Nie żyje Charlie Watts, perkusista The Rolling Stones. Miał 80 lat

Kultura
Nie żyje Charlie Watts, perkusista The Rolling Stones. Miał 80 lat
Brian Foskett/Image State/East News
Charlie Watts zmarł w środę w londyńskim szpitalu. Była przy nim jego rodzina

W wieku 80 lat zmarł perkusista zespołu The Rolling Stones Charlie Watts. Był jego członkiem niemal od początku jego istnienia. Kilka tygodni temu muzyk przeszedł operację serca. Watts zajął czwarte miejsce listy 50 najlepszych perkusistów rockowych według "Stylus Magazine", którą opublikowano w 2007 roku. Informację o śmierci muzyka potwierdził jego agent na oficjalnym profilu "Stonesów".

Charlie Watts był uważany za "najspokojniejszego" członka The Rolling Stones. W przeciwieństwie do m.in. Micke'a Jaggera nie brał używek; był także wegetarianinem.

 

Po zabiegu na sercu lekarze uznali, że Charlie Watts nie może wziąć udziału w trasie The Rolling Stones. Pierwszy koncert w jej ramach ma odbyć się 26 września. Zalecili mu "odpoczynek i regenerację".

 

ZOBACZ: Gitarzysta The Rolling Stones po raz drugi pokonał raka

 

Jego przyjaciele z zespołu chcieli, by Watts na nowo dołączył do nich w ramach 60-lecia zespołu, które przypadnie w 2022 roku. Wtedy też "Stonesi" chcieli wydać pierwszy po 17 latach album z nowymi utworami.

Zmarł Charlie Watts. "Jeden z największych perkusistów pokolenia"

Informację o śmierci Charliego Wattsa potwierdzono na oficjalnym profilu na Facebooku. "Zmarł w środę spokojnie w londyńskim szpitalu w otoczeniu swojej rodziny" - przekazał agent zmarłego muzyka Bernard Doherty.

 

Jak dodano w komunikacie, "Charlie był cenionym mężem, ojcem i dziadkiem, a także jednym z największych perkusistów swojego pokolenia".

 

ZOBACZ: Mick Jagger świętował koniec lockdownu w Anglii. Z tej okazji wypuścił singiel

 

"Prosimy o uszanowanie prywatności jego rodziny, członków zespołu i bliskich przyjaciół w tym trudnym czasie" - zaapelowali The Rolling Stones.

 

 

Kilka razy Watts brał udział w aukcjach koni w Janowie Podlaskim, ponieważ jego zamiłowaniem była hippika. Słynął także z upodobania do eleganckiej garderoby, kolekcjonował też płyty winylowe oraz samochody.

 

W 2004 roku był leczony na raka krtani w szpitalu Royal Marsden w Londynie; z choroby wyszedł po czterech miesiącach walki, w tym sześciu tygodniach intensywnej radioterapii. 

"Supergwiazda", "zachował miłość do jazzu"

"Cichy, elegancko ubrany Watts był często wymieniany jako jeden z najlepszych perkusistów rockowych świata; był powszechnie szanowany za swój styl gry, który towarzyszył Stonesom przez niemal 60 lat, podczas których zespół stał się supergwiazdą muzyki rockowej" - pisze o Wattsie agencja Associated Press.

 

"Obok tekstów Micka Jaggera i gitarowych riffów Keitha Richardsa to właśnie wyczucie rytmu Wattsa było kluczowym elementem wszystkich największych hitów Stonesów" - zaznaczyło czasopismo "Rolling Stone".

 

ZOBACZ: Malezja. Nie żyje piosenkarka pop Siti Sarah. Zmarła na Covid-19 kilka dni po urodzeniu syna

 

Jedno z najbardziej znaczących pism muzycznych dodało, że grający początkowo w zespołach jazzowych Watts przez całe życie zachował miłość do tego gatunku muzyki i poza grą dla The Rolling Stones uczestniczył w wielu innych projektach.

 

W przeciwieństwie do swoich kolegów z zespołu, znanych z zamiłowania do imprez i ekscesów, gra w The Rolling Stones wydawała się dla Wattsa bardziej pracą niż powołaniem i stylem życia - przypomniało pismo.

 

"Rolling Stone" podkreśliło, że Watts tworzył szczęśliwe małżeństwo ze swoją żoną Shirley, z którą wziął ślub w 1964 r. Para miała jedną córkę, urodzoną w 1968 r. Seraphinę, matkę jedynej wnuczki Charliego i Shirley - Charlotty.

 

Oprócz gry na perkusji Watts projektował okładki płyt Stonesów oraz scenografię do niektórych tras koncertowych zespołu.

Gwiazdy światowej muzyki żegnają Wattsa

"Bardzo smutny dzień. Charlie Watts był najlepszym perkusistą. Najbardziej stylowym mężczyzną i jakże wspaniałym towarzyszem. Najszczersze kondolencje dla Shirley, Seraphiny i Charlotty. I oczywiście dla Stonesów" - żegnał Wattsa na Twitterze Elton John.

"Był uroczym facetem. Wiedziałem, że jest chory, ale nie wiedziałem, że aż tak (...) Charlie był opoką, fantastycznym perkusistą, solidnym jak skała" - przekazał z kolei Paul McCartney.

"Boże, miej w opiece Charliego Wattsa. Będziemy za tobą tęsknić, pokój i miłość dla jego rodziny" - napisał Ringo Starr.

"Charlie Watts. Bit Stonesów. Nie ma słów, ten rytm mówi sam za siebie" - napisał na swoim Twitterze pod zdjęciem zmarłego muzyka Lenny Kravitz.

wka/polsatnews.pl/BBC
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie