Władysław Kosiniak-Kamysz: nasze władze w polityce zagranicznej są jak słoń w składzie porcelany

Polska
Władysław Kosiniak-Kamysz: nasze władze w polityce zagranicznej są jak słoń w składzie porcelany
Polsat News
Na zdjęciu Władysław Kosiniak-Kamysz.

- Inne państwa - Czechy, czy Słowacja - wysłały samoloty dużo szybciej i sprawniej niż zrobił to polski rząd, co po raz kolejny pokazuje, że nasze władze w polityce zagranicznej są jak słoń w składzie porcelany - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) odnosząc się do szybkości reakcji polskich władz na kryzys w Afganistanie.

Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, polski rząd zareagował za późno na kryzys, który ma obecnie miejsce w Afganistanie.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania przyjmie uchodźców z Afganistanu [NA ŻYWO]

 

- Inne państwa - Czechy, czy Słowacja - wysłały samoloty dużo szybciej i sprawniej niż zrobił to polski rząd, co po raz kolejny pokazuje, że nasze władze w polityce zagranicznej są jak słoń w składzie porcelany - powiedział szef PSL. - Nie potrafią ani ustaw przygotować, ani zapewnić bezpiecznego przelotu i zabezpieczyć zdrowia i życia osób, które współpracowały z Polską i naszych rodaków - dodał.

 

WIDEO: Władysław Kosiniak-Kamysz w "Graffiti"

 

 

Podkreślił, że rząd podjął działania "pod silną presją opinii publicznej", ale zauważył równocześnie, że są to działania spóźnione. Zaobserwował również emocjonalną reakcję obozu rządzącego na zwracanie im uwagi ws. działań oraz chaos w komunikacji i ich wypowiedziach.

 

- Najpierw mówili, że te samoloty wyleciały, a później okazało się, że wyleciały dopiero wczoraj, a nie przedwczoraj. Trochę braków komunikacyjnych wyszło - zaznaczył.

"Większość parlamentarna jest łatana"

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Problem dotyczy przede wszystkim Polski i Litwy.

 

ZOBACZ: 12 białoruskich żołnierzy przekroczyło granicę Litwy. "Wypychali imigrantów"

 

Kosiniak-Kamysz, pytany, co trzeba zrobić w obliczu ewentualnego kryzysu migracyjnego, ocenił, że należy konsultować się nie tylko z rządzącymi, ale także z opozycją. W jego opinii większość rządząca Polską jest niestabilna, a większość parlamentarna jest łatana przy każdym głosowaniu.

 

Tym bardziej – zdaniem Kosiniaka-Kamysza – "w takich ważnych sprawach jak ryzyko kryzysu migracyjnego, że na granicy pojawią się dziesiątki, setki osób, uchodźców, którzy mogą chcieć przekroczyć z Białorusi granicę na Litwę, również do Polski, potrzebne jest podejmowanie działań".

 

Prezes PSL podkreślił, że potrzebną wiedzę w tym zakresie mają tylko rządzący, agencje wywiadowcze, służby specjalne. - Jeśli chcą, żebyśmy im coś podpowiedzieli, to lepiej zorganizować spotkanie komisji ds. służb specjalnych, przekazać te informacje, a później premier powinien zorganizować spotkanie z opozycją - zauważył.

"Musimy być rozsądni"

Z kolei w kwestii przyjęcia uchodźców z Afganistanu, zdaniem szefa PSL, kluczowy "musi być rozsądek".

 

Dodał, że powinno odbywać się to w miarę możliwości państwa".

 

- Polska potrafi przyjąć tych, którym potrzebne jest schronienie.(...) Rząd dzisiaj dysponuje wszelką wiedzą, ilu osobom możemy pomóc, na jakich zasadach, warunkach, ale mówienie "nie pomożemy matce samotnej z dzieckiem czy sierocie, nie damy jej szklanki wody", to nie jest chrześcijaństwo – wskazał Kosiniak-Kamysz.

Marszałek Sejmu?

Marcin Fijołek zapytał Władysława Kosiniaka-Kamysza o pojawiające się pogłoski, jakoby miał zostać następcą Elżbiety Witek, po ewentualnym odwołaniu obecnej marszałek Sejmu. We wtorek pojawiły się informację, że najczęściej pada w tym kontekście właśnie nazwisko szefa PSL, choć niektórzy zgłaszają też Stanisława Tyszkę, a nawet Pawła Kukiza.

 

- My o tym nie rozmawialiśmy, myślę że jest wiele osób ze strony opozycji, które mogłyby pełnić tą funkcję - podkreślił szef PSL. - Tutaj nie personalia są najważniejsze - dodał.

 

- Wczoraj doszło do pierwszego spotkania w Sejmie, gdzie były wszystkie stronnictwa opozycyjne - powiedział. - Były zarówno kluby parlamentarne, jak i mniejsze koła - dodał i zauważył, że to jest ważny moment dla układu sił w parlamencie, kiedy opozycja zastanawia się "jak na nowo stworzyć zasady w parlamencie, bo te zostały złamane".

 

Wyraził nadzieję, że posłowie Kukiz'15 zagłosują razem z opozycją ws. odwołania Elżbiety Witek. - Nie należy kopać Pawła Kukiza, tylko z nim rozmawiać - podkreślił.

 

Wszystkie odcinki programu obejrzeć można na polsatnews.pl.

rsr/Polsat News, Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie