.

Spór o kopalnię w Turowie i nałożone kary na Polskę

Pod koniec lutego 2021 roku Czechy wniosły do TSUE skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Jednocześnie domagały się zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego. Polski rząd nie zastosował się do nakazu wstrzymania wydobycia.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania. Opiekun zgwałcił 99-latkę. Został skazany na dożywocie

 

20 września TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni.

 

Na początku lutego br. premierzy Polski i Czech, Mateusz Morawiecki i Petr Fiala, podpisali w Pradze umowę międzyrządową "o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków na terytorium Republiki Czeskiej wynikających z eksploatacji kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów". Umowa zakłada m.in., że Polska ma zapłacić 35 mln euro rekompensaty, natomiast Fundacja PGE ma przekazać 10 mln euro krajowi libereckiemu.

Ugodowe rozwiązanie sporu między Polską a Czechami

W piśmie do TSUE polski pełnomocnik wskazuje, że Polska i Czechy w sposób ugodowy zakończyły spór i zrzekają się "wszelkich roszczeń w tej sprawie".

 

ZOBACZ: Nauka zdalna. Uczniowie wrócą do szkół szybciej niż planowano

 

W kolejnym kroku rządy Czech i Polski poinformowały w piątek Trybunał Sprawiedliwości UE o zawarciu ugody w sprawie kopalni Turów. Zgodnie z regulaminem prezes Trybunału postanawia o wykreśleniu sprawy z rejestru - poinformował w piątek Ireneusz Kolowca z biura prasowego TSUE.

kmd/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie