Sprawa dominikanina Pawła M. Komisja prowadzona przez Tomasza Terlikowskiego prezentuje raport

Polska
Sprawa dominikanina Pawła M. Komisja prowadzona przez Tomasza Terlikowskiego prezentuje raport
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay/MichaelGaida

Niezależna komisja przedstawiła dzisiaj raport dotyczący sprawy dominikanina Pawła M. - To nie jest raport przeciwko komuś. To raport dla. Po pierwsze, oddaje sprawiedliwość pokrzywdzonym, bo ich historie były ignorowane przez ponad 20 lat - podkreślił na konferencji prasowej kierujący pracami komisji Tomasz Terlikowski.

Paweł M. miał się dopuszczać przemocy fizycznej i seksualnej wobec członków duszpasterstwa akademickiego. Ponadto miał dopuścić się gwałtu na siostrze zakonnej.  Prowincjałem dominikanów był wtedy zmarły niedawno ojciec Maciej Zięba. 

"Jesteśmy zdecydowani na odszkodowania finansowe"

O. Kozacki zaznaczył, że zakon zamierza pomóc osobom, które poniosły konsekwencje zaniedbań. - Ze swojej strony jesteśmy gotowi do finansowania terapii, jeżeli tylko osoby pokrzywdzone będą chciały z naszej pomocy skorzystać - zapowiedział.

 

Poinformował, że bracia dominikanie są w stałym kontakcie z pokrzywdzonymi. - Mamy nadzieję wraz z Krzysztofem (o. Krzysztofem Popławskim - red.), że w najbliższym czasie uda się doprowadzić do bezpośredniego spotkania, rozmowy, jakichś mediacji między nami a tymi, którzy zostali skrzywdzeni. I wreszcie przewidujemy, jesteśmy zdecydowani, na zadośćuczynienie, na odszkodowania finansowe, które będą ustalone w jakimś procesie - poinformował o. Kozacki.

Dominikanie po raporcie Komisji: szczerze przepraszamy ofiary

W związku zaprezentowanym w środę raportem Komisji Eksperckiej dotyczącym działania o. Pawła M. oraz instytucji prowincji dominikanów, zakon wydał komunikat. Zaznacza w nim, że od kilku miesięcy konfrontują się z "bolesną historią zła i krzywdy, których w przeszłości dopuścił się ojciec Paweł M.".

 

"Raport ten ukazuje – w pełniejszej niż znana dotychczas postaci – ogrom zła, które popełnił Paweł M. Odsłania także błędy i zaniedbania oraz brak wrażliwości i zrozumienia ze strony wielu poszczególnych braci, władz oraz instytucji Zakonu" - napisali zakonnicy.

 

Jak zaznaczyli, "przede wszystkim z całą jaskrawością dostrzegamy w nim opis fizycznego, psychicznego i duchowego cierpienia, niezrozumienia oraz osamotnienia osób pokrzywdzonych". Wskazali, że "nie zostały one wysłuchane, a także nie otrzymały adekwatnej pomocy". "Czasami doświadczały wręcz lekceważenia i przerzucania na nie odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za to, co się stało" - zauważyli dominikanie.

 

ZOBACZ: Holandia. Media: włoski ksiądz zatrzymany za posiadanie narkotyków

 

Przyznali, że zdają sobie sprawę, że "obraz, jaki wyłania się z tego raportu, rzuca mroczny cień na całą prowincję, także na tych braci, którzy przez lata gorliwie, ofiarnie i uczciwie wypełniali powierzone im zadania". "Stawia on pod znakiem zapytania naszą wiarygodność i podkopuje zaufanie, jakim wielu spośród Was obdarzyło dominikanów" - napisali zakonnicy. "Wiemy, że niektórzy z Was czują się z tego powodu rozczarowani, oszukani i zgorszeni" - dodali.

 

Duchowni przeprosili jednocześnie za całe zło, za które na różne sposoby są odpowiedzialni. Przyznali, że sami są nim przerażeni. "Szczerze przepraszamy, najpierw tych, których spotkała bezpośrednia i najbardziej bolesna krzywda, ale także wszystkich, którzy zostali nim dotknięci, których wiara jest przez to wystawiona na próbę" - czytamy w komunikacie.

 

Zakonnicy wyrazili również gotowość zadośćuczynienia za popełnione zło. "Chcemy z determinacją szukać sposobów naprawy szkód i błędów, a nade wszystko chcemy nadal Wam służyć, zdając sobie sprawę – jak nigdy dotąd – że nie jesteśmy tego godni" - oświadczyli dominikanie.

 

Poprosili jednocześnie o modlitwę za wszystkich pokrzywdzonych. "Prosimy również o modlitwę za nas, dominikanów – o nawrócenie oraz o to, byśmy potrafili lepiej, bardziej odpowiedzialnie, mądrze i gorliwie wypełniać nasze powołanie oraz służyć Wam, Kościołowi i Bogu" - czytamy w komunikacie braci dominikanów.

Dominikanie wyjaśniają sprawę Pawła M.

Wiosną br. wrocławscy dominikanie przeprosili za nadużycia, które miały miejsce w ich duszpasterstwie akademickim 20 lat temu.

 

"Zwracamy się do was z ogromnym bólem i wstydem. Stajemy przed wami w prawdzie, która mimo upływu lat coraz wyraźniej odsłania swoje przerażające oblicze" – napisali wówczas, deklarując jednocześnie pełne wyjaśnienie sprawy.

 

W tym celu, w kwietniu br. powołana została niezależna komisja z uprawnieniami m.in. do przesłuchiwania dominikanów. Na jej czele stanie publicysta Tomasz Terlikowski.

 

Dzisiaj komisja przedstawiła raport dotyczący tej sprawy.

 

zma/aml/polsatnews.pl/Interia
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie