Magdalena Biejat: nie da się wyłączyć Turowa z dnia na dzień bez ogromnych kosztów społecznych
Mówię to z bólem, jako osoba walcząca o to, żebyśmy jak najszybciej od węgla odeszli, ale Turów w tej chwili pokrywa duży procent naszego zapotrzebowania na węgiel i nie da się go wyłączyć z dnia na dzień bez ogromnych kosztów społecznych - ocenia wiceszefowa klubu Lewicy Magdalena Biejat.

TSUE postanowił w poniedziałek, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych z maja i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.
Biejat w rozmowie oceniła, że w opinii klubu Lewica "jedyną odpowiedzialność za sytuację w Turowa ponosi rząd".
- Po pierwsze dlatego, że nie przygotował żadnych planów odejścia od węgla dla tego regionu i efektem tego będzie utrata środków na sprawiedliwą transformację z Unii Europejskiego - powiedziała.
ZOBACZ: Kopalnia Turów. Burmistrz Zgorzelca przerażony widmem zamknięcia
Jako drugi punkt posłanka wskazała "absolutną i porażającą klęskę dyplomatyczną rządu w konflikcie z Czechami".
- Od wielu miesięcy jesteśmy świadkami tego jak kolejni członkowie rządu zaklinają rzeczywistość, próbując nas przekonać, że wszystko jest świetnie, a kolejne fakty temu przeczą - dodała.
"Na dzisiaj Turów nie powinien zostać zamknięty"
- Na tym wszystkim cierpią mieszkańcy oraz pracownicy kopalni i elektrowni, a będziemy cierpieć my wszyscy. Mówię to z bólem, jako osoba walcząca o to, żebyśmy jak najszybciej od węgla odeszli, Turów w tej chwili pokrywa duży procent naszego zapotrzebowania na węgiel i nie da się go wyłączyć z dnia na dzień bez ogromnych kosztów społecznych - oceniła Biejat.
Jak wskazała, "na dzisiaj Turów nie powinien zostać zamknięty, powinien zostać podjęty dialog z pracownikami i mieszkańcami, o który Lewica apeluje od wielu miesięcy".
ZOBACZ: Kopalnia Turów. Kara dla Polski. Postanowienie TSUE
- Domagamy się, żeby rząd przejął pełną odpowiedzialność za tę sytuację zamiast obrażać się na Unię Europejską, premiera Czech Andreja Babisza i udawać, że to nie jego problem - podkreśliła wiceszefowa klubu Lewicy.
Kara z TSUE za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia będzie naliczana od dnia doręczenia Polsce postanowienia do chwili, w której Polska zastosuje się postanowienia z 21 maja, gdy TSUE nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy z wniosku Czech. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej