Kosiniak-Kamysz złożył w Sejmie wniosek o skrócenie kadencji parlamentu

Polska
Kosiniak-Kamysz złożył w Sejmie wniosek o skrócenie kadencji parlamentu
PAP/Paweł Supernak
Przedterminowe wybory mają być wg. PSL sprawdzianem dla władzy

W piątek złożyliśmy w Sejmie wniosek o skrócenie kadencji parlamentu - poinformował lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Złożenie wniosku lider ludowców zapowiedział na początku października w Poznaniu. Jak wówczas mówił, obecny rząd nie może dłużej trwać.

Kosiniak-Kamysz przekonywał na niedawnej konferencji prasowej w Sejmie, że obecną władzę trzeba zmienić, ponieważ jest nieudolna, niszczy pokój społeczny, dewastuje polskie rolnictwo oraz nadweręża relacje Polski z Unią Europejską, przez co - jak mówił - Polska nie otrzymała jeszcze pieniędzy z Funduszu Odbudowy.

Kosiniak-Kamysz: liczę na poparcie wszystkich

Według niego, potrzebny jest nowy rząd, który zmieniłby relacje naszego kraju z Unią Europejską. - To można zrobić tylko w wyniku zmiany większości w parlamencie, a do niej dojdzie po kolejnych wyborach. Jesteśmy demokratami, tylko w taki sposób i w takie możliwości wierzymy, i takie będziemy tylko stosować - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

 

ZOBACZ: Sondaż. Wybory do Sejmu: PiS z poparciem 35 proc., KO - 22 proc. Traci Polska 2050, PSL bez mandatów

 

Prezes PSL liczy, że inicjatywę jego klubu poprą wszyscy posłowie. - Liczę na poparcie wszystkich. Z jednej strony liczę na poparcie opozycji, bo głosowanie przeciwko temu wnioskowi przez jakąkolwiek partię opozycyjną jest powiedzeniem: chcemy, żeby PiS rządził dalej dwa lata, a ja uważam, że jeśli tak szkodzi Polsce, no to trzeba to jak najszybciej odwołać - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

Dodał, iż liczy także na głosy formacji rządzącej. - Skoro mówią, że mają takie poparcie społeczne, są tak pewni swoich racji, to niech udowodnią to w wyborach - powiedział lider PSL.

Przedterminowe wybory a stan wyjątkowy

Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów. Skrócenie kadencji Sejmu oznacza jednoczesne skrócenie kadencji Senatu.

 

Zgodnie z konstytucją w czasie obowiązywania stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu.

 

ZOBACZ: Sejmowa debata o relacjach z UE. "Ostentacyjnie antyeuropejskie działania rządu"

 

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni, ale Sejm zgodził się przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, czyli do końca listopada.

pdb/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie