USA. Joe Biden podpisał ustawę przekazującą 770 mld dolarów na obronność

Świat
USA. Joe Biden podpisał ustawę przekazującą 770 mld dolarów na obronność
The US Army/Flickr.com
Joe Biden podpisał ustawę przekazującą 770 mld dolarów na obronność

Prezydent USA Joe Biden podpisał ustawę asygnującą niemal 770 mld dolarów na wydatki obronne. Spotkała się ona z dwupartyjnym poparciem z wyjątkiem liberałów forsujących zwiększenie wydatków socjalnych.

Ustawa o autoryzacji obrony narodowej (NDAA) na rok budżetowy rozpoczynający się 1 października, podpisana w poniedziałek, zawiera środki przekraczające o 24 mld dolarów to, o co prosił amerykański przywódca. Zwiększa budżet niemal wszystkich rodzajów sił zbrojnych.

Pieniądze na sprzęt i płace 

"Przewiduje nowe fundusze na przeciwdziałanie ekspansji militarnej Chin, inicjatywy w celu wzmocnienie obrony Ukrainy i miliardy w gotówce na zaawansowane samoloty, statki i sprzęt high-tech" – zauważył "New York Times" dodając, że uwzględnia także 2,7-procentowy wzrost płac dla większości służb wojskowych.

 

Przeciw ustawie, która jest wynikiem kompromisu, wypowiedzieli się niektórzy liberalni członkowie Izby Reprezentantów i 11 senatorów. Sprzeciwiali się wysokim kosztom, co obniża budżet na wydatki socjalne, a także opowiadali się za usunięciem przepisów nakładających kary na Rosję i Arabię Saudyjską za łamanie praw człowieka.

 

ZOBACZ: USA przekażą Ukrainie prawie 25 mln dol. na doposażenie granicy z Białorusią i Rosją

 

Ustawa nie spełniła także wszystkich oczekiwań Republikanów. Blokuje starania konserwatystów, pragnących zawarcia w niej deklaracji, że Kongres "stracił zaufanie" do Bidena w związku z wycofaniem z Afganistanu.

 

Senator demokratyczny Jack Reed, przewodniczący komisję serwisów zbrojnych wyższej izby Kongresu, nazwał ustawę zwycięstwem.

 

- Zapewnia naszym siłom zbrojnym zasoby i wsparcie, którego potrzebują do obrony naszego narodu - podkreślił.

"Wiele powodów do dumy"

NDAA odnosi się także do wewnętrznych dochodzeń kryminalnych w siłach zbrojnych, w tym w sprawach nadużyć na tle seksualnym. Zdaniem niektórych ustawodawców zmienia zakorzenioną kulturę tuszowania i faworyzowania w wojskowym systemie sprawiedliwości.

 

"W projekcie ustawy jest wiele powodów do dumy. (…) Jest najbardziej transformacyjną z podjętych przez komisję serwisów zbrojnych Izby Reprezentantów w ciągu 25 lat mojej służby" – ocenił cytowany przez "NYT" jej demokratyczny przewodniczący Adam Smith.

 

ZOBACZ: MSZ Ukrainy: przyjęcie rosyjskich żądań byłoby poniżeniem dla USA

 

Jak wyjaśnił nowojorski dziennik ustawa po raz pierwszy, uznaje molestowanie seksualne w wojsku za przestępstwo w ramach tzw. kodu sprawiedliwości wojskowej (UCMJ). Dowódców jednostek odsuwa od procesu decyzyjnego dotyczącego wielu poważnych przestępstw, poza napaścią seksualną i molestowaniem. Dla zapewnienia bezstronności niezależne dochodzenia mają być prowadzone w sprawach morderstw, nieumyślnego spowodowania śmierci i porwania.

 

"Wykwalifikowani, niezależni, noszący mundury adwokaci - nadzorowani przez sekretarzy służb cywilnych – będą mieli wyłączne uprawnienia do podejmowania decyzji o stawianiu zarzutów i odpowiedzialni za ściganie sprawców" – przytacza "NYC" komentarz Smitha.

ap/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie