"Kościół zbyt długo nie słuchał ofiar nadużyć". Dokument przygotowujący Watykan do synodu

Świat
"Kościół zbyt długo nie słuchał ofiar nadużyć". Dokument przygotowujący Watykan do synodu
PAP/EPA/CLAUDIO PERI
Niedzielna msza w Watykanie

Kościół musi rozliczyć przestępstwa nadużyć, "zbyt długo nie potrafił wysłuchać wołania ofiar" - podkreślono w opublikowanym we wtorek w Watykanie dokumencie przygotowującym synod biskupów. Mowa w nim o tym, że rany ofiar są głębokie i trudne do wyleczenia.

Stwierdzenia te znalazły się w obszernym dokumencie przygotowawczym XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, który rozpocznie się w październiku pod hasłem "Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja".

 

ZOBACZ: Watykan. Proces w sprawie nadużyć finansowych. Wśród oskarżonych kardynał

 

Watykan zaznaczył, że prośba o przebaczenie za nadużycia nigdy nie będzie wystarczająca.

 

Rany te, jak przyznano, "stanowią przeszkody, niekiedy ogromne, by móc podążać wspólną drogą".

 

"Cały Kościół jest wezwany do rozliczenia się z ciężarem mentalności nasyconej przez klerykalizm, którą dziedziczy ze swojej historii, i z formami sprawowania władzy, na którą przenoszą się różne rodzaje nadużyć; władzy, ekonomicznych, sumienia, seksualnych" - zauważono.

"Zepsucie we wnętrzu Kościoła" 

"Razem prosimy Boga o łaskę nawrócenia i wewnętrznego namaszczenia, by móc wyrazić, w obliczu tych zbrodni nadużyć, naszą skruchę i naszą decyzję o odważnej walce" - zaznaczono.

 

ZOBACZ: Watykan karze polskich biskupów. W tle nadużycia seksualne wobec dzieci

 

"Nie możemy ukrywać, że sam Kościół musi zmierzyć się z brakiem wiary i zepsuciem także w swym wnętrzu" - głosi dokument.

 

Podkreśla się w nim: "Nie możemy zwłaszcza zapomnieć o cierpieniu przeżywanym przez małoletnich i osoby słabe z powodu nadużyć seksualnych, władzy i sumienia, popełnionych przez znaczącą liczbę kapłanów i osób konsekrowanych".

Apel do biskupów

We wprowadzeniu dokumentu zauważa się, że "globalna tragedia" pandemii uświadomiła na pewien czas to, że "wspólnota ludzka żegluje tą samą łodzią, gdzie zło wyrządzone jednemu szkodzi wszystkim". Jednocześnie pandemia, zauważa się, ujawniła z całą mocą nierówności, a w obliczu tej sytuacji stanowi to wyzwanie dla zdolności Kościoła, by towarzyszyć osobom i wspólnotom oraz pielęgnować nadzieję.

 

Jest tam też apel do biskupów, aby "nie bali się słuchania ludu, jaki został im powierzony".

 

W dokumencie przypomina się, że chrześcijanie w niektórych krajach świata doświadczają prześladowań, także bardzo gwałtownych i nierzadko męczeństwa. Ale, jak się zauważa, są też czasem powodem podziałów.

"Religijny integralizm"

"Podczas gdy z jednej strony dominuje zeświecczona mentalność, która ma tendencję do wykluczania religii z publicznej przestrzeni, z drugiej - religijny integralizm, który nie szanuje wolności innych podsyca formy nietolerancji i przemocy, jakie odbijają się także we wspólnocie chrześcijańskiej i w jej relacjach ze społeczeństwem" - zaznaczono w dokumencie przygotowawczym synodu. Odnotowane zostały w nim podziały i spory, do jakich dochodzi także w Kościele.

 

Synod będzie trwał dwa lata i odbędzie się także we wszystkich diecezjach.

 

W dokumencie zwraca się uwagę na potrzebę zacieśnienia dialogu i "ewentualnych wspólnych inicjatyw z wyznawcami innych religii".

wys/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie