Podwyżki dla polityków. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: najpierw trzeba podnieść pensje "budżetówki"

Polska
Podwyżki dla polityków. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: najpierw trzeba podnieść pensje "budżetówki"
PAP/Paweł Supernak
Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w środowym "Graffiti"

- Są czasy lepsze i gorsze, ale moment pandemii to najgorszy możliwy czas, by rozmawiać o podwyżkach dla polityków - mówiła w środowym programie "Graffiti" posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Jej zdaniem, posłowie, ministrowie czy sekretarze stanu mogliby otrzymywać wyższe pensje, jeśli wcześniej więcej zaczną zarabiać pracownicy sfery budżetowej.

Jak mówiła Dziemianowicz-Bąk, jej formacja chce uregulować kwestię wynagrodzeń dla polityków. Zwróciła jednak uwagę, że jednocześnie "zamrożone" są wynagrodzenia w sferze budżetowej.

 

- Nauczyciele, pielęgniarki, ratownicy medyczni, pracownicy ZUS-u i sądów - oni nie mogą wywalczyć godnych płac. Podnoszenie pensji klasie politycznej w takim momencie jest nieprzyzwoite - stwierdziła posłanka, przypominając o trwającej pandemii i jej ekonomicznych skutkach.

 

ZOBACZ: Podwyżki dla polityków. Tomasz Grodzki: powstanie senacki zespół ds. reformy wynagrodzeń

 

Oceniła, że połowa Polaków "zarabia mniej niż 4 tys. zł brutto". - Na tym tle wynagrodzenia polityków nie są złe. Nie można zaczynać podnoszenia wypłat od zwiększenia ich klasie politycznej - mówiła w "Graffiti".

Wyższe pensje polityków. "Nie mogą ich podnosić według własnego widzimisię"

Prowadzący Marcin Fijołek zauważył, że każdy czas może uchodzić za zły na podwyżki dla posłów czy ministrów. Na to Agnieszka Dziemianowicz-Bąk odparła, iż "są czasy lepsze i gorsze, ale moment pandemii jest najgorszy", by rozmawiać o wzrostach pensji dla polityków. 

 

- Dobrym czasem będzie moment, gdy zostaną spełnione postulaty sfery budżetowej - powiedziała w Polsat News.

 

WIDEO: Kiedy podwyższyć pensje polityków? Posłanka Lewicy wyjaśnia

 

 

W jej opinii, w kwestii wypłat dla polityków potrzebne są rozwiązania systemowe, np. związanie ich wysokości z płacą minimalną. - Nie może być tak, że oni podnoszą sobie wynagrodzenia według własnego widzimisię - oceniła.

 

Zapytana, czy jeśli pod obrady Sejmu trafi projekt PO, cofający skutki prezydenckiego rozporządzenia wprowadzającego podwyżki to Lewica zagłosuje "za", odpowiedziała: - Gdy tak się stanie, będziemy nad nim pracować, ale nie sądzę, by tak się wydarzyło.

Dziemianowicz-Bąk: podwyżka nie trafi w całości na moje konto

Według Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, bardziej prawdopodobne jest, że projekt Platformy trafi do sejmowej "zamrażarki". Przypominała też, że nie można zrzec się wynagrodzenia.

 

ZOBACZ: Podwyżki dla posłów. Sondaż: większość Polaków jest przeciw

 

- Da się je przekazać, jak robi wiele posłów i posłanek Lewicy, na cele charytatywne czy społeczne. Jednak żadna taka działalność nie zastąpi systemowych rozwiązań - dodała.

 

Zadeklarowała przy tym, iż "znaczna kwota podwyżki" nie trafi w całości na jej konto.

"W Polskim Ładzie są rozwiązania nieakceptowalne"

Marcin Fijołek pytał również posłankę Lewicy o to, jak jej formacja zagłosuje ws. poszczególnych pomysłów Polskiego Ładu. Dziemianowicz-Bąk przyznała, że niektóre elementy programu PiS są bliskie ideom jej ugrupowania. Wymieniła podniesienie kwoty wolnej pod podatku oraz progów podatkowych, jak i odejście od degresywnego systemu pobierania danin.

 

- Jednocześnie w Polskim Ładzie są rozwiązania nieakceptowalne, jak np. pompowanie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości - zauważyła.

 

ZOBACZ: Związek Miast Polskich: na Polskim Ładzie stracimy 145 miliardów złotych

 

Jej zdaniem "nawet słuszne rozwiązania" nie mogą wchodzić w życie kosztem samorządów, co miałoby sprawić, że zabraknie pieniędzy na przedszkola albo drogi. Przypomniała o pomyśle Lewicy, wedle którego samorządy otrzymywały 70 proc. wpływów z PIT.

 

- (W kwestii głosowań nad podatkami) nie ma zakładanego z góry "tak" czy "nie". Jesteśmy opozycją merytoryczną i głosujemy za tym, co dobre dla obywateli, a to co szkodliwe, odrzucamy lub staramy się poprawić - zadeklarowała posłanka.

 

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przekazała również, że Lewica nie poprze wniosku o uchylenie immunitetu prezesa NIK Mariana Banasia. - Mamy sytuację jak w mafijnych porachunkach. Banaś był członkiem obozu władzy, zaczął ujawniać sekrety i za to ma zostać ukarany. Nie przyłożymy do tego ręki - powiedziała. 

 

Poprzednie odcinki programu "Graffiti" można obejrzeć tutaj

wka/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie