Granica z Białorusią. Łukaszenka przetransportuje kolejnych migrantów. Rozmowy o nowych połączeniach

Polska
Granica z Białorusią. Łukaszenka przetransportuje kolejnych migrantów. Rozmowy o nowych połączeniach
GPK.GOV.BY
Na zdj. migranci przy granicy z Litwą

Rząd spodziewa się wzmożenia kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Po tym jak reżim Łukaszenki w ramach operacji Śluza sprowadził samolotami migrantów z Iraku, teraz zamierza transportować ich z Libanu, Pakistanu, Maroka i Kataru - wynika ze słów szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego.

Kamiński mówił o planach Białorusi podczas konferencji, na której uzasadniał uchwałę Rady Ministrów ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego. Tłumaczył, że w ostatnich tygodniach reżim przetransportował na Białoruś ok. 10 tys. Irakijczyków, a teraz zamierza sprowadzać migrantów z innych krajów. Wszytko odbywa się dzięki regularnym lotom białoruskich linii.

"Reżim Łukaszenki rozpoczął regularne loty z Libanu"

- W ostatnich tygodniach służby zidentyfikowały około 40 przylotów z Bagdadu do Mińska. Główną, podstawową grupą uchodźców, którzy znaleźli się na granicy państwa polskiego z Białorusią to obywatele Iraku. Na podstawie szacunków naszych służb sądzimy, że w ostatnich tygodniach przewieziono około 10 tys. Irakijczyków, którzy trafili na granicę z Polską, Łotwą i Litwą. Oprócz tego znacząca część uchodźców trafiła z Turcji, a w ostatnim czasie reżim Łukaszenki rozpoczął regularne loty z Libanu, gdzie jest ogromna liczba uchodźców, głównie syryjskich - tłumaczył Kamiński. 

 

ZOBACZ: Rząd podjął uchwałę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią

 

Według informacji MSWiA "Białoruś prowadzi rozmowy z Pakistanem, Marokiem i Katarem na temat uruchomienia połączeń lotniczych". - To są ogromne rezerwuary nielegalnych uchodźców na terenie Unii Europejskiej - powiedział minister.

 

WIDEO: Mariusz Kamiński o fali uchodźców

"Będziemy mieli wiele takich Usnarzy"

- Musimy w sposób odpowiedzialny i stanowczy położyć temu tamę. Rozumiem zaniepokojenie obywateli sytuacją uchodźców, którzy znaleźli się przy granicy, rozumiem współczucie, dla osób, które są w Usnarzu. Nie możemy robić żadnych precedensów. Jeśli w sposób nielegalny wprowadzimy tę grupę uchodźców na teren Polski będziemy mieli nie jeden Usnarz, ale wiele takich Usnarzy na całej granicy. To spowoduje też cierpnie tych ludzi - dodał szef MSWiA Mariusz Kamiński. 

 

Jak dodał Kamiński na polską granicę trafiają również migranci z terenów Rosji. Jednego z nich zlokalizowano w grupie przebywającej w Usnarzu Górnym. 

 

ZOBACZ: Granica polsko-białoruska. Franciszek Sterczewski odnalazł uchodźców. "Napoiliśmy, nakarmiliśmy ich"

 

- Ci uchodźcy naprawdę nie cierpią głodu. Służby białoruskie regularnie dostarczają im posiłki, również ciepłe. My to widzimy, widzą to nasi strażnicy i nagrywają te sceny. Jest to próba grana na naszych ludzkich emocjach, próba wymuszenia złamania standardów. Wpuścimy 30, za chwilę będzie 300, a następnie 3 tys. i 30 tys. Potencjał ludzi nieszczęśliwych i biednych na całym świecie jest bardzo duży -powiedział Kamiński. 

 

- Jeżeli rozszczelnimy granicę, będziemy mieli setki tysięcy uchodźców w całej Unii Europejskiej. Nikt w unii tego nie chce - podsumował. 

 

Szerzej o operacji sprowadzania migrantów przez Białoruś piszemy tutaj.

dsk/ml/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie