Białoruś. Dziennikarz "Komsomolskiej Prawdy" z zarzutami karnymi

Świat
Białoruś. Dziennikarz "Komsomolskiej Prawdy" z zarzutami karnymi
Pixabay/Andrys Stienstra
Zdjęcie ilustracyjne

Przebywającemu w areszcie w Żodzinie dziennikarzowi "Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi" Hienadziowi Mażejce przedstawiono zarzuty karne z artykułów dotyczących "podżegania do nienawiści" i "obrazy przedstawiciela władzy" - poinformował tygodnik "Nasza Niwa".

Mażejka został aresztowany 1 października w związku z publikacją na temat strzelaniny z udziałem funkcjonariuszy KGB, w której zginął jeden z nich oraz jego domniemany zabójca - informatyk Andrej Zelcer. Doszło do niej 28 września w czasie szturmu mieszkania w Mińsku przez funkcjonariuszy (w cywilu), który według władz był związany z poszukiwaniem "osób zaangażowanych w terroryzm".

 

ZOBACZ: Marcin Przydacz: na Białorusi nadal lądują samoloty z imigrantami

 

W artykule Mażejki, który był na stronie gazety przez około siedem minut, znajoma Zelcera wspominała go jako "pozytywnego i szczerego, obrońcę prawdy".

Zablokowana strona

Po publikacji strona "Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi" została zablokowana przez białoruskie władze. Później kierownictwo moskiewskiej redakcji podjęło decyzję o zamknięciu swojej swojego białoruskiego przedstawicielstwa (zarejestrowanego jako białoruski środek masowej informacji).

 

Media przytaczają komentarz redaktora naczelnego "Komsomołki" Władimira Sungorkina, który po oskarżeniu Mażejki ocenił, że "ma miejsce duży błąd strategiczny".

 

Wcześniej Kreml wskazywał, że nie zgadza się z decyzją o zablokowaniu dostępu do portalu gazety. Jej likwidację przyjął z "ubolewaniem".

an/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie