Koronawirus w Polsce i rekord zakażeń. Dr Zaczyński: może zabraknąć personelu medycznego

Polska
Koronawirus w Polsce i rekord zakażeń. Dr Zaczyński: może zabraknąć personelu medycznego
Polsat News
Jeśli transmisja wirusa będzie spora, to nie liczba pacjentów będzie stanowiła duże obciążenie systemu ochrony zdrowia, tylko dostępność do lekarza, pielęgniarki i personelu pomocniczego - podkreślił dr Zaczyński

Widać duże zagrożenie, jeśli chodzi o transmisję wirusa wśród personelu medycznego - powiedział szef szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym w Warszawie dr Artur Zaczyński. Wskazał, że jeśli transmisja wirusa będzie spora to obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia będą braki kadrowe w szpitalach.

Zaczyński w programie "Gość Radia ZET" oznajmił w czwartek, że widać duże zagrożenie, jeśli chodzi o transmisję wirusa wśród personelu medycznego.

 

ZOBACZ: Straż Graniczna: grupa Irakijczyków przy wsparciu białoruskich służb siłowo forsowała granicę

 

- Personel wchodząc na izolację jest wyłączany z działalności operacyjnej szpitali, przychodni, ratownictwa medycznego, a to stanowi spore zagrożenie, jeśli chodzi o hospitalizację pacjentów - powiedział. - Jeśli transmisja wirusa będzie spora, to nie liczba pacjentów będzie stanowiła duże obciążenie systemu ochrony zdrowia, tylko dostępność do lekarza, pielęgniarki i personelu pomocniczego - dodał.

Zaostrzenie reżimu sanitarnego

Zaczyński stwierdził, że należy przystąpić do "reedukacji zachowań" w szpitalach. Jak poinformował, w szpitalu na Stadionie Narodowym wprowadzony został zaostrzony reżim sanitarny, m.in. rozgrupowywanie zespołów.

 

Szef szpitala tymczasowego pytany o wzrost dziennych przypadków zakażeń SARS-CoV-2 odpowiedział, że "liczba przypadków zakażenia SARS-CoV-2 to jest kwestia ilości wykonanych testów. Trzeba obserwować, ile zrobiono testów, a ile z nich jest pozytywnych".

 

Zaznaczył, że "ważny jest odsetek wykonanych testów". Im więcej wykonywanych jest testów wykrywających COVID-19 tym większy jest odsetek osób zakażonych.

"Mam nadzieję, że po tej fali pandemii będziemy mieli odporność stadną"

- Jeśli na 200 tys. testów będzie 100 tys. dodatnich, to odsetek jest 50 proc. W tej chwili na 170 tys. testów obserwujemy ok. 60 tys. i to jest ok. 30 proc. - wskazał. - To jest jeden wskaźnik transmisji, a drugi to wydolność ochrony zdrowia, czyli jaka jest liczba respiratorów, liczba łóżek oraz dostępność personelu - dodał.

 

- Mam nadzieję, że po tej fali pandemii będziemy mieli odporność stadną i że to są ostatnie podrygi tego wirusa. On już się rozprzestrzenia jak tylko może. Może jesień tego roku będzie już spokojna, skończy się dla nas dobrotliwie. Chyba, że wirus zmutuje w innym regionie - powiedział.

 

ZOBACZ: USA. Omikron. Odkryto prawie 100 przypadków nowej odmiany

 

Ponadto poinformował, że obecnie w szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym przebywa ok. 70 chorych. - Mniej więcej 5-6 przyjęć dziennie, 5-6 wypisów. Mamy przygotowanych 168 łóżek - podał.

 

Zaczyński potwierdził, że dostał propozycję z Ministerstwa Zdrowia, aby być członkiem Rady ds. walki z SARS-CoV-2 przy premierze. "Ta rada się konstytuuje. Myślę, że lada dzień będzie pierwsze spotkanie" - poinformował. "To będzie rada składająca się również z osób pozamedycznych" - zaznaczył. 

kmd/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie