Niemiecki ekspert: mechanizm warunkowości narusza traktaty i jest wymierzony bezpośrednio w Polskę

Świat
Niemiecki ekspert: mechanizm warunkowości narusza traktaty i jest wymierzony bezpośrednio w Polskę
Pixabay
Nawet jeśli Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostałaby uznana za problematyczną z innych względów, to przekraczanie kompetencji przez instytucje unijne jest niedopuszczalne - wskazał wykładowca

Mechanizm warunkowości, czyli tzw. pieniądze za praworządność, narusza unijne traktaty - stwierdził były wykładowca ekonomii politycznej na Uniwersytecie w Mannheim Roland Vaubel. Ocenia, że Komisja Europejska w sposób niedopuszczalny próbuje poszerzyć swoje kompetencje.

- UE chce podjąć działania przeciwko polskiemu organowi dyscyplinarnemu dla sędziów. W tym celu w grudniu 2020 r. Rada i Parlament (Europejski) przyjęły Rozporządzenie 2020/2092 w sprawie ogólnych zasad warunkowości ochrony budżetu Unii. Zawiera ono "zasady niezbędne do ochrony budżetu Unii w przypadku naruszeń praworządności w państwach członkowskich" (art. 1). Zgodnie z art. 3 (rozporządzenia) do takich naruszeń należy "zagrażanie niezawisłości sądownictwa" - przypomina na wstępie Vaubel, który zajmuje się międzynarodową polityką monetarną i organizacjami międzynarodowymi.

 

ZOBACZ: Pegasus. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie cyberataku na telefon Ewy Wrzosek

 

- "Odpowiednie środki" mają zostać podjęte, "jeżeli zgodnie z art. 6 zostanie ustalone, że naruszenia zasad praworządności w państwie członkowskim mają wystarczająco bezpośredni wpływ lub grożą poważnym naruszeniem zarządzania gospodarczego Unii budżetu lub ochrony jego interesów finansowych" (art. 4 ust. 1)" - przypomina na wstępie Vaubel, który zajmuje się międzynarodową polityką monetarną i organizacjami międzynarodowymi - wskazał ekspert.

"Próba obejścia wymogu jednomyślności"

- "Odpowiednie środki" obejmują "zawieszenie płatności" (art. 5). Artykuł 6 wskazuje, że Rada może stwierdzić naruszenie praworządności większością kwalifikowaną na wniosek Komisji. Jest to wyraźna różnica w porównaniu z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), który upoważnia Radę do zawieszenia praw – na przykład prawa głosu – państwa członkowskiego naruszającego praworządność. Zawieszenie praw zgodnie z Art. 7 TUE zakłada jednomyślność nieoskarżonych państw członkowskich. Ponieważ polski rząd jest wspierany przez Węgrów, tej jednomyślności nie da się osiągnąć. Regulacja dotycząca mechanizmu warunkowości jest zatem oczywistą próbą obejścia wymogu jednomyślności zawartego w traktacie UE - analizuje niemiecki naukowiec.

 

ZOBACZ: Koronawirus w Polsce dzisiaj. Minister Niedzielski podał dane o nowych przypadkach

 

Podkreśla on jednocześnie, że zgodnie z traktatami UE rozporządzenia wymagają każdorazowo indywidualnej autoryzacji. Tymczasem rozporządzenie 2020/2092 jest forsowane na podstawie art. 322 ust. 1 lit. a) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Brzmi on następująco: "Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą i po konsultacji z Trybunałem Obrachunkowym, przyjmują w drodze rozporządzenia: a) zasady finansowe określające w szczególności warunki uchwalania i wykonywania budżetu oraz przedstawiania i kontrolowania rachunków".

"Polski organ nie wpłynie bezpośrednio na ekonomiczne zarządzanie budżetem UE"

- Jest oczywiste, że pisząc to, umawiające się państwa członkowskie miały na myśli szczegóły wykonania budżetu, a nie coś tak fundamentalnego jak regulacje przeciwko naruszeniom praworządności. Przede wszystkim nie ma podstaw, by oczekiwać, że polski organ dyscyplinarny "wpłynie bezpośrednio na ekonomiczne zarządzanie budżetem UE".

 

ZOBACZ: Pegasus. Krzysztof Brejza: sprawa inwigilacji to gorący kamień dla prokuratury

 

- I nawet jeśli Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostałaby uznana za problematyczną z innych względów, to przekraczanie kompetencji przez instytucje unijne jest niedopuszczalne. Akceptacja tego przypadku spowoduje, że UE będzie próbowała egzekwować wszystkie cele wymienione gdzieś w traktatach europejskich bez każdorazowego upoważnienia, posługując się "regułami budżetowymi" jak wytrychem. Pod pretekstem walki o praworządność ze znienawidzonym rządem Polski instytucje unijne wypróbowują prostą metodę poszerzania swojej władzy. Niestety przychodzi im to bardzo łatwo - konkluduje Roland Vaubel.

kmd / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie