Holandia. Haker uzyskał dostęp do danych ponad pół miliona osób

Świat

Haker, który włamał się do systemów uczelni HAN University w Arnhem i Nijmegen uzyskał dostęp do danych przeszło 530 tys. osób - poinformowały władze placówki.

Osoba w czerwonym swetrze siedzi przed laptopem, pisząc na klawiaturze. Na ekranie widoczny jest kod programistyczny oraz elementy interfejsu strony internetowej.
Pixabay/StartupStockPhotos
Na serwerze znajdowały się dane takie jak imię i nazwisko, adres czy numer telefonu, ale także np. numer paszportu lub dowodu osobistego

Włamanie odkryto we wrześniu. Nic jednak nie wskazywało wówczas, że haker uzyska dostęp do bazy danych tak wielu osób.

 

- Dochodzenie uczelni ujawniło, że przestępca uzyskał dostęp do serwera, na którym znajdowały się dane 530 tys. osób – poinformowała uczelnia w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej.

 

Na serwerze znajdowały się dane takie jak imię i nazwisko, adres czy numer telefonu, ale także np. numer paszportu lub dowodu osobistego.

 

ZOBACZ: USA. Była pracownica zarzuciła Facebookowi świadome szkodzenie dzieciom i wzmacnianie podziałów

 

- Jako zarząd żałujemy, że ludzie padli ofiarą tej kradzieży danych i że nie byliśmy w stanie temu zapobiec. Dlatego przepraszamy wszystkich, których w ten czy inny sposób dotknął ten incydent – mówi prezes zarządu HAN Rob Verhofstad, cytowany w komunikacie.

 

Verhofstad twierdzi, że uczelnia odmówiła zapłacenia okupu i natychmiast zgłosiła fakt włamania na policję. „Z pomocą ekspertów wewnętrznych i zewnętrznych wyciek został zakończony, a systemy były stale monitorowane” – mówi prezes zarządu HAN.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

aml / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie