Niemcy. Ekstremiści nawołują do "Dnia X". Kontrwywiad ostrzega przed wybuchem zbrojnej przemocy

Świat
Niemcy. Ekstremiści nawołują do "Dnia X". Kontrwywiad ostrzega przed wybuchem zbrojnej przemocy
PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Kontrwywiad ostrzega przed wybuchem zbrojnej przemocy

Ekstremistyczne i terrorystyczne ruchy wykorzystują do swoich celów osłabioną infrastrukturę krytyczną w czasie pandemii, szczególnie teraz gdy dominuje wariant Omikron, i nawołują do "Dnia X" – ostrzega Urząd Ochrony Konstytucji (służba kontrwywiadu) z Turyngii, który widzi w związku z tym "ryzyko wybuchu zbrojnej przemocy" w Niemczech.

Kiedy wiosną 2020 r. wprowadzono pierwsze lockdowny i zasady bezpieczeństwa, mające uchronić społeczeństwo przed rozwojem epidemii koronawirusa, już po krótkim czasie utworzyły się "grupy oporu" – opisuje w czwartek "Frankfurter Rundschau".

 

Dzięki ruchowi "myślicieli lateralnych" powstała grupa, która najpierw organizowała demonstracje na terenie Badenii-Wirtembergii, a następnie w całych Niemczech. Przeciwnicy środków przeciw pandemii, do których zalicza się spore grono koronasceptyków, "łączyli przemoc i skrajnie prawicowe poglądy", które zdominowały liczne protesty.

 

ZOBACZ: Niemcy. Ponad milion zgonów w 12 miesięcy. Pierwszy raz od 1946 roku

 

Obecnie władze biją na alarm: wysoce zaraźliwy wariant Omikron szybko rozprzestrzenia się w Niemczech, mogąc zdaniem wielu ekspertów spowodować wzrost liczby zwolnień lekarskich i kwarantann, także w infrastrukturze krytycznej. "A to może być szansa dla prawicowych ekstremistów" – wyjaśnia "Frankfurter Rundschau".

"Dzień X"

Zdaniem Stephana Kramera, szefa Urzędu Ochrony Konstytucji w Turyngii, przedstawiciele prawicowej ekstremy przygotowują się, aby wykorzystać ten czas masowego osłabienia policji i organów bezpieczeństwa do zorganizowania "Dnia X". Kramer nie wierzy, że ekstremiści są obecnie w stanie "wprowadzić chaos w całej Republice Federalnej", co jednak nie zmniejsza ryzyka wybuchów zbrojnych.

 

Dla ekstremistycznej prawicy "Dzień X" jest tym momentem, w którym od dawna planowany zamach stanu miałby zostać faktycznie przeprowadzony i zrealizowany. - Dlatego obecnie nie możemy wykluczyć brutalnych ataków – podkreślił Kramer.

"Trudno odróżnić koornasceptyków od ekstremistów"

Thomas Haldenwang, szef federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, stwierdził w wywiadzie dla magazynu Stern, że obecnie trudno odróżnić podczas demonstracji koronasceptyków, protestujących przeciwko obostrzeniom, od grup ekstremistów. - Szczególnie na wschodzie kraju obserwujemy, że prawicowe grupy ekstremistyczne, takie jak "Freie Sachsen", próbują organizować demonstracje – dodał Haldenwang.

 

Uważa też, że największą grupę w demonstracjach koronasceptyków stanowią "wykluczeni przez państwo". "To ludzie, którzy rozczarowani odwracają się od państwa, czują się zapomniani, zagrożeni, ograniczeni w swoich prawach. A to może działać jak katalizator dryfowania w ekstremizm – wyjaśnił Haldenwang.

 

Przykładem takiej zradykalizowanej grupy jest "Dresden offline networking", która planowała w grudniu zamordowanie premiera Saksonii Michaela Kretschmera (CDU). - Urząd Ochrony Konstytucji pomógł zidentyfikować członków tej grupy – podkreślił Haldenwang.

wys/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie