Kryzys migracyjny. W nocy kilka prób forsowania granicy. Ranni żołnierze

Polska
Kryzys migracyjny. W nocy kilka prób forsowania granicy. Ranni żołnierze
Polsat News
Michalska dodała, że "wczoraj do Polski wjechało legalnie 79 białoruskich opozycjonistów, którzy poszukiwali w Polsce międzynarodowej ochrony i taki wniosek złożyli, niedługo złożą, lub mieli wizy humanitarne"

Minionej doby doszło do kilku prób nielegalnego przekroczenia granicy z Polską - przekazała rzecznik Straży Granicznej ppor. Anna Michalska. Dodała, że w wyniku agresywnych zachowań migrantów rannych zostało trzech żołnierzy oraz jeden funkcjonariusz policji.

Minionej doby migranci podjęli kilka prób nielegalnego przekroczenia granicy z Polską. - W Mielniku była to grupa około 30 osób, która po przybyciu naszych służb oddaliła się, nie udało im się dostać do Polski - przekazała Michalska.  

Ranni żołnierze 

- W Czeremsze zabezpieczenia forsowało kilkadziesiąt osób, około 30-40 wdarło się do Polski, te osoby zatrzymano w pasie kilku, kilkunastu kilometrów przy granicy - dodała. Poinformowała też, że migranci zachowywali się agresywnie. Mieli tam także znajdować się bierni wobec prób nielegalnego przekroczenia granicy, białoruscy funkcjonariusze.  

 

- Imigranci zachowywali się agresywnie, rzucali kamieniami, służby białoruskie oślepiały nas laserem - dodała Michalska. - W wyniku tych zdarzeń rannych zostało trzech żołnierzy oraz funkcjonariusz policji. 

 

ZOBACZ: Kryzys na granicy. Ratownicy PCPM: nie żyje roczne dziecko z Syrii. Zmarło w lesie

 

Do kolejnej próby doszło w Szudziałowie, gdzie granicę bezskutecznie chciała przekroczyć grupa około 10 osób. - Największa minionej nocy próba miała miejsce w Dubiczach Cerkiewnych, gdzie grupa około 500 osób próbowała wedrzeć się do Polski. 200 osobom to się udało, zostały zatrzymane - wyjaśniała rzecznik. 

Do szpitala trafiło pięciu cudzoziemców

Podkreśliła, że podczas kiedy polskie służby naprawiały zabezpieczenia, białoruscy funkcjonariusze rzucali w nich kamieniami. - Podczas wydarzeń w Dubiczach, do szpitala trafiło pięciu cudzoziemców, to rodzina z trójką dzieci - dodała. - Są w dobrym stanie - zaznaczyła.  

 

WIDEO: W nocy kilka prób forsowania granicy. Ranni żołnierze

Zapytana o to, co stanie się z rodzina po opuszczeniu szpitala, odparła, ze "prawdopodobnie trafią do strzeżonego ośrodka dla uchodźców". 

 

Michalska dodała, że "wczoraj do Polski wjechało legalnie 79 białoruskich opozycjonistów, którzy poszukiwali w Polsce międzynarodowej ochrony i taki wniosek złożyli, niedługo złożą, lub mieli wizy humanitarne". 

laf/msl/Polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie