Robert Biedroń w "Graffiti": jeżeli rząd stać na religię, to powinno być stać na służbę zdrowia

Polska
Robert Biedroń w "Graffiti": jeżeli rząd stać na religię, to powinno być stać na służbę zdrowia
Polsat News
Robert Biedroń w programie "Graffiti"

- Minister zdrowia wielokrotnie zapewniał, że rozwiąże problem pracowników medycznych, a do dziś nie jest on rozwiązany - powiedział Robert Biedroń w "Graffiti". Według europosła "jeżeli stać nas na utrzymanie armii katechetów, to powinno być nas stać na utrzymanie garstki pielęgniarek". Członek Nowej Lewicy dodał, że to nie jest tylko problem tego rządu, ale wszystkich po 89 roku.

"Białe miasteczko" wróciło po 14 latach i według europosła z Nowej Lewicy "jest symbolem wstydu, hańby i zaniedbania". - Tu nie chodzi tylko o pensje, chodzi o warunki ich pracy, a przede wszystkim nasze bezpieczeństwo, bo ci ludzie ratują nasze zdrowie i życie - stwierdził Robert Biedroń.

 

ZOBACZ: Robert Biedroń o sytuacji na granicy: nie może być tak, że polski rząd odwala szopkę

 

Prowadzący program Grzegorz Kępka zapytał, co należałoby zrobić, bo minister zdrowia Adam Niedzielski twierdzi, że koszt postulatów medycznych, to w tym roku 25 mld zł, a w przyszłym 105 mld i nie stać nas na ich spełnienie.

"Stać nas na utrzymanie armii katechetów"

Biedroń odpowiedział, że "my jako Lewica pokazaliśmy, jak to rozwiązać. W Senacie złożyliśmy poprawkę podnoszącą nakłady na zdrowie do 7,2 proc. PKB w ciągu 4 lat, pokazując źródła finansowania".

 

Dodał, że jeśli stać nas na "Bizancjum budowania portu lotniczego w Baranowie, który już dziś wstępnie kosztuje 35 mld złł, a docelowo ma kosztować 105 mld i stać nas na przekop Mierzei Wiślanej, finansowanie religii w szkole, to powinno być stać (rząd - red.) na finansowanie służby zdrowia".

 

ZOBACZ: Manifestacja medyków w Warszawie. Senator PiS Stanisław Karczewski: jedni protestują, inni pracują

 

Europoseł przyznał że "pieniędzy na zdrowie nigdy nie jest za dużo, ale od czegoś trzeba zacząć". - Jeżeli stać nas na utrzymanie armii katechetów, to powinno być nas stać na utrzymanie garstki pielęgniarek, które jeszcze zostały w Polsce - dodał.

"Politycy wiedzą, że problem służby zdrowia jest trudny"

Robert Biedroń odniósł się także do słów premiera Mateusza Morawieckiego, który powiedział, że w czasach Platformy Obywatelskiej wydawaliśmy około 70 mld zł na służbę zdrowia, a teraz 120 mld. - Nakłady rosną, bo infrastruktura medyczna jest coraz droższa, to jest naturalne - powiedział.

 

WIDEO: Robert Biedroń gościem Grzegorza Kępki w "Graffiti"

 

 

Grzegorz Kępka zauważył, że protest medyków rozpoczął się miesiąc po tym, jak politycy dostali podwyżki. Zapytał, czy ta sytuacja nie "tworzy złego wrażenia". - Oczywiście że tworzy. To jest pretekst do kolejnych frustracji nie tylko medyków. To jest problem całej sfery budżetowej, która przez lata była zaniedbywana - odpowiedział Biedroń.


Dodał, że "ta bylejakość wychodzi dzisiaj w formie tych protestów". - I słusznie. Ja uważam, że potrzebujemy dobrego szpitala i dobrej szkoły - powiedział.

 

Według europosła 3500 zł to minimum dla początkującego urzędnika.

Wypłata środków unijnych

W programie poruszono też wątek zatwierdzenia przez KE Krajowego Planu Odbudowy. Biedroń wyraził opinię, że zostanie on zatwierdzony, gdy polski rząd zacznie respektować warunki wypłaty, a jednym z nich "jest przestrzeganie praworządności".

 

Polityk przytoczył badanie, według którego 72 proc. Polaków opowiada się za tym, żeby nie przekazywać ani jednego euro dla rządów, które nie przestrzegają prawa. Zaznaczył, że "rząd Prawa i Sprawiedliwości go nie przestrzega, dlatego te środki nie zostaną przekazane".

 

ZOBACZ: Krajowy Plan Odbudowy. Konrad Szymański: oczekujemy wyjaśnień od Komisji Europejskiej

 

Premier powiedział, że ustawa znosząca Izbę Dyscyplinarną SN została przygotowana 9 miesięcy temu, tylko była analizowana przez rząd. Do tych słów odniósł się europoseł, który powiedział, że ma "dość tego krętactwa". - Wiemy, że polski rząd kręcił w odpowiedzi skierowanej do KE. Komisja w tę ściemę nie uwierzyła - ocenił Biedroń. Dodał, że "z całym szacunkiem dla pana premiera, ale jego nos jest coraz dłuższy, jak Pinokia".

 

- My jako Lewica już dawno złożyliśmy projekt likwidujący Izbę Dyscyplinarną, wystarczyło pstryknąć. PiS potrafiło głosować w nocy, mogłoby to przegłosować i nie byłoby problemu - stwierdziłł.

 

Wszystkie wydania programu "Graffiti" dostępne są tutaj.

aml/ml//polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie