Kwesty na cmentarzach w całej Polsce. Wolontariusze zbierają na cele charytatywne

Polska
Kwesty na cmentarzach w całej Polsce. Wolontariusze zbierają na cele charytatywne
PAP/Tomasz Gzell
Powązki, Warszawa

Na cmentarzach w całej Polsce trwają kwesty. Wolontariusze zbierają m.in. na renowacje pomników, wparcie dla organizacji charytatywnych, hospicjów czy a rzecz bezdomnych. Do puszek trafiają także pieniądze, które zostaną przeznaczone na wileński cmentarz na Rossie oraz lwowski Cmentarz Łyczakowski.

Na polskich cmentarzach pojawili się wolontariusze z puszkami. W zależności od organizacji, niektórzy kwestują od soboty do poniedziałku, a inni krócej. Datki przeznaczane będą na cele charytatywne.

Trzy dni Kwesty Powązkowskiej 

W sobotę rano zaczęła się 47. Kwesta Powązkowska. W tym roku, oprócz tradycyjnej zbiórki na remont nagrobków i pomników, istnieje możliwość przekazania pieniędzy online. W 2020 r. udało się zebrać 200 tysięcy złotych.

 

- Zapraszam wszystkich gorąco i serdecznie na tegoroczną kwestę na Starych Powązkach. Trwać będzie trzy dni: 30 i 31 października oraz 1 listopada w dniu Wszystkich Świętych (sobota, niedziela, poniedziałek) od godziny dziewiątej do godzin wieczornych - mówił jeszcze przed rozpoczęciem zbiórki przewodniczący Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami Marcin Święcicki.

 

Kwestujących z puszką i opaską na rękawie z napisem "Ratujemy Zabytki Powązek" można spotkać przy bramach i w alejkach cmentarnych. - W większości będą to starzy znajomi kwestujący już od wielu lat, przeważnie w tych samych rejonach cmentarza. Nie zawiedźcie ich Państwo także w tym roku - podkreślił Święcicki.

 

Do udziału w zbiórce zachęca też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Lokalne tradycje, zwyczaje - takie jak coroczna Kwesta Powązkowska - to wszystko składa się na niematerialne dziedzictwo Miasto Stołeczne Warszawa. Pielęgnujmy je i dbajmy o nie wspólnie - mówił Trzaskowski w wideo zapowiadającym kwestę.

 

Podczas tegorocznego kwestowania członkowie Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami im. Jerzego Waldorffa - przy wsparciu biur Miasto Stołeczne Warszawa: Kultury i Stołecznego Konserwatora Zabytków - będą zbierać także podpisy celem poparcia wpisu "Zaduszkowego kwestowania na Starych Powązkach" na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

 

Kwestę na Powązkach zainicjował założyciel i patron Komitetu Jerzy Waldorff w 1975 r. - Poparła go elita warszawska aktorów, naukowców, twórców i dziennikarzy. Tak jest do dzisiaj, choć Jerzego Waldorffa nie ma wśród nas już od dwudziestu lat - podkreśla Marcin Święcicki.

 

Poinformował także, że pomimo pandemii udało się w tym roku zrealizować program konserwatorski na poziomie lat ubiegłych. - Odnowiliśmy 17 pomników nagrobnych, głównie w kwaterach 13, 14, 15 i 16 wzdłuż alei od bramy św. Honoraty do Katakumb. Od funduszy, które zbierzemy podczas tegorocznej kwesty w dużym stopniu zależeć będzie zakres prac w latach następnych - przekazał.

 

Cmentarz Powązkowski powstał dzięki Melchiorowi Szymanowskiemu, który w 1750 r. ofiarował 2,4 ha gruntu z przeznaczeniem na cmentarz katolicki. Pierwszym pochowanym na Powązkach był ksiądz Wincenty Bartłomiej Skrzetuski, którego pogrzeb odbył się w 1791 r. Na cmentarzu pochowano wielu wybitnych Polaków, m.in. Władysława Reymonta, Leopolda Staffa, Marię Dąbrowską, Stanisława Moniuszkę, Henryka Wieniawskiego, Jana Kiepurę i Stefana Wiecheckiego.

"Wileńszczyzna na Rossie"

Na cmentarzach Wileńszczyzny w sobotę rozpoczyna się czterodniowa kwesta na rzecz Rossy – najstarszej nekropolii Wilna, jednej z czterech polskich nekropolii narodowych. Kwestowanie na rzecz Rossy przez trzy dni będzie się też odbywało na Powązkach w Warszawie.

Na Powązkach pieniądze na odbudowę pomników na Rossie są zbierane od ponad 30 lat. Na cmentarzach Wileńszczyzny ta akcja odbywa się po raz ósmy.

 

- Akcja "Wileńszczyzna Rossie" staje się coraz bardziej rozpoznawalna. Nie musimy tłumaczyć, co to jest kwesta, po co są zbierane pieniądze i jak ważny jest nasz udział w zachowaniu naszej pamięci historycznej – mówił prezes Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą Dariusz Żybort.

 

Ta akcja, w ocenie Żyborta, „pozwala nam, Polakom mieszkającym na Litwie, uświadomić, że odpowiedzialność za stare cmentarze, które stanowią nieodzowną część naszego dziedzictwa historycznego i kulturowego, ponosi nie tylko państwo, nie tylko miasto, ale też każdy nas”.

 

W tym roku pieniądze na odnowę pomników będą zbierane w blisko 20 miejscowościach Wileńszczyzny. Przygotowanych zostało 50 puszek.

Coroczny dochód z tej kwesty wynosi około pięciu, sześciu tysięcy euro. - To jest znacząca suma - wskazuje Żybort. Przypomina, że w tym roku budżet przeznaczony na odnowę pomników wyniósł ponad 24 tys. euro. - Czyli jest to praktycznie czwarta część naszego rocznego budżetu – podkreśla prezes Komitetu.

 

Cmentarz na Rossie ma blisko 250 lat. Składa się z kilku części: Starej Rossy, Nowej Rossy i Cmentarzyka Wojskowego z mauzoleum marszałka Józefa Piłsudskiego, w którym spoczywa jego serce i prochy matki. Na obszarze ponad 10 ha jest około 26 tys. nagrobków, pomników, grobowców.

 

Na starej części cmentarza 90 proc. nagrobków nie jest już odwiedzanych przez bliskich. Staraniem Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą w ciągu 30 lat jego działalności odnowiono 174 pomniki nagrobne i wzniesiono 5 nowych. W tym roku odnowiono dziewięć pomników na łączną sumę ponad 24 tys. euro. „Mieliśmy pozwolenie na odnowę 15 pomników, ale zabrakło funduszy” – mówi prezes Komitetu.

 

Do odnowienia pomników finansowo przyczyniła się ambasada RP w Wilnie, gmina Kadzidło, Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie, Polskie Stowarzyszenie Medyczne na Litwie, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Polskich na Litwie „Korona”, wileńska parafia Św. Rafała Archanioła.

 

Większość odrestaurowanych w tym roku pomników nagrobnych pochodzi z początku XX wieku. Jeden z nich to nagrobek Zenona Bobowicza – dziecka, które zmarło w wieku dwóch miesięcy. Pomnik jest w formie aniołka i znajduje się na Nowej Rossie. Na liście odnowionych obiektów jest zabytkowy nagrobek Anieli Mieckaniewskiej z XIX wieku. To jeden z najstarszych pomników na Rossie. Odnowiono też m.in. pomnik strażaka, który zmarł tragicznie i został pochowany na Nowej Rossie.

 

Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą, który został założony w 1990 roku z inicjatywy Jerzego Waldorffa, za prowadzenie działalności na rzecz upamiętniania dziedzictwa Kresów Wschodnich został w tym roku uhonorowany Nagrodą „Semper Fedelis” (Zawsze Wierni), ustanowioną przez Instytut Pamięci Narodowej.

 

Rossa jest miejscem spoczynku m.in. profesorów wileńskiego Uniwersytetu Stefana Batorego, archeologa i pisarza Eustachego Tyszkiewicza, rzeźbiarza i architekta Antoniego Wiwulskiego, malarzy Franciszka Gucewicza i Franciszka Smuglewicza, groby dwojga dzieci Stanisława Moniuszki. Na Rossie pochowani są również ojciec litewskiego odrodzenia narodowego Jonas Basanaviczius, malarz i kompozytor Mikalojus Konstantinas Cziurlionis, pisarze Vincas Mykolaitis-Putinas, Balys Sruoga, a także wiele innych osób zasłużonych dla Polski, Litwy i Wilna.

Krakowianie zbierają na Cmentarz Łyczakowski 

Sześć rożnych podmiotów i fundacji kwestuje na krakowskich cmentarzach. Zebrane pieniądze zostaną przekazane na rzecz podopiecznych Hospicjum św. Łazarza, na ratowanie zabytkowych nagrobków na krakowskich nekropoliach i Cmentarzu Łyczkowskim we Lwowie oraz dla dzieci z ubogich rodzin i chorych.

 

Już po raz trzydziesty trwa kwesta na rzecz Hospicjum św. Łazarza. - To pierwsza nasza zbiórka i próba powrotu do normalnego kwestowania po przerwie związanej z pandemią. Pokładamy w tej kweście duże nadzieje, bo funkcjonowanie hospicjum wymaga coraz większych środków, które bardzo trudno pozyskać - mówiła Renata Połomska z Hospicjum św. Łazarza.

 

Datki na rzecz hospicjum zbiera na krakowskich cmentarzach ponad 300 wolontariuszy. Podobnie jak w zeszłym roku na stronie internetowej placówki jest wirtualna puszka

 

Tegoroczna kwesta jest szczególna, ponieważ odbywa się w 40-lecie istnienia Hospicjum św. Łazarza. W latach poprzednich, przed pandemią, zbiórka do puszek przynosiła ok. 200 tys. zł. Ale na roczne utrzymanie placówki, w której na oddziale stacjonarnym jest 40 miejsc, a opieką domową objętych jest kolejnych 70 pacjentów wymaga ok. 11 mln zł. "Każda kwota wrzucona do puszki jest dla nas cennym wsparciem, które umożliwia kontynuowanie działalności hospicjum i pomoc najciężej chorym u kresu ich życia" - podkreśliła prezes Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum św. Łazarza" Jolanta Stokłosa.

 

Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa 1 listopada na najstarszej, wciąż czynnej krakowskiej nekropolii – cmentarzu Rakowickim będzie zbierał fundusze na odnowę zabytkowych nagrobków. Wśród blisko 60 kwestujących będą m.in. bracia kurkowi, aktorzy, artyści i politycy.

 

Na Rakowicach w Dzień Wszystkich Świętych krakowianie spotkają też wolontariuszy Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, zbierających datki na odnowę obiektów związanych z historią i kulturą polską na Cmentarzu Łyczkowskim we Lwowie.

 

Po raz 15. prowadzona będzie także zbiórka na odnowę zabytkowych lub zapomnianych nagrobków na Nowym Cmentarzu Podgórskim, zorganizowana przez Stowarzyszenie Podgórze.pl.

 

W Krakowie zarejestrowane zostały także dwie inne kwesty: Fundacji "Słoneczny Uśmiech" na rzecz pomocy dzieciom i młodzieży z rodzin ubogich i ciężko chorym oraz Fundacji Walki z Rakiem Pomocy Dzieciom.

Wrocławianie zbierają dla bezdomnych 

Wolontariusze i pracownicy Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta (TPBA) kwestują od soboty na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu – jednej z największych nekropolii w stolicy Dolnego Śląska. Jak co roku, pieniądze zbierane są na pomoc dla osób bezdomnych i potrzebujących.

 

Kwesty wrocławskiego Koła TPBA prowadzone są nieprzerwanie od 1995 r. Wolontariusze kwestują przy trzech bramach Cmentarza Osobowickiego. W ubiegłych latach, oprócz ubiegłego roku, kwesty był prowadzone też na Cmentarzu Grabiszyńskim oraz na cmentarzach na Sępolnie i Kiełczowie. W tym roku, po raz drugi, zbiórka pieniędzy na pomoc bezdomnym prowadzona jest też w internecie. Kwesta na Cmentarzu Osobowickim będzie również prowadzona w poniedziałek.

 

Jak powiedziałaFilip Filipiak z wrocławskiego Koła TPBA, pieniądze zbierane są na bieżącą działalność czterech wrocławskich placówek prowadzonych przez TPBA. - Te środki zostaną przeznaczone m.in. na pokrycie kosztów ogrzewania w schroniskach i noclegowniach dla bezdomnych, żywność czy leki - powiedział Filipiak.

 

W poprzednich latach, oprócz ubiegłego roku, podczas kwest udawało się zebrać od 18 do 20 tys. zł. Wrocławskie Koło TPBA prowadzi we Wrocławiu cztery ośrodki przyjmujące osoby bezdomne oraz jeden w podwrocławskiej miejscowości Szczodre. W placówkach jest około 500 miejsc, ale w okresie jesienno-zimowym TPBA udziela schronienia blisko 700 osobom.

 

Cmentarz Osobowicki to jednak z największych wrocławskich nekropolii. Cmentarz zajmuje obszar 53 hektarów, powstał w 1861 r. Nekropolia ta zdecydowanie wyróżnia się wśród innych wrocławskich cmentarzy. Jest to prawdopodobnie jedyny cmentarz w Polsce, gdzie zachowały się w prawie niezmienionym kształcie kwatery więźniów - ofiar terroru komunistycznego. W latach 1948-1956 złożono tam ciała 354 osób, w tym 89 skazanych na karę śmierci i straconych. Miejsce to przez długi czas było trzymane w tajemnicy. Dopiero w 1990 r. odbył się tam symboliczny pogrzeb ofiar stalinizmu. Dla uczczenia zamordowanych powstał też pomnik Ofiar Terroru Stalinowskiego w formie ściany z ceglanego muru.

Trójmiasto dla hospicjów 

Na cmentarzach Trójmiasta trwają kwesty zorganizowane przy okazji zbliżającego się dnia Wszystkich Świętych. Pieniądze zasilą konta lokalnych hospicjów.

 

W sobotę, niedzielę i 1 listopada przy największych nekropoliach w Gdańsku zbierane są datki na wsparcie Fundacji Hospicyjnej i Hospicjum Dutkiewicza. Wolontariuszom tradycyjnie będą towarzyszyć znane osoby z życia publicznego.

 

- Odwiedzając groby swoich bliskich, mieszkańcy będą mogli spotkać wolontariuszy ubranych w żółte koszulki, którzy ze skarbonkami w dłoniach będą zbierać datki. Będziemy obecni na największych gdańskich nekropoliach – w Łostowicach, Oliwie, Nowym Porcie, na Srebrzysku, a także na cmentarzu Garnizonowym. Do naszych wolontariuszy dołączą ludzie świata sportu, kultury, mediów, a także działacze społeczni i samorządowi, którzy będą kwestować na rzecz Hospicjum Dutkiewicza – przekazał Paweł Ryta z Fundacji Hospicyjnej.

 

Wśród osób zaproszonych do udziału w zbiórce są m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, złoty medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie Adam Korol, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, posłanka Henryka Krzywonos, spiker Lechii Gdańsk Marcin Gałek, aktor Tomasz Ciachorowski, b. bokser Dariusz Michalczewski, dziennikarze radiowi Magda Szpiner i Włodzimierz Raszkiewicz.

 

Ponadto do środy 3 listopada potrwa specjalna zbiórka na Facebooku. Osoby chętne będą mogły wesprzeć Hospicjum Dutkiewicza, wpłacając pieniądze do wirtualnej skarbonki na profilu Fundacji Hospicyjnej.

 

- Potrzeby hospicjum są bardzo duże. Świadczona przez hospicjum pomoc pozwala podopiecznym w sposób godny przeżywać każdy dzień. Dlatego tak istotną rolę dla funkcjonowania hospicjum odgrywają zbiórki pieniędzy. Dzięki nim udaje się nam pozyskać fundusze umożliwiające jeszcze lepszą opiekę nad naszymi podopiecznymi, bowiem środki z kontraktu z NFZ nie pokrywają pełnych potrzeb – wyjaśnił Ryta.

 

Hospicjum Dutkiewicza opiekuje się zarówno chorymi dorosłymi, jak i dziećmi. Całodobowe wsparcie otrzymuje rocznie 1000 osób, w tym blisko 40 małych pacjentów. Zespół hospicyjny, otaczający opieką pacjentów Domowego Hospicjum dla Dorosłych, Domowego Hospicjum dla Dzieci, a także oddziału stacjonarnego – Domu Hospicyjnego przy ul. M. Kopernika 6 w Gdańsku, tworzą lekarze, pielęgniarki, psycholodzy, fizjoterapeuci, duchowny i wolontariusze.

 

Na sopockich nekropoliach prowadzona jest kwesta na rzecz Domu Hospicyjnego Caritasu im. Św. Józefa w Sopocie. Potrwa ona do 1 listopada.

 

W gdyńskiej zbiórce, organizowanej przez Hospicjum św. Wawrzyńca, udział bierze około 600 wolontariuszy. Akcję wspierają też lokalni samorządowcy, politycy czy ludzie kultury i sportu. Wolontariuszy można spotkać na cmentarzach: Witomińskim, przy ul. Spokojnej, a także w Kosakowie i Rumi. 31 października i 1 listopada pojawią się też na cmentarzu wojskowym na Oksywiu.

 

Dochód z tegorocznej kwesty zostanie przeznaczony na bieżące potrzeby podopiecznych hospicjum dla dorosłych i dla Domu Hospicyjnego dla Dzieci "Bursztynowa Przystań".

 

Datki można przekazać tradycyjnie lub w formie płatności bezdotykowej. W zbiórce pieniędzy pomoże mobilna platforma płatności Vuyap. Na puszkach umieszczono naklejki ze specjalnym kodem. Należy zbliżyć smartfon do naklejki i zeskanować kod QR. Nastąpi automatyczne przekierowanie do strony płatności. Wtedy trzeba wybrać jedną z proponowanych kwot datku lub wpisać ją samodzielnie. Następny krok to wybranie metody płatności: Google Pay, Apple Pay albo dane karty płatniczej. Po zatwierdzeniu datek zostanie przekazany hospicjum.

Zbiórka dla towarzystwa albertyńskiego

Od rana w niedzielę na siedmiu cmentarzach w Rzeszowie i w okolicznych miejscowościach trwa kwesta na rzecz podopiecznych rzeszowskiego towarzystwa albertyńskiego. Zbiórka będzie kontynuowana również we Wszystkich Świętych, ale już na 40 cmentarzach. Jest to największa w regionie taka akcja.

 

Zbiórka potrwa do godzin wieczornych. Łącznie weźmie w niej udział około 1,5 tys. wolontariuszy. Są to głównie uczniowie ze szkolnych kół Caritasu, studenci, włodarze regionu, w tym wojewoda podkarpacki Ewa Leniart i prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, parlamentarzyści, a także podopieczni i pracownicy albertynów.

 

Mariusz Zacios z Rzeszowskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta powiedział, że tegoroczna zbiórka prowadzona jest jak zwykle na statutowe cele Towarzystwa i bieżące potrzeby najbardziej potrzebujących, w tym podopiecznych, a także ubogich. Czyli m.in. na utrzymanie schronisk w Rzeszowie, dla mężczyzn w Jaśle i dla kobiet w Racławówce, a także na pomoc najbardziej potrzebującym i na ciepłe posiłki wydawane zimą.

 

Dzięki dotychczasowym kwestom albertyńskim udało się m.in. wybudować Centrum Integracji Społecznej, gdzie podopieczni Towarzystwa przechodzą odpowiednie kursy, a później znajdują zatrudnienie m.in. w firmach sprzątających, przy pracach budowlanych czy jako kucharze.

 

Ponadto uruchomiono w Racławówce koło Rzeszowa schronisko dla kobiet, rozbudowano i zmodernizowano schroniska dla mężczyzn w Jaśle i w Rzeszowie.

 

Rzeszowskie Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta odłączyło się w 2000 r. od podkarpackiego oddziału towarzystwa albertyńskiego. Uzyskało osobowość prawną i niezależność finansową.

Dla najstarszego cmentarza w Rzeszowie 

Kwestę po raz 19. zorganizowało Stowarzyszenie Opieki nad Starym Cmentarzem w Rzeszowie. Zbiórka rozpoczęła się w niedzielę na Starym Cmentarzu w Rzeszowie o godz. 10 i potrwa do zmroku. W poniedziałek, we Wszystkich Świętych, będzie prowadzona na ten sam cel również na cmentarzu na Pobitnie.

 

Fundusze zebrane podczas kwest na ratowanie Starego Cmentarza w Rzeszowie zostaną przeznaczone na renowację i odrestaurowanie nagrobków i pomników na tej nekropolii.

 

- Ten zabytkowy cmentarz to nasze dziedzictwo, to XIX-wieczna galeria sztuki sepulkralnej, która bez pomocy ludzi zginie. Chcemy ocalić ją od zniszczenia, od zapomnienia. Do naszych obowiązków należy dbanie o to, aby pamięć o tam spoczywających, którzy przecież tworzyli nasze miasto, przetrwała dla następnych pokoleń – zaznaczyła wiceprezes Stowarzyszenia Wiktoria Helwin.

 

Wskazała, że nagrobków wymagających szybkiej interwencji jest bardzo dużo. Dodała, że koszt konserwacji jednej mogiły to kilka, a nawet 10 tys. tysięcy zł.

 

Wśród wymagających szybkiej konserwacji nagrobków wiele jest takich, które grożą przewróceniem, m.in. przez rozrośnięte i rozpychające się korzenie drzew. Niektóre z nagrobków są niemal całkowicie zniszczone, na wielu zupełnie zatarły się napisy i groby stały się anonimowe. Zabytkom nie sprzyjają też warunki atmosferyczne, w tym wiatr, który przewraca nagrobki.

 

Stary Cmentarz w Rzeszowie został założony przed 1788 r., po wydaniu przez władze austriackie zakazu grzebania zmarłych przy kościołach. Oficjalnie do celów grzebalnych został zamknięty w 1910 roku, jednak chowano tu zmarłych jeszcze w czasie II wojny światowej. W 1968 r. został uznany za obiekt zabytkowy.

Łomża: 250 uratowanych nagrobków 

Niedziela jest też dniem kwestowania na rzecz ratowania najcenniejszych pod względem historycznym i artystycznym nagrobków na zabytkowym XIX-wiecznym cmentarzu w Łomży. Zbiórka potrwa dwa dni.

 

Łomżyński cmentarz jest jednym z najstarszych w regionie, ma 220 lat. Początki tej nekropolii sięgają 1801 r. Znajduje się tam około pięciuset zabytkowych nagrobków. Pierwszą kwestę na rzecz ratowania zabytków cmentarnych zorganizowano w Łomży w 1984 r.

 

- Kwesta organizowana jest po raz 31. W ubiegłym roku kwesta nie odbyła się ze względu na pandemię koronawirusa i zamknięcie cmentarzy na 1 listopada - powiedział Józef Babiel z organizującego kwestę Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. W tym roku organizatorzy przygotowywali się do powrotu do tradycyjnej kwesty stacjonarnej, która potrwa dwa dni.

 

Babiel powiedział, że od początku zbierania datków, czyli od 1984 roku, Towarzystwu udało się uratować ok. 250 nagrobków. Dodał, że niektóre z nich były odnawiane dwukrotnie, bo - jak zaznaczył - np. przy piaskowcu potrzebne są kolejne zabiegi pielęgnacyjne.

 

Współczesny zespół starego cmentarza w Łomży obejmuje teren nekropolii rzymsko-katolickiej oraz byłych cmentarzy prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego. Spoczywają tam m.in. autor "Flory Polskiej", znany botanik Jakub Waga (zm. w 1872 r.), pisarz Feliks Bernatowicz (zm. w 1836 r.), pierwszy archeolog północno-wschodniej Polski Alfons Budzyński (zm. w 1855 r.).

Zbiórki na cmentarzach w Kielcach 

Na kieleckich cmentarzach rozpoczęła się w niedzielę 29. kwesta, z której dochód zostanie przeznaczony na renowację zabytkowych pomników i rzeźb cmentarnych.

 

Kwestujących można spotkać na cmentarzach: Starym, Nowym, na Piaskach, Białogonie i w Chęcinach. Dwudniowa zbiórka – odbędzie się także w poniedziałek.

 

Zebrane pieniądze, jak co roku, zostaną przeznaczone na renowację zabytkowych pomników i rzeźb cmentarnych. - Często nie mają one prawnego opiekuna, niszczeją i tracimy bezpowrotnie pamięć o ludziach i ich dokonaniach. Mamy wytypowane dwa kolejne pomniki – grobowiec Sienickich, wydawców i właścicieli "Gazety Kieleckiej" na cmentarzu Starym i pomnik powstańców styczniowych na Karczówce – powiedział prezes organizującego zbiórkę Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego (SODN) Stanisław Szrek.

 

W tym roku zarząd stowarzyszeni zdecydował, że kwestować będą wyłącznie dorośli. W związku z pandemią nie proszono o pomoc uczniów szkół.

 

Prezes poinformował, że stowarzyszenie zorganizowało dotychczas 28 kwest. Zebrano około 1,3 mln zł. Wykonano specjalistyczne prace konserwatorskie i odnowiono 445 zabytkowych nagrobków kamiennych i żeliwnych, m.in. grobowiec rodziny Porębskich z żeliwnymi tablicami, kamienną rzeźbę Matki Boskiej na grobie rodziny Krzyszkiewiczów, pięć grobów powstańców styczniowych, prawdopodobny grób polskich żołnierzy walczących w armii Napoleona z 1809 r. czy groby rodziców prezydenta miasta Stefana Artwińskiego.

 

Z szacunków stowarzyszenia wynika, że na kieleckich cmentarzach jest około tysiąca zabytkowych pomników wykonanych głównie z rodzimych kamieni: marmur kielecki, wapień pińczak, piaskowce białe i czerwone, a także wyjątkowe rzeźby żeliwne tworzone m.in. w fabrykach na kieleckim Białogonie. Obiekty powstały w XIX i początku XX w.

 

Podczas ostatniej kwesty w 2019 r. stowarzyszeniu udało się zebrać około 60 tys. zł.

Kwesta na największym cmentarzu w Polsce 

Na cmentarzu Centralnym w Szczecinie, który jest największą nekropolią w Polsce, trwają kwesty zorganizowane przy okazji Wszystkich Świętych. Zebrane datki trafią m.in. na renowację nagrobków i pomników, a także na ekshumacje i identyfikację żołnierzy wyklętych.

 

Pięć organizacji prowadzi kwesty na szczecińskim cmentarzu Centralnym przy okazji Wszystkich Świętych. Kolejna, ze względów epidemicznych, zdecydowała się na zbiórkę w internecie. Kulminacja planowanych akcji ma nastąpić 1 listopada. Na cmentarzu Centralnym kwestują wolontariusze Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki".

 

- W kilku nekropoliach, w tym tej szczecińskiej, zbieramy do puszek już dziś, a 1 listopada będziemy na ponad 100 cmentarzach w Polsce. Kwestować będzie ok. 700 wolontariuszy – powiedział prezes założonej w 2013 r. w Szczecinie Fundacji Niezłomni Wojciech Łuczak.

 

Zaznaczył, że pieniądze uzyskane ze zbiórki przekazane zostaną na poszukiwania, ekshumację, identyfikację i na uroczyste pogrzeby członków podziemia antykomunistycznego.

 

Dodał, że każdy wolontariusz Fundacji ma identyfikator. - Dla darczyńców mamy wlepki z wizerunkami żołnierzy wyklętych, tych odnalezionych, zidentyfikowanych i tych, których miejsc pochówku nadal poszukujemy. Podczas zbiórki kolportowana będzie też ulotka z apelem o przekazywanie informacji na temat ukrytych mogił ofiar komunistycznego terroru oraz zestawieniem dotychczasowych dokonań Fundacji Niezłomni – przekazał Łuczak.

 

Przed Krzyżem Katyńskim coroczną kwestę organizuje Stowarzyszenie Katyń w Szczecinie. Jej prezes Jolanta Turlińska-Kępys powiedziała, że zebrane pieniądze przeznaczone zostaną na renowację Krzyża Katyńskiego, a także miejsc pamięci w innych częściach miastach, m.in. tablic i głazu z tablicą pamiątkową na placu Ofiar Katynia.

 

Kwestę na cmentarzu Centralnym zapowiedział także Szczeciński Klub Kapitanów Żeglugi Wielkiej. Zbiórka ma pomóc w uzyskaniu funduszy m.in. na utrzymanie pomnika Tym, którzy Nie Powrócili z Morza.

 

W niedzielę rozpoczęła się zbiórka publiczna alumnów Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego pw. Świętej Rodziny z Nazaretu, którzy będą też przyjmować zgłoszenia wspominkowe. Od piątku kwestę "Przywracamy Pamięć Żołnierzy Wyklętych" prowadzi Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

 

Z kolei Stowarzyszenie na rzecz cmentarza Centralnego, podobnie jak w zeszłym roku, zdecydowało się wyłącznie na zbiórkę w internecie. Prezes organizacji Maciej Słomiński powiedział w minioną środę, że przekazane pieniądze wydane zostaną na pielęgnację nagrobków lub prace przy nagrobku rodziny Nitsche.

 

Cmentarz Centralny w Szczecinie jest największą nekropolią w Polsce i trzecią co do wielkości w Europie. Został zaplanowany jako wyjątkowe miejsce spoczynku. Szczegóły pierwotnego zamysłu – od doboru roślinności po wygląd nagrobków – nadal można zobaczyć podczas spaceru po 110 km alejek na ponad 172 ha nekropolii.

 

Cmentarz jest w całości wpisany do rejestru zabytków, jest na nim blisko 30 pomników pamięci i tablic. W kwaterze wojennej, między powstałym w 1967 r. charakterystycznym pomnikiem Braterstwa Broni autorstwa Sławomira Lewińskiego a fontanną spoczywa 3012 żołnierzy radzieckich i 367 żołnierzy polskich. 

Kwestowanie w Płocku 

Nagrobki Irenki Tyszki i Jasieńki Gradowskiej, które zmarły w wieku trzech lat, zostaną odnowione w ramach kwesty, która w niedzielę rozpoczęła się w Płocku. Zbiórka pieniędzy na ratowanie zabytkowych pomników na tamtejszych nekropoliach organizowana jest już po raz 22.

 

Jak powiedział prezes Stowarzyszenia „Starówka Płocka” Jerzy Skarżyński, tegoroczna kwesta przy cmentarzach potrwa do poniedziałku, ale cała akcja zbiórki pieniędzy o wiele dłużej, gdyż do końca roku pieniądze będzie można wpłacać także na specjalne konto bankowe.

 

- W tym roku zbieramy fundusze na odnowienie zabytkowych pomników nagrobnych dwóch zmarłych zaledwie w wieku trzech lat dziewczynek. Pierwszy to nagrobek Irenki Tyszki, córki Ludwika Tyszki - inżyniera komunikacji rzecznej i lądowej, społeczniczka, prezesa Płockiego Towarzystwa Dobroczynności i Opieki nad Niezamożnymi Uczniami. Drugi nagrobek to z kolei miejsce spoczynku Jasieńki Gradowskiej, siostry harcerza Antolka Gradowskiego, który zginął w 1920 r. w obronie Płocka przed armią bolszewicką i został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych przez marszałka Józefa Piłsudskiego – powiedział Skarżyński.

 

Jak wyjaśnił, w przypadku kamiennego nagrobka Irenki Tyszki, która zmarła 31 lipca 1899 r., konieczne będzie np. odtworzenie części uszkodzonej figurki klęczącego aniołka, która wieńczy pomnik.

 

Zaznaczył, iż w zeszłym roku, gdy cmentarze były zamknięte, również przeprowadzono kwestę na ratowanie płockich nagrobków, chociaż po raz pierwszy w inny sposób, ze względu na trwającą wciąż pandemię COVID-19 i związane z tym obostrzenia - ponieważ zbiórka pieniędzy przy nekropoliach była wtedy niemożliwa, wolontariusze zbierali pieniądze wśród sąsiadów, przyjaciół i znajomych.

 

Skarżyński wspomniał, że w trakcie tegorocznej kwesty przy nekropoliach pieniądze zbierać będą m.in. samorządowcy, przedstawiciele miejscowych instytucji, związkowcy, społecznicy, a także sympatycy i przyjaciele akcji ratowania zabytkowych nagrobków, w tym przyjezdni z innych miast, np. z Łodzi czy z Gdańska, którzy w różny sposób są związani z Płockiem. Będą też dwa patrole żołnierzy 64. batalionu lekkiej piechoty WOT – w sumie w ciągu dwóch dni kwestować ma tam ok. 60 wolontariuszy.

 

Z funduszy zgromadzonych w poprzednich kwestach odrestaurowano m.in. nagrobki na Starym Cmentarzu w Płocku: zmarłej w 1828 r. podkomorzyny zakroczymskiej Teresy z Krajewskich Rodzickiej oraz zmarłego w 1841 r. pułkownika Jana Gugenmusa, żołnierza Legionów Dąbrowskiego i armii księcia Józefa Poniatowskiego, odznaczonego Legią Honorową i Virtuti Militari. Stary Cmentarz w Płocku to najstarsza w Polsce nekropolia miejska, założona w 1780 r., czyli 10 lat przed powstaniem warszawskich Powązek i 20 lat przed powstaniem Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

Kwesta w Lublinie

Na jednej z najstarszych nekropolii w Polsce, cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie, drugi dzień trwa kwesta na ratowanie zabytkowych nagrobków. W sobotę kwestujący zebrali ponad 12 tys. zł.

 

- Z każdą godziną przybywa ludzi odwiedzających groby na cmentarzu. Zaczyna się robić ruch, choć nie są to jeszcze tłumy. Dziś kwestował wiceprezydent Lublina Mariusz Banach, piosenkarz Łukasz Jemioła i szkolna młodzież. Po południu będzie kwestować wokalista Krzysztof Cugowski, zawodnicy Motoru Lublin i nasi żużlowcy – powiedziała w niedzielę przewodnicząca Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Lublina Marta Goździowska-Łupkowska.

 

W sobotę kwestujący zebrali ponad 12 tys. zł. - Jest to spora kwota, tym bardziej że w sobotę nie było dużo ludzi na cmentarzu – dodała Goździowska-Łupkowska i zaznaczyła, że pogoda jest idealna na kwestowanie, "jest ciepło, słonecznie, można spacerowym krokiem przejść przez cmentarz, spotkać kwestarza i przekazać mu datek".

 

Kwesta na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie organizowana jest 35. raz. Dotychczas z zebranych pieniędzy odremontowano około 300 zabytkowych nagrobków.

 

- Z tegorocznej kwesty chcielibyśmy odnowić nagrobki z XIX w., które zostały uszkodzone w czasie tegorocznej sierpniowej wichury. Pod uwagę bierzemy też te wszystkie nagrobki, o które nikt nie dba, a są to dzieła sztuki – powiedziała Goździowska-Łupkowska.

 

Koszt renowacji zabytkowego nagrobka uzależniony jest od nagrobka. Przykładowo odnowienie nagrobka wykonanego z piaskowca z rzeźbami może kosztować do 20 tys. zł.

 

 

 

ap/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie