Poprawa sytuacji na froncie walki z pożarami w Grecji. Żywioł nasila się we Włoszech i Hiszpanii

Świat
Poprawa sytuacji na froncie walki z pożarami w Grecji. Żywioł nasila się we Włoszech i Hiszpanii
PAP/EPA/SPIROS KOUROS
Pożary w Grecji były efektem największych od ponad trzech dekad upałów w tym kraju. - Kryzys klimatyczny jest tutaj i pokazuje nam, że wszystko musi się zmienić - powiedział Micotakis dodając, że jest gotowy na "odważne zmiany"

Padające w nocy ze środy na czwartek deszcze przyczyniły się do poprawy sytuacji na froncie walki z pożarami w Grecji. - Dzisiaj możemy być bardziej optymistyczni niż w poprzednich dniach" – mówił grecki premier Kyriakos Micotakis. Ostrzegał jednak przez możliwością odrodzenia się ognisk żywiołu. NASA poinformowała, że dym z pożarów w Europie dotarł do bieguna północnego.

- Jesteśmy w połowie sierpnia, a przed nami jeszcze trudne dni. Pożary spowodowały ogromną katastrofę ekologiczną, udało nam się ochronić tysiące ludzi, ale straciliśmy lasy i własność (ludzi -red.) – powiedział.

 

W sumie od 29 lipca do 12 sierpnia w Grecji spłonęło 100 874 hektarów lasów i gajów oliwnych, jak wynika z obliczeń AFP na podstawie danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS).

 

ZOBACZ: Ekstremalne upały w północnej Afryce. Rekordy temperatur i pożary

 

W czwartek aktywnych było jeszcze kilka pożarów, w szczególności na wyspie Eubea oraz w trzech regionach półwyspu Peloponez. Na Eubei z ogniem walczyło jeszcze blisko 860 strażaków, w tym przybyłych na pomoc z Ukrainy, Rumunii i Serbii.

"To wspólny kryzys nas wszystkich"

Pożary w Grecji były efektem największych od ponad trzech dekad upałów w tym kraju. - Kryzys klimatyczny jest tutaj i pokazuje nam, że wszystko musi się zmienić - powiedział Micotakis dodając, że jest gotowy na "odważne zmiany". "To wspólny kryzys nas wszystkich" - podkreślił.

 

W Hiszpanii służby obrony cywilnej walczyły w czwartek w różnych częściach kraju z ponad 30 pożarami lasów i nieużytków rolnych. Do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia tam również przyczyniają się upały.

 

ZOBACZ: "Czerwona flaga dla ludzkości". ONZ alarmuje ws. zmian klimatycznych

 

Największy pożar wybuchł wczesnym rankiem w pobliżu katalońskiej miejscowości Baronia de Rialb, w prowincji Lerida. Z ogniem zmagały się 22 jednostki straży pożarnej. Władze wspólnoty autonomicznej Kastylii-La Manchy ogłosiły w czwartek zakaz wykonywania zmechanizowanych prac polowych do poniedziałku. Podobne obostrzenie wprowadził już wcześniej regionalny rząd Katalonii.

Trzy ofiary pożarów we Włoszech

Fala gorąca, przyniesiona przez tropikalny antycyklon nazwany Lucyfer, jest też powodem pożarów we Włoszech, zwłaszcza w Kalabrii, Kampanii, na Sardynii i na Sycylii. Ostatniej doby zginęły w nich trzy osoby.

 

Z powodu upałów najwyższy stopień alarmu obowiązuje w Rzymie i dziewięciu innych miastach we Włoszech. Temperatury na południu kraju przekraczają 40 stopni.

46 stopni w cieniu w Algierii

Z ogniem strażacy walczą także w Algierii. W czwartek wymiar sprawiedliwości tego kraju wszczął śledztwo w sprawie zabicia przez tłum mężczyzny oskarżanego o świadome spowodowanie pożarów, które zabiły w kraju co najmniej 69 osób. W północnych rejonach kraju szaleje około 50 pożarów, które zagrażają kilku miastom. Lokalne władze poinformowały, że część z nich jest prawdopodobnie wynikiem podpalenia, a część wybuchła z powodu wysokich temperatur. W rejonach tych we wtorek termometry pokazywały 46 stopni C.

 

ZOBACZ: Algieria. 27 ofiar śmiertelnych dwóch wypadków samochodowych jednego dnia

 

Z powodu pożarów władze rosyjskiego regionu Jakucja ogłosiły, że w związku z utrzymującym się w powietrzu dymem piątek będzie tam dniem wolnym od pracy. Chodzi o "ochronę zdrowia mieszkańców w związku z obecnością substancji toksycznych w powietrzu" - poinformowano.

NASA: dym z pożarów dotarł do bieguna północnego

Pożary lasów produkują ogromną ilość dymu, który rozprzestrzenia się zarówno na Jakucję, jak i na sąsiadujące z nią regiony na Syberii. Amerykańska agencja kosmiczna NASA podała w poniedziałek, że po raz pierwszy w historii dym z tych pożarów dotarł do bieguna północnego.

 

Jak podaje agencja AFP, w Jakucji spłonęło już 8 mln hektarów lasów.

kmd/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie