Lublin. Nieznani sprawcy zniszczyli biuro ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka

Polska
Lublin. Nieznani sprawcy zniszczyli biuro ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka
PAP/Paweł Supernak

Elewacja budynku Inteligencji Katolickiej w Lublinie została zniszczona przez nieznanych sprawców. Mieści się w nim biuro poselskie ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Sprawę wyjaśnia policja.

- Przyjęliśmy zgłoszenie około godziny 8.40 rano. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy dokonali oględzin - powiedział polsatnews.pl. kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Zabezpieczone zostały zapisy monitoringu. 

 

Na elewacji budynku, który niedawno był remontowany pojawiły się plamy, które rano zauważyli pracownicy. - Doszło do obrzucania budynku farbą - podał Gołębiowski i dodał, że "do zdarzenia doszło, albo w nocy, albo wczoraj po południu". 

 

ZOBACZ: Wałcz. Dwulatek chodził po parapecie okna. Był już na krawędzi. Interweniowała policja

 

Reakcja Przemysława Czarnka 

- Policja bada tę sprawę. Elewacja jest świeżo wykonana. To jest budynek Klubu Inteligencji Katolickiej w Lublinie im. Czesława Strzeszewskiego. Dopiero co za pozyskane środki finansowe również z NFOŚ została zrobiona nowa elewacja i ocieplone ściany i teraz są one zniszczone. Na pewno straty są spore – powiedział w TVP Info Czarnek, komentując sprawę.

 

- Przede wszystkim martwi wandalizm tych ludzi, ludzi, którzy nie mają nic do powiedzenia, jeśli chodzi o argumenty, uciekają się do przemocy i do tego rodzaju aktów, ale spokojnie policja podjęła wszelkie działania. Znajdziemy wandali i przykładnie ukarzemy – wskazał minister.

 

Mówił, że w Lublinie takie sytuacje dzieją się rzadko. - Choć rzeczywiście biuro moich kolegów z Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Królewskiej też zostało, drzwi do tego biura zostały wymalowane farbą. Niemniej jednak Lublin jest dość spokojnym miejscem, jednym z najbezpieczniejszych województw, więc tego typu aktów jest mniej niż w innych częściach kraju. Tym bardziej trzeba znaleźć tych, którzy dokonują takich aktów wandalizmu i przykładnie ukarać – zaznaczył szef MEiN.

 

Podobny incydent miał miejsce w lipcu br. Wtedy na drzwiach biura poselskiego Gabrieli Masłowskiej z Prawa i Sprawiedliwości, namalowane zostało osiem gwiazdek, symbolizujących wulgarne hasło odnoszące się do partii rządzącej. Sprawca został złapany po kilku dniach. To 19-latek, który swoje zachowanie tłumaczył upojeniem alkoholowym. 

 

ap/ sgo/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie