Maciej Konieczny skrytykował wiceministra Macieja Wąsika. "Wydaje się być podekscytowany"

Polska
Maciej Konieczny skrytykował wiceministra Macieja Wąsika. "Wydaje się być podekscytowany"
Twitter/Mariusz Błaszczak
- Pan minister Wąsik kłamie w celu rozpętania po raz kolejny antyuchodźczej nagonki - powiedział poseł Maciej Konieczny

- Minister Wąsik wydaje się być podekscytowany faktem, że dla uciekinierów ze strefy wojny Polska ma drut kolczasty - powiedział w "Graffiti" poseł Lewicy Maciej Konieczny, który od kilku dni wspomaga afgańskich uchodźców na granicy polsko-białoruskiej. - Trzeba zbudować ogrodzenie - stwierdził z kolei poseł Konfederacji Robert Winnicki.

Gość programu "Graffiti" Maciej Konieczny odniósł się do wpisu wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Macieja Wąsika, który napisał, że uchodźcy koczujący przy granicy "to mężczyźni, którzy przylecieli do Mińska z Bagdadu, za kilka czy kilkanaście tysięcy dolarów".

 

Konieczny, nawiązując do słów wiceministra stwierdził, że "mówimy o 32 osobach, które w tym momencie koczują bez dostępu do toalety, bo też im się tego odmawia na polskiej granicy".

 

ZOBACZ: Afganistan. Antoni Macierewicz nie wyklucza przyjęcia uchodźców. "Potrzebna dokładna analiza"

 

- Pan minister Wąsik kłamie w celu rozpętania po raz kolejny antyuchodźczej nagonki. To są osoby, które uciekają z Afganistanu przed niebezpieczeństwem - stwierdził poseł.

"Minister wydaje się być podekscytowany"

Prowadzący "Graffiti" Marcin Fijołek zapytał posła Lewicy o to, czy rozstawienie na granicy polsko-białoruskiej drutu kolczastego, to dobry kierunek działania. 

 

ZOBACZ: Granica polsko-białoruska. Uchodźcy chcą azylu. Premier: jesteśmy gotowi na ich wpuszczenie

 

- Moim zdaniem w sytuacji, w której jednego dnia oglądamy dramatyczne sceny z Afganistanu i patrzymy na tych zdesperowanych ludzi, którzy chcą uciec przed terrorem, przemocą i są przerażeni do tego stopnia, że chwytają się odlatujących samolotów, a następnego dnia na tych samych ludzi rozstawiamy drut kolczasty, to coś z tym jest poważnie nie tak - powiedział Maciej Konieczny

 

- Jeszcze minister Wąsik wydaje się być bardzo podekscytowany wydaje się być podekscytowany faktem, że dla uciekinierów ze strefy wojny Polska ma drut kolczasty - dodał. 

Odpowiedź ministra 

Maciej Wąsik odniósł się do słów posła Koniecznego w mediach społecznościowych. Zarzucił przedstawicielowi Lewicy promowanie się na sytuacji uchodźców. 

"Im częściej będzie pojawiał się tam poseł Maciej Konieczny, tym dłużej strona białoruska będzie przetrzymywała tych ludzi przy granicy z Polską. Każda promująca własną osobę wizyta polityka przy granicy, realizuje scenariusz napisany przez AL. Bezmyślność wygrywa z odpowiedzialnością" - napisał wiceszef MSWiA na Twitterze. 

Winnicki: "Trzeba zbudować ogrodzenie"

Poseł Konfederacji Robert Winnicki zorganizował w piątek konferencję w Usnarzu Górnym. Winnicki wyraził przekonanie, że granica między Polską a Białorusią nie jest dobrze chroniona. - W wielu miejscach nie ma żadnych przeszkód naturalnych. Trzeba zbudować ogrodzenie ze względu na dywersyjny charakter działań Alaksandra Łukaszenki. (…) Trzeba, aby granica na całym odcinku była dobrze i skutecznie chroniona - oznajmił.

 

WIDEO: Uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej

 

 

Według Winnickiego grupa uchodźców przebywająca na Białorusi nie powinna zostać wpuszczona do Polski. Podkreślił, że rząd powinien naciskać na władze białoruskie, aby zabrały ich w głąb kraju.

 

ZOBACZ: Mariusz Błaszczak: granica z Białorusią jest szczelna. Jesteśmy przygotowani, żeby odeprzeć atak

 

Aby wywrzeć presję na białoruskich władzach zaproponował wprowadzenie dodatkowych sankcji wobec Białorusi, w tym zamknięcie Polski dla transportu białoruskiego.

 

- Białoruski transport będzie miał o wiele ciężej, jeżeli Polska i Litwa zablokują granice. Moim zdaniem, kroki odwetowe i sankcje (powinna podjąć - red.) cała Unia Europejska, ale przede wszystkim Polska i Litwa - powiedział.

 

Dodał, że Polska nie może ulec presji i szantażowi Alaksandra Łukaszenki.

Chciał przekazać dowodzącemu kwiaty

Winnicki z grupą działaczy konfederacji przyjechał - jak zaznaczył - aby podziękować za służbę Straży Granicznej i wojsku. Chciał przekazać dowodzącemu akcją bukiet róż, lecz ten odmówił przyjęcia kwiatów.

 

- Jesteśmy w tym miejscu frontowym, miejscu, gdzie odbywa się walka o polskie granice, o polskie bezpieczeństwo i wobec ataków wobec funkcjonariuszy straży granicznej i żołnierzy Wojska Polskiego chcemy wyrazić im wdzięczność za to, że bronią naszego bezpieczeństwa, bronią polskich granic - powiedział.

"Białoruś w pełni odpowiedzialna"

- To czego dopuszczają się organizatorzy procederu na granicy polsko-białoruskiej ma doprowadzić do destabilizacji sytuacji w Unii Europejskiej; takie działania podejmowane były w stosunku do Litwy, teraz podejmowane są w stosunku do Polski - podkreślił w piątek wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

 

Według wiceministra uchodźcy przebywający na granicy polsko-białoruskiej "nie są między jednym państwem a drugim, tylko są na terytorium Białorusi". - Ci ludzie zostali sprowadzeni na teren Republiki Białoruś i zostali przetransportowani na granicę, obserwowaliśmy ten proceder, gdy sytuacja toczyła się na granicy białorusko-litewskiej - poinformował Jabłoński.

 

- Białoruś ponosi pełną odpowiedzialność za tą sytuację - podkreślił. - Odpowiedzialnością polskiego rządu jest ochrona granicy Polski i całej UE - dodał wiceminister. - Jesteśmy zdania, że nie należy wykorzystywać dramatów ludzi do czegoś, co nazywamy działaniami hybrydowymi, destabilizacyjnymi - podkreślił Jabłoński.

 

ZOBACZ: USA. Dyplomaci ostrzegali o upadku Kabulu

 

- To, czego dopuszczają się organizatorzy tego procederu ma doprowadzić do destabilizacji sytuacji w Unii Europejskiej, takie działania podejmowane były w stosunku do Litwy, teraz podejmowane są w stosunku do Polski - dodał wiceminister.

 

Pytany, czy uchodźcom na granicy jednak nie należy się pomoc, zaznaczył: "mamy tu do czynienia z racją opartą na emocjach, ale polityki nie można prowadzić w oparciu o emocje". - Jeżeli Polska godziłaby się na prowadzenie tego rodzaju polityki, to w kolejnych tygodniach zamiast 30 będziemy mieć osób 300, potem 3000 potem 30000 - dodał.

"Łukaszenka wywiera presję na polski rząd"

Dodał, że Alaksandr Łukaszenka liczy "na pewne środowiska w Polsce, które będą wywierały presje na polski rząd".

 

- Niestety, każdy kto wywiera presje na polski rząd wpisuje się w plan Alaksandra Łukaszenki. Apeluje, żeby tego nie robić, apeluję żeby pamiętać że to nie Polska ponosi za to odpowiedzialność, tylko ten, kto ten proceder zorganizował - powiedział Jabłoński.

 

- Obserwujemy wzrastającą presję migracyjną - dodał. Jak zaznaczył, spodziewamy się, że ta presja będzie wzrastała w kolejnych dniach. Zapewnił zarazem, że nasze zobowiązania dotyczące ochrony granic będziemy wypełniać zgodnie w umowami międzynarodowymi, a także liczymy na wsparcie Unii Europejskiej w tym zakresie.

 

- Podejmujemy działania w celu uszczelnienia tych granic i będziemy w miarę potrzeb dalej te działania prowadzili - mówił Jabłoński.

dsk/an/ac/Polsat News/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie