Warszawa. Pożar sportowego audi z wypożyczalni. Kierowca jechał 170 km/h

Moto
Warszawa. Pożar sportowego audi z wypożyczalni. Kierowca jechał 170 km/h
"Panek CarSharing"/Facebook
Spalone Audi TT Cabrio

Audi TT Cabrio spłonęło w nocy z piątku na sobotę na warszawskich Bielanach. "Samochód został niemal doszczętnie zniszczony" - napisali na Facebooku przedstawiciele wypożyczalni. Kabriolet wytrzymał jeden dzień użytkowania - w ofercie był dostępny od czwartku. Nikomu nic się nie stało. Tuż przed pożarem kierowca jechał z dużą prędkością.

W nocy na warszawskich Bielanach doszło do samozapłonu Audi TT Cabrio. Na miejsce przyjechała straż i policja. Mimo to pożar niemal całkowicie zniszczył pojazd. 

 

W wyniku tego zdarzenia nikt nie ucierpiał. Pracownicy firmy "Panek CarSharing" poinformowali, że "monitoring prędkości pokazał, że kierowca przekraczał prędkość do ponad 170 km/h na Wisłostradzie, gdzie ograniczenie wynosi miejscowo maksymalnie 80 km/h".

Kabriolet wytrzymał jeden dzień użytkowania

Dalej dowiadujemy się, że "auto miało znaczne przekroczenia obrotów silnika".

 

Internauci odebrali tę informację jako wytłumaczenie przyczyn pożaru samochodu. "Co ma piernik do wiatraka? Niezależnie co zrobił kierowca, ile jechał. Samochód nie ma prawa się zapalić. Czy samochód miał przegląd techniczny? Czy samochód był wcześniej bezwypadkowy czy może zrobiony na sztukę po dzwonie? Przykro się czyta jak firma próbuje zamieść pod dywan samozapłon wypożyczonego samochodu" - zareagowali internauci.

 

ZOBACZ: Siedem samochodów spaliło się w Lesznie. Straty na pół mln zł

 

Firma odpowiedziała, że nie wie, co było powodem pożaru. "Niczego nie sugerujemy. Sprawą zajmuje się policja i rzeczoznawca, którzy ustalają szczegóły zdarzenia" - podkreślono.

 

Kabriolet był dostępny w ofercie wypożyczalni od czwartku. 

 

 

aml/jo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie