Mali. Zmarł pułkownik Bagosora. "Mózg ludobójstwa w Rwandzie"

Świat
Mali. Zmarł pułkownik Bagosora. "Mózg ludobójstwa w Rwandzie"
ASSOCIATED PRESS/East News
Bagasora był określany mianem "mózgu" wspominanego ludobójstwa.

W Mali zmarł w wieku 80 lat pułkownik Theoneste Bagosora skazany za udział ludobójstwie w Rwandzie w 1994 roku początkowo na dożywocie, a po redukcji kary - na 35 lat więzienia - podaje w niedzielę BBC.

Syn pułkownika Achille powiedział BBC, że jego ojciec zmarł w szpitalu. Bagosora został aresztowany w Kamerunie dwa lata po masakrze.

 

ZOBACZ: Ocalił życie ponad tysiąca osób. Bohater "Hotelu Rwanda" aresztowany

 

W 2008 roku Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy uznał go za winnego zbrodni przeciw ludzkości i zorganizowania zabójstw wielu polityków, w tym premier Agathe Uwilingiyimany, która była też tymczasowym prezydentem Rwandy od lipca 1993 roku do śmierci 7 kwietnia 1994. Bagasora był określany mianem "mózgu" wspominanego ludobójstwa.

 

Masakra w Rwandzie zapoczątkowana została śmiercią w katastrofie lotniczej 6 kwietnia 1994 roku ówczesnego prezydenta Juvenala Habyarimany z plemienia Hutu. Jego samolot został zestrzelony, a Hutu oskarżyli o zamach Tutsich.

800 tys. zabitych

Bojówki Hutu do lipca 1994 roku wymordowały od 800 tys. do miliona Tutsich - jedną dziesiątą ludności. Stacjonujące wtedy w Rwandzie wojska ONZ były bezsilne, gdyż ich mandat nie pozwalał na akcje zbrojne. 21 kwietnia Rada Bezpieczeństwa ONZ podjęła decyzję o wycofaniu większości sił UNAMIR.

 

ZOBACZ: Francja. Imigrant z Rwandy przyznał, że zabił księdza. W 2020 r. podpalił katedrę w Nantes

 

Wydając rezolucję potępiającą zbrodnie, nie określiła ich jako ludobójstwo. 23 czerwca za zgodą ONZ do Rwandy wkroczyły wojska francuskie. W sierpniu Tutsi przejęli władzę.

 

Według obserwatorów ONZ wojska rządowe dokonały w drugiej połowie roku masowych mordów na Hutu w obozach dla uchodźców.

rsr/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie