Mer Kijowa: Niemcy zdradzają swoich przyjaciół w dramatycznej sytuacji

Świat
Mer Kijowa: Niemcy zdradzają swoich przyjaciół w dramatycznej sytuacji
Flickr/epp
Ukraina chce tylko jednego: być niepodległym, demokratycznym i wolnym krajem! Demonstrowaliśmy w tej sprawie na Majdanie przez wiele miesięcy w 2014 roku! Będziemy nadal o to walczyć, nie będziemy nikogo atakować, ale będziemy bronić naszego kraju - zapewnia Kliczko

W obliczu groźby inwazji Rosji na Ukrainę, mer Kijowa Witalij Kliczko w tekście dla dziennika "Bild" wyraził rozczarowanie postawą Niemiec, którą uważa za "zdradę przyjaciół w dramatycznej sytuacji". Na Ukrainie panuje rozczarowanie, że rząd niemiecki obstaje przy Nord Stream 2 - podkreśla Kliczko.

W tekście napisanym dla "Bilda" mer Kijowa przypomina: "Przez długi czas mieszkałem w Niemczech i nadal mam tam wielu przyjaciół". - Dlatego szczególnie boli mnie, gdy widzę, jak w wielu kwestiach kontrolę polityczną przejęli ludzie o putinowskich zapędach - stwierdził.

 

Zdaniem Kliczki "miliardy, które Rosja zainwestowała w zakup niemieckich korporacji, byłych polityków i lobbystów, opłaciły się Władimirowi Putinowi". - Na Ukrainie panuje ogromne rozczarowanie, że rząd niemiecki obstaje przy Nord Stream 2. Że nie chce dostarczać broni obronnej, a jednocześnie uniemożliwia państwom takim jak Estonia dostarczanie nam broni - podkreśla Kliczko.

"Nieudzielenie pomocy w dramatycznej sytuacji"

To jest, zdaniem mera, "nieudzielenie pomocy i zdrada przyjaciół w dramatycznej sytuacji, w której nasz kraj jest zagrożony przez wojska rosyjskie (...)".

 

- Wiele osób zadaje pytanie: gdzie tak naprawdę stoi rząd niemiecki? Po stronie wolności, a więc po stronie Ukrainy? Czy po stronie agresora? - wskazuje Kliczko i apeluje: "potrzebne są teraz wyraźne sygnały z najważniejszego kraju Europy!".

 

ZOBACZ: Ukraina: w Kijowie wylądował transport 90 ton amerykańskiej broni

 

- Niemcy powinny zapewnić, że lobbyści tacy jak były kanclerz Gerhard Schroeder mieli prawny zakaz dalszej pracy dla rosyjskiego reżimu (Schroeder jest szefem rady nadzorczej Nord Stream, pełni też funkcję przewodniczącego rady dyrektorów w koncernie naftowym Rosnieft - red.). To byłyby sankcje, które naprawdę zabolałyby wielu - przekonuje mer ukraińskiej stolicy.

Kliczko: nie będziemy nikogo atakować, ale będziemy bronić naszego kraju

- Niestety niepojęte wypowiedzi niemieckiego wiceadmirała na temat Rosji i Putina pokazują: inni przedstawiciele (Niemiec) na ważnych stanowiskach również cierpią na kompletną utratę rzeczywistości, jeśli chodzi o Rosję - podkreśla mer, nawiązując do wypowiedzi byłego już szefa niemieckiej marynarki wojennej. Podczas wizyty w Indiach Kay-Achim Schoenbach stwierdził, że Ukraina nie odzyska anektowanego przez Rosję Krymu.

 

Odnośnie Putina szef niemieckiej marynarki wojennej powiedział, że to, czego Putin naprawdę chce, to szacunek. - Mój Boże, obdarzenie kogoś szacunkiem mało kosztuje, a nawet nic... Można łatwo dać mu szacunek, którego żąda i zapewne na który również zasługuje - wskazał mer.

 

ZOBACZ: NATO: wysyłamy dodatkowe okręty i myśliwce w celu wzmocnienia Europy Wschodniej

 

- Ukraina chce tylko jednego: być niepodległym, demokratycznym i wolnym krajem! Demonstrowaliśmy w tej sprawie na Majdanie przez wiele miesięcy w 2014 roku! Będziemy nadal o to walczyć, nie będziemy nikogo atakować, ale będziemy bronić naszego kraju - zapewnia Kliczko w dzienniku "Bild".

 

Witalij Kliczko, były mistrz świata w boksie, od 2014 roku jest merem stolicy Ukrainy, Kijowa.

kmd/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie