Gliwice. Spadochroniarz spadł z dużej wysokości. Zginął

Polska
Gliwice. Spadochroniarz spadł z dużej wysokości. Zginął
Pixabay/Free-Photos
Według ustaleń lokalnych mediów mężczyzna brał udział w skokach organizowanych przez członków firmy Strefa Silesia, która nie komentuje tej sprawy

Resuscytacja nie przyniosła żadnych efektów i spadochroniarz, który uderzył w ziemię z dużej odległości, zmarł. - Był doświadczony - powiedział polsatnews.pl podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy gliwickiej policji. Nie wiadomo co było przyczyną wypadku 47-latka. Walka o życie mężczyzny trwała przez kilkadziesiąt minut.

Do zdarzenia doszło na lotnisku aeroklubu w Gliwicach (woj. śląskie). - W piątek po godzinie 14 funkcjonariusze otrzymali informację o wypadku - przekazał polsatnews.pl podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

 

ZOBACZ: Tarnobrzeg. Trumna spadła ze schodów. Pracownik zakładu pogrzebowego potknął się

 

Według ustaleń lokalnych mediów, mężczyzna brał udział w skokach organizowanych przez członków firmy Strefa Silesia, która nie komentuje tej sprawy. - To był doświadczony 47-letni spadochroniarz - podał podinsp. Słomski. Dodał, że mężczyzna nie mieszkał na Śląsku.

Sprawą zajmie się specjalna komisja

Na miejsce zdarzenia przyjechał śmigłowiec LPR, który przejął reanimację mężczyzny. Niestety, w wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł.

 

ZOBACZ: Mazowieckie. Będzie śledztwo ws. śmierci 5-latka, który zginął przygnieciony łyżką od ładowacza

 

Przyczyny tego wypadku nie są znane. - W tej sprawie toczy się postępowanie, którym zajmuje się prokurator. Sprawę zbada także Komisja Badania Wypadków Lotniczych - powiedział polsatnews.pl oficer prasowy gliwickiej policji.

aml/msl/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie