Ścinawa. W wyniku obrażeń zmarła druga osoba poszkodowana w eksplozji

Polska
Ścinawa. W wyniku obrażeń zmarła druga osoba poszkodowana w eksplozji
Polsat News
W wyniku obrażeń zmarła druga osoba poszkodowana w eksplozji gazu w Ścinawie

W szpitalu zamarła 52-letnia kobieta ciężko ranna w wybuchu, najprawdopodobniej gazu, w budynku wielorodzinnym, do którego w środę w Ścinawie (Dolnośląskie). To druga ofiara tej katastrofy; w sobotę w szpitalu zmarł 50-letni mężczyzna.

Informację o śmierci 52-latki potwierdziła w poniedziałek  rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Lubinie asp. szt. Sylwia Serafin.

 

- Kobieta i mężczyzna to osoby, które odniosły najcięższe obrażenia. Mieszkali w lokalu na wyżej kondygnacji budynku - powiedziała policjantka.

 

ZOBACZ: Bułgaria. Wybuch i awaria gazociągu

 

Do eksplozji i pożaru dwukondygnacyjnego budynku w Ścinawie przy ul. 1 Maja doszło w środę wieczorem. Budynek został niemal całkowicie zniszczony; nie ma ściany frontowej i większości dachu.

 

W zdarzeniu ranne zostały cztery osoby. Dwie, które odniosły lżejsze obrażenia, nadal przebywają w szpitalu.

 

Śledztwo ws. katastrofy prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lubinie.

Rozszczelnienie gazu przyczyną eksplozji

- Śledztwo zostało wszczęte o czyn z artykułu 163 Kk. Na tym etapie m.in. przesłuchiwani są świadkowie - powiedział w poniedziałek Prokurator Rejonowy w Lubinie Marek Bartosiewicz. Prokuratura nie wypowiada się jeszcze na temat przyczyn katastrofy.

 

Zarządca zniszczonej nieruchomości w wydanym w sobocie komunikacie przypomniał, że budynek nie był podłączony do sieci gazowej. "Przyczyną wybuchu, bazując na wstępnej opinii biegłych, działających przy prokuratorze, było rozszczelnienie instalacji gazowej znajdującej się przy ul. 1 Maja" - napisał zarządca w komunikacie.

 

ZOBACZ: Szczecin. Wybuch gazu w domu jednorodzinnym przy ul. Srebrnej. Siedem osób rannych

 

Zdaniem biegłych w wyniku nieszczelności gaz ulatniał się do pobliskiego przewodu kanalizacyjnego, którego otwór kończył się na klatce schodowej w budynku. Ulatniający się gaz stopniowo mieszał się z powietrzem, tworząc mieszaninę wybuchową. Zapłon gazu na klatce schodowej nastąpił przez niewielką iskrę, w tym przypadku spowodowaną włączeniem światła.

wys/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie